wtorek, 29 października 2013

Lekki gulasz z kurczaka z grzybami i owocami z nalewki



Gulasz powstał jako dodatek do kopytek gryczanych, a inspiracją były owoce, które zostały po przecedzeniu nalewki śliwkowej.
Połączenie mięsa, grzybów, owoców "na rauszu" ;) i pomarańczowej nuty może się wydawać zaskakujące, jednak "nie taki diabeł straszny..." - pyszne wyszło :)



Składniki gulaszu z kurczaka z grzybami:

1 podwójna pierś z kurczaka bez skóry
mała garść suszonych grzybów (bez namaczania, posiekanych drobno)
1 nieduża cebula
2 łyżki owoców z nalewki (śliwki z rodzynkami)
1 "pasek" pomarańczowej skórki (bez białej części)
3 łyżki gęstej, kwaśnej śmietany
1 łyżka mąki gryczanej  (ryżowej, lub pszennej)
sól, pieprz, masło klarowane (lub olej) do smażenia
posiekany koperek

Jak zrobić gulasz z kurczaka z grzybami?

Cebulę obrać i drobno posiekać. Skórkę z pomarańczy (zdjąć przy pomocy obieraczki do warzyw) pokroić bardzo drobno. Mięso umyć, jeśli trzeba wykroić kości i chrząstki, osuszyć i pokroić w paseczki.
W rondlu rozgrzać masło/olej, dodać pokrojone mięso, doprawić solą i pieprzem, a następnie lekko zrumienić. Dodać cebulę, grzyby i skórkę pomarańczową. Smażyć kilka minut, stale mieszając. Dodać pokrojone drobno owoce z nalewki i ok. pół litra wrzątku, przykryć, zmniejszyć płomień i dusić do miękkości mięsa i grzybów (ok. 5 - 10 min).
Do kubeczka przełożyć śmietanę, dodać mąkę, trochę zimnej wody i chochelkę wywaru, w którym dusiło się mięso i grzyby. Dokładnie wymieszać, żeby nie było grudek, a następnie powoli, cały czas mieszając, dodawać do mięsa, aby zagęścić i doprawić sos. Zagotować, wyłączyć gaz i można podawać :)

Ja podałam z kopytkami gryczanymi, ale równie dobre będą ziemniaki, ryż, makaron, czy kluski półfrancuskie.

Smacznego :)

poniedziałek, 28 października 2013

Kopytka gryczane


Kopytka, to jedno z moich ulubionych dań. I jedno z najbardziej uniwersalnych.
Mają wiele twarzy, można je robić na wiele sposobów i podawać w różny sposób, np. z rozmaitymi sosami, z pesto, z masłem ziołowym, gotowane, odsmażane, zapiekane, a nawet na słodko.
Dzięki temu nie sposób się znudzić :)

Dzisiaj kopytka gryczane
Wbrew pozorom wcale nie są brązowe, i nie smakują jak kasza gryczana, chociaz oczywiście mają delikatny posmak gryki - to nieuniknione.
 Konsystencją i smakiem trochę różnią się od pszennych, ale są równie dobre, a już na pewno zdrowsze, no i bezglutenowe.
z sosem na bazie kurczaka, z grzybami, owocami z nalewki i trochę zaskakującą nutą pomarańczy :)


odsmażane, "drugodniowe", z masłem szałwiowo - czosnkowym.


Składniki kopytek gryczanych:

1 kg ugotowanych ziemniaków z poprzedniego dnia
(najlepsze są odmiany mączyste, Bryza, Gracja, Ibis, Tajfun)
ok. 25 dag maki gryczanej (ok. 2 szklanki)*
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
2 nieduże jajka
szczypta soli

Jak zrobić kopytka gryczane?

Ziemniaki przecisnąć przez praskę i ostudzić (mogą też być z poprzedniego dnia). Po ostudzeniu uformować z nich kopczyk, pośrodku zrobić zagłębienie, do którego wbić jajka. Ziemniaki dookoła obsypać mąką gryczaną i ziemniaczaną, dodać sól i wszystko dokładnie zagnieść.
Z ciasta uformować gruby wałek, pokroić go na kawałki i z każdego z nich utoczyć długi wałeczek. Pokroić je ukośnie na małe kawałki i gotować partiami, wrzucając do dużej ilości wrzącej wody. Gotować ok. minutę od momentu kiedy wypłyną na powierzchnię.

*Być może trzeba będzie dodać więcej mąki i skrobi, jeżeli ziemniaki są zbyt wodniste; zdecydowanie polecam te ugotowane dzien wcześniej.

Smacznego :)

wtorek, 22 października 2013

Łosoś na szpinaku z pieczarkami i pomidorami


Dzisiaj łosoś podany na gęstym szpinakowo-pieczarkowo-pomidorowym misz-maszu ;)
Wspaniałe danie, które przy okazji, tak mimochodem ;) jest dietetyczne i bardzo zdrowe - a takie lubię najbardziej.
Możemy je podać zarówno na obiad, jak i na kolację. Nadaje się też na bardziej uroczysty obiad, ponieważ różowo-pomarańczowy łosoś pięknie się prezentuje na tle ciemnozielonego szpinaku i czerwonych "plamek" pomidorów.


Ryba, ponieważ nie jest zbyt mocno wysmażona, jest niezwykle delikatna i soczysta. Zrumieniłam ją krótko, po czym udusiłam nad parą z warzyw.
Bardzo dobrze smakuje z chrupiącą ciabattą, świeżym żytnim chlebem lub zwykłą bułeczką., ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby podać ją z ryżem, makaronem, kluskami francuskimi, czy ziemniakami.


Danie w sam raz dla 5 (lub 4 bardzo głodnych) osób :)


Składniki łososia na szpinaku:

60 dag filetu z łososia
pół kilograma obranego, umytego szpinaku (może też być mrożony, ale w listkach)
12 średnich pieczarek
4 nieduże pomidory
mała cebula
3-4 posiekane ząbki czosnku
1 łyżka mąki ryżowej (lub pszennej)*
skórka i sok z połowy cytryny
klarowane masło (lub olej) do smażenia

pieprz, sól lubczykowa, lub zwykła sól + łyżeczka posiekanego lubczyku, szczypta cukru, słodka, mielona papryka, ostra mielona papryka (lub posiekana świeża)

Sposób przygotowania łososia na szpinaku:

Przygotować warzywa i grzyby. Pieczarki pokroić w plasterki, przełożyć do miseczki, posypać mąką i wymieszać (mąkę, jeśli bardzo chcecie, możecie pominąć ;)
Cebulę obrać i pokroić w kostkę, pomidorki włożyć na 2 minuty do wrzątku, przełożyć do zimnej wody, obrać ze skórki i pokroić w kostkę.
Na dużej patelni rozgrzać 2-3 łyżki klarowanego masła, dodać cebulę i lekko ją zeszklić.
Dodać pieczarki i smażyć, mieszając od czasu do czasu, aż pieczarki zmiękną i lekko się zrumienią(trzeba uważać, ponieważ pieczarki z mąką łatwo się przypalają). Pod koniec dodać czosnek (i ostrą papryczkę, jeśli używamy) i smażyć go z pieczarkami przez minutę, stale mieszając, po czym dodać szpinak, skórkę z cytryny, pomidory, sól i pieprz. Powinno wytworzyć się sporo płynu, w którym gotujemy wszystko, aż szpinak "opadnie" i straci surowy posmak (trwa to zaledwie kilka minut). Po tym czasie dodajemy cukier i sok z cytryny do smaku.
W międzyczasie na drugiej patelni smażymy łososia pokrojonego na 4-5 porcji. Oprószamy go solą, pieprzem i papryką. Kiedy mięso do połowy zmieni kolor na białoróżowy, odwracamy i dopiekamy krótko z drugiej strony.
Fileciki układamy na szpinaku z pieczarkami i pomidorami, płomień pod rondlem ustawiamy na minimum, przykrywamy pokrywką i dusimy 2-3 minuty, pozwalając żeby ryba "doszła" pod wpływem pary.

* W MM mąkę pomijamy

Smacznego :)



środa, 16 października 2013

Najlepsze mielone kotlety



Mielone kotlety... Tradycyjna, polska kuchnia. Uważane są w naszym kraju za proste, szybkie i chyba jedno z popularniejszych dań. Jednak to proste danie można albo wznieść na wyżyny, albo totalnie pogrążyć. Zdarzało mi się próbować kotletów twardych, jak piłki do tenisa, bladych, jakby chorowały przez kilka tygodni, miękkich, gąbczastych, mdłych, przesolonych...

Stąd wniosek, że wcale nie tak łatwo zrobić dobre kotlety. Wiele zależy od kucharza, od tego, jak przyprawi i usmaży mięso, ale jeszcze więcej zależy od samego mięsa.
Nie raz przekonałam się, że robiąc kotlety tak, jak zwykle, nie otrzymałam tego, czego się spodziewałam. Dlatego staram się kupować mięso u tego samego rzeźnika. Kupuję w całości, przeważnie ten sam rodzaj (najczęściej wieprzowina z wołowiną w stosunku 2:1 lub sama wieprzowina). Zawsze mielę je sama - wiem co kupiłam, co zmieliłam i z czego są moje kotlety.

Więc jeszcze raz: dobre mięso, które sami mielimy - co ważne, nie może być zbyt chude, jeśli kotlety mają być soczyste. Trochę bułki namoczonej w mleku rozluźni mięso i sprawi, że kotlety nie będą twarde, a także łatwiej je będzie formować. I jeszcze sposób smażenia: szybkie obsmażenie na dużym ogniu na początku, a później cierpliwe, powolne dosmażanie na małym. Dzięki temu mięso na początku szybko się zetnie, zatrzymując w środku wszystkie soki, a po zmniejszeniu ognia kotlety spokojnie dopieką się w środku. Ponieważ kotlety zawsze "puchną" podczas smażenia, lepiej uformować możliwie płaskie i niezbyt duże (zwłaszcza, jeśli nie macie wprawy, łatwiej je będzie dosmażyć). No i żeby się nie okazało, że wyszły klopsy ;)
Po szybkim obsmażeniu można też przykryć patelnię pokrywką i w ten sposób je dopiec (moja mama podlewa je odrobiną wody, która na koniec całkowicie odparowuje; kotlety wychodzą mięciutkie, ale nie maja tej chrupiącej skórki, która my lubimy).

Oczywiście bardzo ważne są dodatki i przyprawy (czosnek, cebula, świeżo zmielony pieprz, zioła świeże i suszone, a także grzyby, szpinak, a nawet pestki, nasiona, czy orzechy itp.)
Z tej porcji mięsa wychodzi 8-10 dużych kotletów, czyli na dwa obiady dla mojej rodziny i cos tam na dokładkę ;)

Poniższy przepis, to mój "kotletowy" standard - taki najprostszy, bez dodatków. Jednak jest tam coś ode mnie - nać selera, która dodaje posmaku maggi, i śmietana. Jestem pewna, że to one sprawiają, że kotlety są jeszcze pyszniejsze - pulchne i aromatyczne.
Dla mnie takie są najlepsze, a wy się nie dowiecie, dopóki sami nie spróbujecie :)

Ps. Pamiętajcie, żadnego "dziabania" widelcem podczas smażenia, bo wszystkie soki wypłyną i zamiast soczystych kotletów, będziecie mieli wióry.
Najlepsza jest łopatka  ;)


Jak zrobić najlepsze mielone kotlety?

Składniki:

70 dag mieszanego mięsa wieprzowo-wołowego (np. łopatka i karkówka)
1 duże jajo lub dwa mniejsze
pół cebuli bardzo drobno posiekanej
duży ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
2 czerstwe kajzerki
czubata łyżka, lub trochę więcej, kwaśnej śmietany
2 łyżki drobniutko posiekanej naci selera (lub natki pietruszki)
sól, świeżo zmielony pieprz

bułka tarta do obtoczenia
tłuszcz do smażenia (u mnie klarowane masło)

Jak zrobić najlepsze mielone kotlety?

Bułki namoczyć w mleku (lub wodzie). Mięso zmielić.
Do miski włożyć mięso, dobrze odciśnięte bułki, cebulę i czosnek, a następnie dodać jajko, śmietanę przyprawy i posiekaną nać selera (może być natka pietruszki, ale nać selera daje wspaniały smak ).
Całość bardzo dobrze wyrobić ręcznie, aż mięso zacznie się lekko kleić. Uformować kotlety, panierować w tartej bułce i smażyć z obu stron na rumiano.
Najlepsze są prosto z patelni, ale świetnie smakują również na zimno, krojone w plastry, na kanapce.

Smacznego :)

poniedziałek, 7 października 2013

Leniwe pierogi z ziemniakami


Niezbyt często robię ten rodzaj leniwych. Zwykle zagniatam ciasto jedynie z twarogu, mąki i jajek.
Jednak czasami jest tak, że nie mam dostatecznej ilości sera, za to mam ogromną ochotę na leniwe.
I co wtedy? 
Wtedy można trochę oszukać i część sera zastąpić ziemniakami :)


Polecam również tradycyjne leniwe, czyli "leniwce" i błyskawiczne, "najleniwsze" leniwe pierogi :)

Porcja mojego męża - "zabułkowana" i zasłodzona na maksa....
A zanim zaczął jeść, jeszcze sie upewnił, cyt. "Ale nie żałowałas cukru...?" :)))

Składniki leniwych pierogów z ziemniakami:

ok. 50 dag twarogu
ok. 50 dag gotowanych ziemniaków
ok. 30 dag mąki pszennej (aby kluski były bezglutenowe, wystarczy zastąpić mąkę pszenną mąką ryżową i ziemniaczaną w stosunku 2:1, czyli 20dag ryżowej, 10 dag ziemniaczanej)
2 jajka
szczypta soli

bułka tarta z cynamonem, zrumieniona na maśle.


Jak zrobić leniwe pierogi z ziemniakami (również bezglutenowe)?

Ziemniaki i twaróg przecisnąć przez praskę, dodać jajko i szczypte soli, oraz tyle mąki, żeby uzyskać zwarte ciasto.
Gotowe ciasto pokroić na kawałki i uformować z nich ruloniki. Przy pomocy odwrotnej strony noża zrobić na wałeczkach wzór kratki. Pokroić wałki ukośnie, na małe kawałki (tak jak kopytka).
Gotować w osolonym wrzątku (ok. minuty od wypłynięcia na powierzchnię).
Wyjąć łyżką cedzakową i od razu podawać, polane bułką tarta z masłem i cynamonem, oraz posypane cukrem.

Smacznego :)


sobota, 5 października 2013

Krokiety ziemniaczane, czyli croquettes de pommes de terre, z sosem grzybowym




Prosta rzecz, ale smak iście niebiański :)
Jadałam je już wcześniej, w różnych miejscach, ale dopiero te, zrobione własnoręcznie, naprawdę mnie zachwyciły.

Przepis mam od koleżanki, więc bliższego pochodzenia nie znam, jednak mogę zagwarantować, że jesli je zrobicie, będą to najlepsze krokiety ziemniaczane jakie kiedykolwiek jedliście.






My jedlismy z sosem grzybowym i surówką z kiszonej kapusty, i to wystarczyło. Ale myślę, że takie krokiety mogą być uzupełnieniem każdego mięsnego dania. Podejrzewam, że wspaniale smakowałyby też ze słodko-kwaśną kapustą. 


 

Składniki krokietów ziemniaczanych:


500-800 g ziemniaków 
100 g masła
2 jajka
60 g mąki
sól i pieprz
bułka tarta do panierowania
olej lub klarowane masło do smażenia 

Jak zrobić krokiety ziemniaczane?


Ziemniaki umyć i ugotować w łupinach w osolonej wodzie. Odcedzić i odparować, stawiając na chwilę garnek na gazie. Należy nim potrząsać, aż przeschną.
Ciepłe ziemniaki obrać, rozgnieść w prasce lub zmielić w maszynce (ponieważ niecierpię obierania ugotowanych ziemniaków, swoje najpierw obrałam, a dopiero potem ugotowałam). Do garnka z purée dodać żółtka (białka zostawić do panierowania), masło, mąkę, przyprawy, i ubijać drewnianą łyżką. Przełożyć ciasto na blat i krótko zagnieść. Uformować wałek, a nastepnie podzielić go na w miarę równe części.


Zwilżonymi dłońmi formowac podłużne waleczki i panierować kolejno: w mące, ubitych lekko białkach i tartej bułce. Smażyć na patelni na niezbyt rozgrzanym tłuszczu (zwykle używam mało tłuszczu do smażenia, ale tutaj powinno go być go troszkę więcej, jak na zdjęciu poniżej - wtedy krokiety ładnie się zrumienią) z obu stron, na złoty kolor.



Jak zrobić sos z suszonych grzybów?


20-30 g grzybów suszonych
30 g cebuli
1 ząbek czosnku
30 g masła
30 g mąki
1/3 l wywaru z grzybów
2 łyżki gęstej śmietany
sól, świeżo zmielony pieprz

Grzyby umyć, zalać zimną wodą i moczyć przez ok. godzinę. Po tym czasie ostrożnie, żeby nie zmącić płynu, wyjąć grzyby, a płyn przelać do rondelka (powoli, żeby nie przelać zanieczyszczeń i piasku). Grzyby ugotować w wodzie, w której były moczone, dodając niewielka ilość soli. Po ugotowaniu wyjąć z wywaru (wywar zachować) i drobno pokroić. Cebulę i czosnek pokroić w niewielką kostkę, poddusić na maśle, dodać mąkę, chwilę razem podsmażyć i rozprowadzić wywarem z grzybów (znów delikatnie zlewać wywar, żeby nie przelać z piaskiem).

Przyprawić solą i pieprzem, dodać grzyby, zagotować i zdjąć z ognia.
W garnuszku rozmieszać śmietanę z niewielką ilością sosu, wlać do pozostałego sosu, wymieszać i gotowe.

Smacznego :)

piątek, 4 października 2013

"Pizza" bez ciasta

 
Nazwa pizza w odniesieniu do tego dania, jest nazwą umowną. To taka "prawie" pizza, bo spód z ciasta zastąpiłam spodem z mięsa. Jest to więc coś w rodzaju dużego, mięsnego placka z nadzieniem, przypominającego smakiem pizzę (można ją nazwać meatzza, od meat, czyli mieso ;))

Pewnie zapytacie po co te alpejskie kombinacje, skoro można po prostu upiec pizzę?
Ano po to, żeby mogły to jeść osoby na diecie bezglutenowej.
W tym daniu nie ma  mąki zawierającej gluten, a dodatkowo jest to potrawa wysokobiałkowa.
Doskonale nadaje się na kolację, przez to wysokie białko właśnie.

Ale spokojnie, nie jest to jakiś dziwoląg tylko dla tych, co na diecie ;)
Moi kulinarni eksperci "wciągnęli nosem" i rozglądali się, czy nie ma jeszcze.

Składniki pizzy bez ciasta:

0.5kg mięsa z piersi indyka
1 jajko lub 2 białka
1 łyżka mąki ryżowej
zioła prowansalskie, sól, pieprz

Nadzienie pizzy:
pół żółtej i pół czewonej papryki
pół małej cukinii
6-8 niedużych pieczarek
1 duży pomidor (lub kilka pomidorów z puszki)
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
1 łyżka przecieru pomidorowego
sól, pieprz, duża szczypta cukru, świeże lub suszone oregano
1 kulka mozarelli light
ketchup lub domowy sos do pizzy

Jak zrobić pizzę bez ciasta?

Mięso umyć, osuszyć, pokroić w kostkę i zblendować pulsacyjnie (nie powinno być zblendowane "na miazgę", lecz powinny pozostać małe kawałeczki mięsa; można je również bardzo drobno pokroić).
Przełożyć do miski, dodać jajko, mąkę i przyprawy. Dobrze wyrobić, podzielić na 4 części i uformować z nich kulki.

Rozgrzać dużą patelnię z nieprzywierającą powłoką (ja użyłam specjalnej podkładki, na której można smażyć i piec bez tłuszczu) i posmarować ją olejem. Kulki mięsa lekko rozpłaszczyć w zwilżonych woda dłoniach, położyć na patelni i jeszcze bardziej rozpłaszczyć, formując owalne placki, wielkosci dłoni i grubosci ok. 0.5 cm. Usmażyć z obydwu stron (nie muszą być dosmażone do końca, ponieważ będą jeszcze dopiekane w piekarniku) uważając przy odwracaniu, żeby się nie połamały.


Na drugiej patelnie podsmażyć pokrojone warzywa i grzyby, dodając pod koniec pokrojony w kostkę pomidor, koncentrat pomidorowy, czosnek przecisnięty przez praskę, przyprawy i zioła.

Placki z mięsa ułożyć na wyłozonej papierem do pieczenia blasze, posmarować ketchupem, nałozyc farsz i cienkie plasterki mozarelli. Zapiekać kilka/kilkanascie minut, az do rozpuszczenia sera i zrumienienia mięsa.

Przed podaniem polać ketchupem lub domowym sosem do pizzy (jak zrobić pyszny, domowy sos do pizzy pisałam TUTAJ) i posypać świeżymi ziołami.
Świetnie do niej pasuje sałata z pomidorami i winegretem.

Źródło inspiracji http://tiny.cc/Metabolic
Smacznego :)

 


czwartek, 3 października 2013

Najlepsze guacamole


Guacamole, to de facto sos, chociaż my, Europejczycy, nieco inaczej to słowo rozumiemy.
Sos dla nas, to coś płynnego lub półpłynnego, a nie taka "paćka", jak guacamole. Dla nas ww. będzie co najwyżej dipem, ewentualnie pastą. Cóż, co kraj, to obyczaj :)

Ja zakochałam się w nim w Meksyku i mimo, że był piekielnie ostry, jadłam go codziennie, jak tubylcy, do wszystkiego. Od tego czasu minęły 2 lata, a ja nadal kocham chilli i guacamole.
Ostatnio nie ma tygodnia, żebym go nie robiła, bo mój organizm sam się go domaga.
Przeważnie jemy go na grzankach z żytniego, razowego chleba - na śniadanie.

Słowo mole wywodzi się prawdopodobnie od słowa molli które oznacza po prostu sos.
Stąd nazwa guacamole która jest połączeniem słowa mole - sos i aguacate - awokado.
Wyczytałam też, że aguacate, oznacza również jądro - męskie jądro. Przyznacie, że kształt podobny ;)


Chociaż awokado jest bardzo kaloryczne, jednak są to kalorie bardzo odżywcze, z gatunku tych, co przynoszą o wiele wiecej dobrego niż złego. Nie sposób wymienić wszystkich jego wspaniałych właściwości, podam więc chociaz te najważ
niejsze.
Awokado zawiera kwasy tłuszczowe omega-3 i potas potrzebne dla prawidłowej pracy serca (w awokado jest 30% wiecej potasu, niż w powszechnie uważanych za jego najlepsze źródło, bananach), (korzystne dla serca), luteinę (antyoksydant chroniący nasze oczy), naturalną witaminę E i B6. Ma mnóstwo kwasu foliowego, który jest potrzebny kobietom w ciąży, a także chroni przed udarem. Awokado jest nazywane mistrzem antyoksydantów (zawiera duzo glutationu, który wspiera wątrobę i system nerwowy), chroni przed rakiem piersi i Alzhaimerem (ponoć odwraca również wczesne objawy wywołane przez tę chorobę). Zmniejsza stany zapalne w żołądku, chroni przed nowotworami (zwłaszcza piersi i prostaty).

Jednak najważniejsze jest to, że nie trzeba ich kupować z ekologicznych upraw, ponieważ do tej pory nie ma genetycznie modyfikowanych awokado i nie ma ich na liście 12 owoców i warzyw najbardziej chłonących pestycydy.
http://faktydlazdrowia.pl/pestycydy-na-co-dzien-12-najbardziej-toksycznych-warzyw-i-owocow/


To tyle tytułem wstępu.
Teraz szybko do sklepu po smaczliwkę, czyli persea scheffer i... zaczynamy działać ;)

Składniki guacamole:

2 dojrzałe awokado
1 mała, czerwona cebula
1 duży pomidor
1 papryczka chilli
1 limonka lub cytryna
pęczek kolendry
łyżka oliwy (opcjonalnie)
sól

Jak zrobić guacamole?

Awokado przekroić na pól, wyjąć pestkę, obrać ze skóry (jeśli jest dojrzałe, skórkę łatwo ściągnąć odrywając ręcznie paski skórki) i rozgnieść widelcem, tak aby pozostały niewielkie kawałki miąższu.
Cebulę obrać i bardzo drobno posiekać. Chilli wypestkować (lub nie, w zależności od tego, jak ostry ma być sos) i drobniutko posiekać. Pomidor przekroić i, jesli ma dużo pestek i wodnisty miąższ, usunąć je, a resztę drobno posiekać. Kolendrę pokroić razem z łodyżkami - łodyżki drobno, liscie trochę grubiej.
W miseczce połaczyć awokado, pomidor, cebulę, chilli i kolendrę. Posolić, dodać oliwę i sok z limonki. Wymieszać.

Smacznego :)