Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wieprzowina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wieprzowina. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 kwietnia 2017

Przepisy na Wielkanoc



Już za chwilę Wielkanoc, dlatego zrobiłam małe zestawienie wielkanocnych/świątecznych potraw. Może wybierzecie coś dla siebie.
Są to dania, które pojawiają się na naszym świątecznym stole. Co roku przybywa coś nowego, dlatego myślę, że taki "zbiorczy" wpis, to fajna sprawa - wszystko jest w jednym miejscu, łatwo odnaleźć ulubiony przepis.
Znajdziecie tutaj ciekawe przystawki, moje ulubione "sałatkowe pewniaki", zupy, sosy i dodatki.
Są też pieczone mięsa i pasztety (pod koniec wpisu), bez których nie wyobrażam sobie świąt. Zamieściłam też niebanalne przepisy na steki i obiadowe, mięsne roladki z różnymi farszami, które nie tylko są bardzo smaczne, ale również świetnie się prezentują na świątecznym stole, i można je podać np. na obiad.
To tyle :) Zapraszam: bierzcie, częstujcie się przepisami, pytajcie, jeśli będziecie mieli wątpliwości. Będę naprawdę szczęśliwa, jeśli ułatwię wam podjęcie decyzji:

*co* *przygotować* *na* *święta* *wielkanocne?*


Ps. W tym wpisie znalazły się tylko dania wytrawne. Słodycze i wypieki - żeby nie wydłużać tego wpisu - zamieszczę w kolejnym poście.


1. Wielkanocne przystawki.

Łososiowe niespodzianki



Roladki z szynki i sera



Twarogowe jajeczka



Babeczki owsiane, nadziewane szpinakiem i łososiem


2. Wielkanocne sosy i dodatki

Sos chrzanowy z jajkiem

Słodko-kwaśny dżem z czerwonej cebuli



Prosty, domowy majonez


Zakwas do żurku/barszczu























3. Sałatki i zupa chrzanowa


















































Zupa chrzanowa



















4. Faszerowane 








5. Łosoś na kilka sposobów







6. Roladki i steki - na wielkanocny obiad.






7. Pasztety i pieczone mięsa.












Smacznych Świąt! 

środa, 27 kwietnia 2016

Pulpety w rosole, dietetyczna wersja chińskich pierożków




Lubicie chińskie pierożki w rosole? Na pewno lubicie :)
Problem z nimi jest taki, że sporo przy nich roboty i ile by nie zrobić, zawsze jest za mało.
Dlatego wymyśliłam tę dietetyczna wersję, której przygotowanie zajmuje zaledwie kilka minut (pod warunkiem, że macie jakiś bulion w zamrażarce, albo - jak ja - ugotowaliście go dzień wcześniej).




Jak zrobić chińskie pulpety?

pół kilograma chudego, mielonego mięsa wieprzowego (z szynki lub polędwicy)
4 duże liście kapusty pekińskiej
pół drobno posiekanej, czerwonej papryczki chilli (może być więcej)
kawałek imbiru (2x1cm)
2 duże ząbki czosnku
garść posiekanej kolendry (głównie łodyżki)
garść posiekanej pietruszki
1 łyżeczka skórki otartej z cytryny
2 fileciki anchovis
1 drobno pokrojona dymka
2-3 łyżki sosu tamari
kilka kropli oleju sezamowego
1 łyżeczka sosu rybnego
sól, pieprz

Bulion - u mnie drobiowy

Kapustę trochę rozdrobnić i wrzucić do malaksera. Zblendować na "grubą kaszę", lekko odcisnąć i przełożyć do miski. Dodać mięso, utarty czosnek, skórkę cytrynową, imbir, posiekaną dymkę, anchovis i chilli. Dodać resztę przypraw i świeże zioła. Dobrze wyrobić i uformować małe pulpeciki (trochę większe niż orzechy laskowe). Wrzucać do gorącego bulionu, doprowadzić do lekkiego wrzenia i gotować ok. 2-3 minuty. Podawać w rosole z pokrojoną marchewką, szczypiorkiem i listkami kolendry.

Smacznego :)


wtorek, 11 listopada 2014

Gołabki - tradycyjne, najlepsze :)



Te gołąbki, to takie moje danie popisowe, z gatunku "domowa kuchnia" :) Oczywiście dla mnie i mojej rodziny, to najlepsze gołąbki na swiecie, chociaż to zwykłe (chyba ;)) gołąbki.
Założę się, że w każdym domu przygotowuje się je troche inaczej. Ja robię je tak, jak opisałam to poniżej, z drobnymi modyfikacjami dotyczącymi sosu. Czasami są to pomidory z puszki, a czasami mój własny przecier pomidorowy, do którego zawsze dodaję trochę cukru i sporo czosnku. Masło też jest obowiązkowe :)
Mięso zawsze kupuję najlepsze i sama mielę. Staram się przestrzegać proporcji mięsa do ryżu. Korzystam ze świeżych ziół, kiedy jest na nie sezon, a zimą używam suszonych.

A gdybyście mieli ochotę na hwarskie gołąbki i pęczek wspomnień lub goląbki z łososiem w liściach kapusty pekińskiej, czy zupę gołąbkową, to śmiało ;)



Jak zrobić najlepsze, tradycyjne gołabki z mięsem i ryżem?


Składniki:

Składniki farszu:
1 kg mielonej wieprzowiny (łopatka, karkówka)
1 szklanka ryżu (po ugotowaniu ok. 60 dag)
2 duże cebule
2 łyzki posiekanej natki
1 duży ząbek czosnku

Składniki sosu:
3 duże ząbki czosnku
puszka krojonych pomidorów
1 łyżka koncentratu pomidorowego
1 łyżka masła
ok.1 łyżki cukru
litr dowolnego rosołu
po kilka gałązek oregano i tymianku (zimą moga być suszone zioła)
masło klarowane lub smalec do podsmażenia cebuli
sól, pieprz, 4 listki laurowe, 6-8 kulek ziela angielskiego

1 duża kapusta włoska (ok. 18-20 liści)

Sposób przygotowania:
Ryż ugotować na sypko i ostudzić.
W międzyczasie zmielić mięso i przygotować cebulę z czosnkiem do farszu.
Cebulę i czosnek obrać, drobno posiekać i podsmażyć na maśle klarowanym. Pod koniec smażenia posolić i podlać odrobiną rosołu, żeby "zebrać" wszystko z patelni. Ostudzić.
Sparzyć kapustę. Ja to robię w kuchence mikrofalowej - tak jest mi najwygodniej - nie sposób ich rozgotować, idealnie się zwijają, no i nie trzeba brudzić kolejnego garnka. Trzeba ostrożnie wykroić głąb, w powstały otwór wlać kilka łyżek wody i gotować 5 min na najwyższej mocy. Zdjąć z wierzchu ugotowane liście, a resztę ponownie gotować kilka minut. Powtarzać, aż "rozbierzemy" całą główkę. Z przygotowanych liści ściąć wypukłą część głównego nerwu od nasady.
Połączyć mielone mięso z cebulą i ryżem, i dobrze wyrobić.
Liście rozłożyć na płaskiej powierzchni (powinny być jeszcze ciepłe, żeby się nie rozrywały), na każdym położyć porcję farszu i zwinąć bardzo ściśle, zakładając boki do środka.

Gotowe gołąbki ułożyć dość ciasno w garnku o grubym dnie (ja uzywam żeliwnego, ciężkiego garnka, który długo utrzymuje ciepło), przekładając gałązkami tymianku i oregano. Podlać rosołem, dodać przyprawy, cukier i posiekany czosnek.
Gotować pod przykryciem na średnim ogniu, przez ok. 45min.
Po tym czasie dodać pomidory z puszki, świeżo zmielony pieprz, łyzke masła i rozmieszany w odrobinie rosołu koncentrat pomidorowy.
Przykryć i gotować na małym ogniu przez mniej więcej godzinę - do miękkości (zawartość garnka powinna tylko lekko "pyrkotać").

Przed podaniem usunąć twarde łodyżki z ziół. Można podawać z ziemniakami (my lubimy z tymiankowym puree), lub z chlebem posmarowanym masłem (to ulubiony sposób naszego młodszego syna :-)

Smacznego :)

środa, 11 grudnia 2013

Farsz z polędwicy do tortilli

 

Ostatnio na obiad mieliśmy wspaniałe, mięciutkie włoskie placki piadina. Teraz przyszła pora na tortille pszenne, które są jednym z nielicznych dań, pojawiających się na naszym stole regularnie. A to dlatego, że są bodaj najulubieńszym obiadem moich dzieci (męża chyba też :)

Zazwyczaj przygotowuję do nich  nasz ulubiony farsz z kurczaka (sądząc po ilości wyświetleń, jest to też wasz ulubiony farsz, a na pewno jedna z najulubieńszych potraw na tym blogu). Tym razem postanowiłam coś zmienić. Ryzykowałam, ponieważ każda zmiana wprowadzona w tym przepisie, spotyka się zawsze z protestami ze strony moich kulinarnych konserwatystów ;) Mój syn powiedział ostatnio, że nie widzi sensu udoskonalania czegoś, co już jest doskonałe ;) Nawet się z tym zgadzam, tylko gdzie w tym jest miejsce dla mnie - poszukiwaczki smaków? Dla mnie constans oznacza nudę. Nic się nie dzieje, to sygnał, że pora cos zmienić :)

Tak więc dzisiaj zapraszam na... "zawsze to samo - zawsze coś innego" ;) Podobnie, ale inaczej. Aromatyczne i soczyste paseczki polędwicy, usmażone na rumiano z orientalnymi przyprawami, cebulą i czosnkiem. Często połowa "wyparowuje" jeszcze zanim trafia do tortilli ;)

Na szczęście polędwica wieprzowa jest równie prosta w obsłudze, jak pierś kurczaka, krótko się smaży, nie wymaga żadnych szczególnych zabiegów, więc na pewno nie przysporzy wam kłopotu.

Tak przygotowane mięso można też wykorzystać jako dodatek do ryżu, kasz, makaronu, klusek, ziemniaków, czy nawet zjeść z pieczywem. Można dodać więcej wody, zrobić więcej sosu i już.
To bardzo prosty i szybki obiad lub kolacja.


Składniki farszu do tortilli z polędwicy:

ok. 60 dag polędwiczek wieprzowych
1 średnia cebula
3 ząbki czosnku
1 pomidor (ewentualnie łyżeczka przecieru pomidorowego)
1 czubata łyżeczka słodkiej papryki i dowolna ilość ostrej (w płatkach lub w proszku)
pół łyżeczki kuminu
1/4 łyżeczki mielonej kolendry
pół łyżeczki oregano
sól, pieprz, szczypta cukru
lub gotowa mieszanka przypraw do gyrosu lub kuchni meksykańskiej
olej lub oliwa do smażenia


Jak zrobić farsz z polędwicy do tortilli?

Mięso oczyścić z błonek, pokroić w cienkie paseczki, przełożyć do miseczki, dodać przyprawy (oprócz soli) 1-2 łyżki oleju/oliwy i odstawić do zamarynowania na co najmniej godzinę (można też zamarynować mięso dzień wcześniej).
Cebulę i czosnek dowolnie posiekać. Pomidora zmiksować lub utrzeć na tarce.
Rozgrzać dużą patelnię (to ważne, ponieważ jeśli mięso będzie ułożone ciasno, zacznie się dusić, a nie smażyć; jeśli nie macie dużej patelni, smażcie mięso partiami), włożyć mięso, starając się rozdzielić posklejane paseczki. Po 1-2 minutach dodać cebulę i czosnek. Kiedy mięso zacznie się rumienić, dodać utarty pomidor lub przecier. Dodać pół szklanki wody, przykryć i dusić do miękkości (nie za długo, bo stanie się twarde) na małym ogniu. W miarę potrzeby można dolać trochę wody.
Po kilku minutach, kiedy mięso będzie miękkie (ale nadal soczyste), odkryć patelnię i odparować większość sosu (trochę powinno zostać, żeby mięso było wilgotne).

Smacznego :)


środa, 16 października 2013

Najlepsze mielone kotlety



Mielone kotlety... Tradycyjna, polska kuchnia. Uważane są w naszym kraju za proste, szybkie i chyba jedno z popularniejszych dań. Jednak to proste danie można albo wznieść na wyżyny, albo totalnie pogrążyć. Zdarzało mi się próbować kotletów twardych, jak piłki do tenisa, bladych, jakby chorowały przez kilka tygodni, miękkich, gąbczastych, mdłych, przesolonych...

Stąd wniosek, że wcale nie tak łatwo zrobić dobre kotlety. Wiele zależy od kucharza, od tego, jak przyprawi i usmaży mięso, ale jeszcze więcej zależy od samego mięsa.
Nie raz przekonałam się, że robiąc kotlety tak, jak zwykle, nie otrzymałam tego, czego się spodziewałam. Dlatego staram się kupować mięso u tego samego rzeźnika. Kupuję w całości, przeważnie ten sam rodzaj (najczęściej wieprzowina z wołowiną w stosunku 2:1 lub sama wieprzowina). Zawsze mielę je sama - wiem co kupiłam, co zmieliłam i z czego są moje kotlety.

Więc jeszcze raz: dobre mięso, które sami mielimy - co ważne, nie może być zbyt chude, jeśli kotlety mają być soczyste. Trochę bułki namoczonej w mleku rozluźni mięso i sprawi, że kotlety nie będą twarde, a także łatwiej je będzie formować. I jeszcze sposób smażenia: szybkie obsmażenie na dużym ogniu na początku, a później cierpliwe, powolne dosmażanie na małym. Dzięki temu mięso na początku szybko się zetnie, zatrzymując w środku wszystkie soki, a po zmniejszeniu ognia kotlety spokojnie dopieką się w środku. Ponieważ kotlety zawsze "puchną" podczas smażenia, lepiej uformować możliwie płaskie i niezbyt duże (zwłaszcza, jeśli nie macie wprawy, łatwiej je będzie dosmażyć). No i żeby się nie okazało, że wyszły klopsy ;)
Po szybkim obsmażeniu można też przykryć patelnię pokrywką i w ten sposób je dopiec (moja mama podlewa je odrobiną wody, która na koniec całkowicie odparowuje; kotlety wychodzą mięciutkie, ale nie maja tej chrupiącej skórki, która my lubimy).

Oczywiście bardzo ważne są dodatki i przyprawy (czosnek, cebula, świeżo zmielony pieprz, zioła świeże i suszone, a także grzyby, szpinak, a nawet pestki, nasiona, czy orzechy itp.)
Z tej porcji mięsa wychodzi 8-10 dużych kotletów, czyli na dwa obiady dla mojej rodziny i cos tam na dokładkę ;)

Poniższy przepis, to mój "kotletowy" standard - taki najprostszy, bez dodatków. Jednak jest tam coś ode mnie - nać selera, która dodaje posmaku maggi, i śmietana. Jestem pewna, że to one sprawiają, że kotlety są jeszcze pyszniejsze - pulchne i aromatyczne.
Dla mnie takie są najlepsze, a wy się nie dowiecie, dopóki sami nie spróbujecie :)

Ps. Pamiętajcie, żadnego "dziabania" widelcem podczas smażenia, bo wszystkie soki wypłyną i zamiast soczystych kotletów, będziecie mieli wióry.
Najlepsza jest łopatka  ;)


Jak zrobić najlepsze mielone kotlety?

Składniki:

70 dag mieszanego mięsa wieprzowo-wołowego (np. łopatka i karkówka)
1 duże jajo lub dwa mniejsze
pół cebuli bardzo drobno posiekanej
duży ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
2 czerstwe kajzerki
czubata łyżka, lub trochę więcej, kwaśnej śmietany
2 łyżki drobniutko posiekanej naci selera (lub natki pietruszki)
sól, świeżo zmielony pieprz

bułka tarta do obtoczenia
tłuszcz do smażenia (u mnie klarowane masło)

Jak zrobić najlepsze mielone kotlety?

Bułki namoczyć w mleku (lub wodzie). Mięso zmielić.
Do miski włożyć mięso, dobrze odciśnięte bułki, cebulę i czosnek, a następnie dodać jajko, śmietanę przyprawy i posiekaną nać selera (może być natka pietruszki, ale nać selera daje wspaniały smak ).
Całość bardzo dobrze wyrobić ręcznie, aż mięso zacznie się lekko kleić. Uformować kotlety, panierować w tartej bułce i smażyć z obu stron na rumiano.
Najlepsze są prosto z patelni, ale świetnie smakują również na zimno, krojone w plastry, na kanapce.

Smacznego :)

piątek, 15 czerwca 2012

Rozmarynowe roladki z zoltym serem, szynka i parmezanem

 
 
Tym razem, jedzenie bez gadania. Smacznego :)

Skladniki:
8 duzych roladek

ok. 1 kg schabu bez kosci
8 plasterkow zoltego sera (u mnie Gouda)
8 nieduzych plasterkow dobrej, wedzonej szynki
posiekany rozmaryn (dowolna ilosc)
posiekany tymianek (dowolna ilosc)
8 lyzeczek tartego parmezanu
2 duze zabki czosnku (rozgniecione lub posiekane)
sol, swiezo zmielony pieprz, slodka, mielona papryka
maka do panierowania
olej do smazenia

Do sosu:
woda, slodka smietanka (u mnie "Łaciata" 12%), posiekany czosnek, rozmaryn i tymianek, sol, pieprz i papryka w proszku


Sposob przygotowania:
Mieso pozbawic blonek i tluszczu. Pokroic na 8 grubych plastrow. Kazdy plaster przeciac w poprzek, na pol, nie docinajac do konca - aby uzyskac wieksza powierzchnie. Rozbic tluczkiem, starajac sie uzyskac, jak najwiekszy plat. Trzeba przy tym uwazac, zeby nie uszkodzic miesa.
Posypac pieprzem, posiekanym rozmarynem, utartym parmezanem i odrobine posolic (solimy niewiele, poniewaz sery i szynka sa juz slone). Na miesie ulozyc szynke, na niej plasterek sera i zwinac w roladke (jak golabki), zakladajac brzegi do srodka.



Spiac wykalaczka, posypac mielona papryka i panierowac w mace.



Strzasnac nadmiar maki i obsmazyc z kazdej strony na oleju, pod koniec dodajac czosnek.
Podlac woda, dodac sol, pieprz i papryke. Przykryc i dusic do miekkosci na malym ogniu (ok. 1 - 1.5 godz.). Kiedy roladki beda miekkie, wyjac je z patelni. Do sosu dodac posiekane ziola i smietanke. Jesli bedzie za rzadki, mozna smietane rozmieszac z lyzeczka maki. Dokladnie wymieszac i zagotowac. Ponownie wlozyc roladki, polac je sosem, wszystko razem gotowac przez chwile. Na talerzu posypac posiekanymi ziolami.

Smacznego :)

poniedziałek, 21 listopada 2011

Malutkie klopsiki w pikantnym, chinskim curry


Juz po raz drugi mam mozliwosc, i duza przyjemnosc, testowania produktow marki Blue Dragon.
Poprzednio byly to produkty do sushi, z ktorych zrobilam przepyszne sushi maki.
Tym razem mam mozliwosc przetestowania produktow do przygotowania dan z kuchni chinskiej.

Na pierwszy ogien poszedl sos Chinskie Curry. Zdecydowal przypadek - akurat mialam w lodowce mielone mieso. Postanowilam tez skorzystac z przepisu na klopsiki, z zalaczonej do przesylki ksiazeczki z przepisami.

Klopsiki jadalismy juz - jak mi sie wydaje - we wszelkich mozliwych kombinacjach smakowych.
Jednak po przygotowaniu tego dania okazalo sie, ze takich jeszcze nie jedlismy. Czlowiek uczy sie cale zycie ;) 
Przygotowanie tego dania okazalo sie prostsze, niz zrobienie najprostszych nawet kotletow.
No, ale nie ma w tym nic dziwnego, skoro przygotowanie sosu ogranicza sie do otwarcia sloika i wylania zawartosci do garnka :)

Jesli chodzi o smak, to wyraznie wyczuwam w tym sosie gotowa mieszanke curry, dostepna w prawie kazdym sklepie, produkowana przez kazda znana mi firme dystrybuujaca przyprawy. 
Mam wrazenie, ze ten konkretny sos curry, nietrudno byloby odtworzyc uzywajac sproszkowanej mieszanki, wystepujacej w sklepach po prostu jako "Curry".

Czy to wada? Hmmm... nie moge generalizowac. Moge za to pisac o sobie. A ja nie kupilabym tego sosu, ktory kosztuje pewnie kilkanascie zlotych, skoro moge go bez problemu zrobic sama - w 5 minut, za 2 zlote. No ale ja to ja - radze sobie w kuchni :)
Ten sos polecilabym osobom, ktore niepewnie sie czuja w temacie gotowania i nie ufaja w stu procentach swoim zmyslom i wyczuciu, ile czego do czego i co z czym polaczyc, zeby wyszlo dobre.
Sos jest naprawde bardzo smaczny i jesli jestes poczatkujaca kucharka/kucharzem lub zwyczajnie sie spieszysz - goraco polecam.

No i jeszcze mala dygresja na koniec. Curry kojarzy mi sie od zawsze z daniem, ktore jest bardzo ostre, jednak ten sos bardzo ostry nie jest. Dalabym mu 5 punktow w 10-punktowej skali ostrosci ;) Tylko nie wiem, na ile jestem wiarygodna :)
Lubie ostre potrawy, duzo bardziej ostre, niz reszta mojej rodziny.
Jednak moge porownac ten sos z innym, ktorego uzywalam wczesniej (Tajskie Zielone Curry). Wtedy zuzylam na raz tylko polowe sloika, dodalam puszke mleka kokosowego, a nadal miescil sie w kategorii "dla twardzieli" ;)



Składniki:
 dla 5 osob (ok. 30 klopsikow, wielkosci duzego orzecha wloskiego)

1/2 kg mielonej, wieprzowej szynki
2 bulki kajzerki
1 duze jajko
pol nieduzej cebuli
1 zabek czosnku
1 lyzeczka przyprawy 5 smakow
lyzeczka utartego imbiru
sol, pieprz lub chilli
siekana kolendra (lub dymka)
słoik sosu Chinskie Curry (Blue Dragon)
Sposób przygotowania:

Bulki namoczyc w wodzie i dobrze odcisnac. Cebule i czosnek posiekac bardzo drobno. Polaczyc mieso, namoczona bulke, jajko, imbir, troche siekanej kolendry (reszte zostawic do dekoracji), cebule, czosnek i przyprawy. Dobrze wyrobic i, mokrymi dlonmi, formowac malutkie pulpeciki.

W rondlu zagotowac niewielka ilosc wody, tyle tylko, zeby pulpeciki byly zanurzone do polowy, lekko posolic. Wlozyc pulpety i ugotowac, co jakis czas potrzasajac rondlem, zeby je odwrocic (lepiej nie uzywac w tym celu lyzki, bo dopoki sie nie ugotuja, sa bardzo delikatne).
Pod koniec gotowania dodac sos i dusic w nim mieso, na malym gazie,  przez kolejnych kilka minut.
Podawac z ryzem, posypane swieza kolendra lub dymka.

Moje uwagi:
Nie pokazalam tego na zdjeciu, ale pulpety podalam z kleksem gestego jogurtu, ktory zawsze swietnie pasuje do curry.


Smacznego :)