Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nalesniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nalesniki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 lipca 2014

Bezglutenowe placki z ciecierzycy - co zamiast chleba?


W ostatnim czasie moja mózgownica pracuje intensywnie, ponieważ staram się znaleźć zamiennik zwykłego (czyli pieczonego ze zbożowej mąki) chleba. Zamiennik nie byle jaki, tylko taki, niezawierający glutenu - i jeszcze satysfakcjonujący mnie w stu (i jeden) procentach.
A co - jak szaleć, to szaleć! Nigdzie nie było powiedziane, żeby zadowalać się byle czym ;)

Przerabiałam już różne chleby (te sklepowe również), placki, naleśniki, krokieciki i co tam jeszcze... Jak dotąd poziom mojej satysfakcji zbytnio nie urósł ;)
Aż do dzisiaj, kiedy wyskoczył w górę, o wiele wyżej niż mały "hopek" ;)

Bo dzisiaj wpadłam na pomysł zrobienia orientalnych w smaku placuszków z ugotowanej ciecierzycy i niewielkiego dodatku mąki z tejże, oraz skrobi ziemniaczanej.

Rozmyślałam sobie o czekającej mnie wkrótce wyprawie do Indii i... KLIK! Zaskoczyło :) Indusi mają tyle fajnych, zastępujących chleb, placków! Sprawdziłam, czy mam gotowaną ciecierzycę - na szczęście miałam - i od razu "machnęłam" dwa tuziny tych piękności :)

Efekt jest więcej niż zadowalający, zwłaszcza, że są to placki wielofunkcyjne, które można jeść na słono i na słodko. Dobrze zastępują chleb, można w nie zawijać dowolny farsz, można nimi wyjadać curry czy dal, można je wysuszyć jak nachos i chrupać jako przekąskę. Można też zrobić z nich "makaron", który wzbogaci każdą, gęstą, warzywną zupę lub sos.

To co... Zróbcie sobie takie :-)


Jak zrobić placki z ciecierzycy?

Przygotuj sobie:
miarkę ugotowanej (zimnej) ciecierzycy (powiedzmy kubek)
miarkę wody gazowanej (jw.)
3-4 łyżki mąki z ciecierzycy
1-2 łyżki skrobi ziemniaczanej
2 łyżki dobrego, nierafinowanego oleju/oliwy (dodałam arganowy, ale może być oliwa lub kokosowy)
jajko (opcjonalnie, ale... dodałam :)
1 łyżeczkę ziaren kuminu (świeżo mielony/utłuczony w moździerzu)
1 łyżeczkę nasion sezamu niełuskanego
1 łyżkę lnu złotego (lub brązowego)
szczyptę soli
Ciecierzycę, jajko i wodę zmiksuj w blenderze na gładką masę. Stopniowo dodawaj obie mąki, aż do uzyskania konsystencji trochę gęściejszej od ciasta naleśnikowego (być może będziesz potrzebować więcej mąki - to zależy od kilku rzeczy, np. od tego, czy użyjesz jajka, od wilgotności ziaren ciecierzycy, mąki itp.). Dodaj sól, sezam, len i kumin. Jeszcze raz - krótko - zmiksuj.
Gotowe ciasto odstaw na pół godzinki, w temp. pokojowej.
Po tym czasie smaż (bez tłuszczu) nieduże, cienkie placuszki (moje mają średnicę ok 10-12 cm). Powinny się dobrze wysuszyć, ale zachować elastyczność.
Jeżeli zamierzasz je przechowywać w lodówce, to najpierw pozwól im ostygnąć i odparować. Niech poleżą parę minut rozłożone na blacie. Później możesz je ułożyć w stosik, włożyć do pojemnika i zamknąć, lub zawinięte w folię spożywczą, przechowywać przez kilka dni w lodówce

Smacznego :)

sobota, 21 września 2013

Najlepsze naleśniki, z kozim twarożkiem i sosem malinowym



Moi domowi eksperci stwierdzili, że to najlepsze naleśniki, jakie kiedykolwiek jedli. Ich zachwyty i wniebowzięte cmokanie słyszeli chyba nawet sąsiedzi ;) Młodszy krytyk kulinarny docenił zwłaszcza połączenie słodkich malin z pieprzem i bazylią. Powiedział że, cyt. "Te naleśniki są chyba najlepsze jakie zrobiłaś, a na pewno od... dłuższego czasu".
Yyyyy... ekhem... ;)

Ciasto naleśnikowe...
Chyba każdy ma swój ulubiony, i zapewne najlepszy przepis na naleśniki :)
Mój pewnie nie jest wyjatkowy: półlitrowy garnuszek mleka, jajko, szczypta soli, i tyle mąki, żeby ciasto było gładkie, lekko napowietrzone. Powinno być półpłynne i odpowiednio rozlewać się na patelni (proporcje zwiększam odpowiednio, w zależności od tego, ile naleśników potrzebuję).
Po zmiksowaniu dobrze jest zostawić ciasto w spokoju na parę minut, żeby konsystencja się ustabilizowała (ciasto lekko zgęstnieje). Przed smażeniem można zrobić próbę pierwszego naleśnika. Jeśli nie jest taki, jak oczekiwaliśmy, zawsze mozna dopracować ciasto: dodać trochę mąki lub mleka.
Usmażyć cieniutkie naleśniki (średnica mojej patelni to 23 cm) i zawijać w nie nadzienie, póki są ciepłe i elastyczne.
Proste, jak konstrukcja młotka :)



Ps. Nie wiem, czy wierzycie w to, że pierwszy naleśnik zawsze jest nieudany? Ja nie wierzę :) Tajemnica tkwi w odpowiednim, naprawdę silnym rozgrzaniu patelni. Pierwszy zwykle się nie udaje, bo jesteśmy zbyt niecierpliwi. Więc... tym razem pozwól patelni sie rozgrzać :)




Składniki naleśników:

10 naleśników, wg. przepisu podanego wyżej
ok. pół kilo malin
25 dag koziego twarożku
1 jogurt gruszkowy
kilka łyżek cukru
kilka listków bazylii
szczypta soli i pieprzu

Jak zrobić najlepsze naleśniki?

Połowę malin (ja wykorzystałam do sosu mrożone maliny, ale mogą być świeże) wsypać do rondelka, wlać 1-2 łyzki wody, dodać ok. 2 łyżki cukru (w zależności od słodkości owoców) i gotować kilka minut, cały czas mieszając. Część owoców powinna pozostać w całości.
Pod koniec dodać drobniutko posiekane listki bazylii, szczyptę soli i odrobinę świeżo zmielonego pieprzu.
Twarożek rozgnieść widelcem, dodać jogurt, szczyptę soli i dobrze wymieszać.
Każdy naleśnik posmarować cienko twarożkiem. Z jednej strony ułożyć maliny, posypać je lekko cukrem i zwinąć w rulonik.
Tak przygotowane mozna juz podawać, ja jednak lubię kiedy są chrupiące, więc podsmazam jeszcze gotowe ruloniki na klarowanym maśle.
Podaję polane gorącym sosem malinowo-bazyliowym.


Smacznego :)

poniedziałek, 27 maja 2013

Naleśniki makowo-kokosowe z serkiem śmietankowym


Alternatywa dla tradycyjnych naleśników. Od razu mówię, ze nie bawię się w zgadywanie w "które lepsze". To po prostu mój sposób na urozmaicenie naleśnikowej nudy :)
Z pewnością znajdą sie amatorzy i jednych, i drugich. Jednak jeśli nigdy jeszcze nie wyszłaś/wyszedłeś poza tradycyjne naleśniki z dżemem lub twarogiem, to może teraz jest ten czas i może teraz warto spróbować czegos nowego :)


A jeśli moje słowa cie nie przekonują, to spójrz wyżej. Ładne są, prawda? ;)

Składniki ciasta naleśnikowego z makiem:

2 jajka
1 część mleka
1 część wody gazowanej
mąka pszenna typ 500 (lub bezglutenowej mieszanki uniwersalnej)
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka esencji waniliowej
po 3 łyżki maku i wiórków kokosowych
szczypta kurkumy
szczypta soli
skórka otarta z połowy cytryny

Składniki farszu do nalesników z makiem i twarożkiem:

ok. 60 dag kremowego, białego sera
słodka śmietana 12%
2-3 łyżki jogurtu naturalnego
cukier trzcinowy i waniliowy (u mnie domowy cukier waniliowy)
po 10-12 listków melisy i mięty
czubata łyzka maku
łyżka esencji waniliowej


Sposób przygotowania naleśników:

Jajka zmiksować z solą i kurkumą. Stopniowo dodawać mąke, wodę i mleko. Na koniec dodać mak i wiórki i wymieszać łyżką. Odstawić na 10 min.
W tym czasie przygotowac farsz. Ser dobrze rozgnieść widelcem lub przecisnąć przez praskę. Dodać jogurt, ekstrakt waniliowy, skórkę z cytryny i posiekane zioła, a następnie tyle śmietanki, aby masa dawała się swobodnie rozsmarowywać.
Usmażyć cienkie naleśniki, nadziewać je masą twarogową i zwijac w rulony lub dowolnie składać. Przed podaniem podsmażyć na rumiano na sklarowanym maśle lub oleju.


Smacznego :)

piątek, 20 kwietnia 2012

Dietetyczne nalesniki, faszerowane miesem i warzywami.


Dzisiaj odchudzona wersja faszerowanych nalesnikow/krokietow:  nalesniki z razowej maki z niskokalorycznym farszem z gotowanego kurczaka i warzyw. Bez panierki, ale bardzo "urodziwe", bo oproszone papryka i podsmazone na odrobinie klarowanego masla :)
Nie podje dokladnego przepisu na ciasto - zwykle robi sie je na oko. Kazda maka inaczej chlonie wode, a kazde jajko ma inna wielkosc, wiec ciezko okreslic ile czego trzeba dodac.
Ale gdyby ktos byl bardzo drobiazgowy, wystarczy znalezc jakikolwiek przepis na nalesniki, ustalic proporcje maki do mleka i dopasowac do skladnikow, ktore podalam.

Doskonale pasuja do czewonego barszczu, ale mozna tez zaryzykowac i poeksperymentowac. Ja podalam je z surowka i SOSEM ROZMARYNOWYM. Mozecie mi wierzyc lub nie, ale bylo pycha!


Skladniki:
Ciasto:
mleko wymieszane z woda gazowana 1:1
1 czesc maki chlebowej
1 czesc maki pszennej
1 czesc maki sojowej i pszennej razowej 1:1
1 duze jajko
szczypta soli
Farsz:
gotowane mieso i warzywa z rosolu (u mnie kurczak bez skory) 1:1
1 jajko
sol, pieprz, ziola prowansalskie

Dodatkowo olej lub klarowane maslo ghee, do podsmazenia gotowych krokietow, i slodka, suszona papryka.

Sposob wykonania:
Warzywa i mieso zmiksowac, dodac jajko, doprawic sola i pieprzem i dokladnie wymieszac. Odstawic do lodowki na czas smazenia nalesnikow. Mozna tez farsz przygotowac dzien wczesniej.
Skladniki ciasta dokladnie zmiksowac. Na patelni teflonowej (moja ma srednice ok. 20 cm) smazyc cienkie nalesniki.



Na kazdy nalesnik nalozyc czubata lyzke farszu i rozsmarowac (farszu nie powinno byc duzo, zeby nalesniki nie popekaly podczas skladania).


Zwinac, skladajac najpierw czesc od siebie (ok. 1/4), pozniej prawy i lewy bok, tak zeby lekko na siebie nachodzily (na ok. 2-3 cm), a nastepnie znow od siebie, na dwa razy. Staramy sie, zeby krokiecik przypominal raczej paczuszke, niz rulonik, poniewaz latwiej go podsmazyc.

Kiedy wszystkie nalesniki sa juz zwiniete, posypujemy je sproszkowana papryka.
Na patelni rozgrzewamy ghee i podsmazamy krokiety z obu stron, na niezbyt duzym ogniu (trzeba pamietac, ze musi to troche potrwac, poniewaz w farszu jest surowe jajko) i leko splaszczając łopatka.

Na talerzu polewamy SOSEM ROZMARYNOWYM i dekorujemy galazka rozmarynu.
Smacznego :)))


środa, 28 marca 2012

Delikatne, biszkoptowe naleśniki.


I pomyśleć, że dwa samotne białka mogą zainspirować do wymyślenia takich niecodziennych naleśników. Nawet nie miałam pewności, czy to sie w ogóle uda. Na szczęście los mi sprzyjał i dzięki temu dzieci miały obiad ;)
Naleśniki wyszły zaskakująco ładne, leciutkie i delikatne, jak chmurki...

Zapraszam :)


Skladniki:
6-8 nalesnikow o srednicy ok. 18 cm

1 duze jajko
2 białka
1 miarka (250 ml) mąki
1/2 miarki mleka
1/2 miarki wody gazowanej
duza szczypta soli
1/4 lyzeczki kurkumy
1 lyzka oleju

Do podania: jogurt naturalny i brazowy cukier wymieszany z cynamonem

Sposob przygotowania:
Bialka z sola ubic na sztywna piane. Pozostale skladniki polaczyc (najlepiej przy pomocy miksera). Do ciasta nalesnikowego dodac piane i dokladnie, ale delikatnie, wymieszac.
Smazyc z obu stron, na patelni z nieprzywieralna powłoka, lekko posmarowanej olejem.
Nie polecam smazenia nalesnikow wiekszych niz 20 cm, poniewaz sa bardzo delikatne i ciezko bedzie je odwrocic.

Smacznego :)

piątek, 23 września 2011

Zdrowe, budyniowe naleśniki



Składniki:
na 4 szt.

45 g mąki pełnoziarnistej
łyżka proszku budyniowego (u mnie smietankowy) 
1/4 szklanki mleka
1/4 szklanki wody
male jajko
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
słodzik/cukier/syrop z agawy do smaku (nie dodawalam)


Sposob przygotowania:
Wszystko dobrze wymieszac (w oryginalnym przepisie bylo: miksowac 2 min, ale ja jestem zbyt niecierpliwa). Na patelni lekko posmarowanej olejem usmazyc nalesniki. Trzeba uwazac, bo szybko sie smaza.
Podawać z ulubionymi dodatkami, owocami, dzemem, cukrem, jogurtem, czekolada - na co tylko macie ochote.
U mnie byly z dzemem z lesnych owocow. U Kaś, od ktorej zgapilam przepis, z jeżynami i jogurtem.
Smacznego :)
Przepis pochodzi z bloga Bake &Taste

poniedziałek, 21 marca 2011

Czekoladowo mi, czyli czekoladowe naleśnki z czekoladowym sosem :)


Kiepsko u mnie ostatnio z czasem, jednak to nie znaczy, ze wogole nie gotuje. Gotuje, gotuje - zwlszcza podczas weekendow i zwlaszcza teraz, kiedy jeszcze nie jest na tyle cieplo, zebym wolala spedzac czas na swiezym powietrzu. Cieszy mnie wymyslanie zdrowszych wersji tradycyjnych dan i "odchudzanie" roznych przepisow. Wszystko to testuje na rodzinie i smialo moge przyznac, ze nawet nie maja pojecia, ze ich "odchudzam" ;)

Niestety, wiekszosci potraw nie sftografowalam, wiec skutek jest, jaki jest: dawno nic nie publikowalam na blogu...

Dzisiaj jednak robilam nalesniki i udalo mi sie zrobic zdjecia :)  
Razowa make zamaskowalam na tyle udanie dodajac kakao do ciasta, ze zaden z moich chlopakow nawet sie nie zajaknal w temacie: czy te nalesniki sa jakies inne :)
Oni toleruja make z pelnego przemialu tylko w chlebie - w kazdym razie tak im sie wydaje - bo ja dosypuje ja wszedzie, gdzie sie tylko da.
Mysle jednak, ze to sa niewinne oszustwa i posuwam sie do nich tylko dlatego, ze faceci jakos... nie chca sluchac o zdrowym odzywianiu. A kiedy nie wiedza, ze sie zdrowo odzywiaja, to nie maja nic przeciwko ;)

Najwieksza zagwozdke mialam z sosem czekoladowym, bo wydawalo mi sie, ze nijak nie da sie go odchudzic. Moja mama robila go zawsze na ogromnej ilosci masla, czesto jeszcze dodawala slodka, tlusta smietanke.
Przyznam nieskromnie, ze ten wymyslony przeze mnie jest rewelacyjny. Gesty, aksamitny i bardzo, bardzo czekoladowy - pyszny!
No i mozna go jesc bez specjalnych wyrzutow sumienia :)



Skladniki:
12 nalesnikow o srednicy 25cm

Ciasto:
ok. 250 ml mleka sojowego
ok. 250-300 ml wody gazowanej
1 duze jajko
maka pszenna, razowa (typ 720)
1/2 szkl maki pszennej typ 550
czubata łyżka kakao "z wiatraczkiem"
szczypta soli

Farsz:
40 dag chudego twarogu (powinien byc miekki i wilgotny)
150g serka homogenizowanego, naturalnego 0% tłuszczu
1 jajko
lyzeczla ekstraktu z wanilii
2 czubate lyzki brazowego cukru
szczypta kurkumy

Sos czekoladowy:
2 czubate lyzki dobrego kakao
duzy, gesty jogurt naturalny bez cukru (Zott)
lyzka brazowego cukru lub melasy
1 lyzeczka ekstraktu z wanilii

1 lyzka posiekanej melisy lub mięty


Sposob przygotowania:

Skladniki ciasta polaczyc i dobrze wymieszac, dodajac tyle maki razowej, zeby ciasto mialo odpowiednia, "nalesnikowa" konsystencje.
Usmazyc (bez tluszczu, na patelni z nieprzywierajaca powloka) cienkie nalesniki.

Twarog przecisnac przez praske lub dobrze rozgniesc z serkiem homogenizowanym. Dodac roztrzepane jajko i reszte skladnikow. Wszystko dobrze wymieszac.

Kakao (i melase lub cukier) rozrobić w jak najmniejszej ilosci goracej wody. Stopniowo, mieszajac, dodawac jogurt. Dodac ekstrakt wanilii i mieszac, az sos zrobi sie gladki i gesty.

Na kazdym nalesniku rozsmarowac czubata lyzke farszu i skladac na pol, i jeszcze raz na pol.
Zapiekac na srednim ogniu, z obu stron.

Podawac polane sosem i posypane mieta lub melisa.