Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dynia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dynia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 listopada 2019

Fit chlebek bananowy, bezglutenowy



Ten przepis powstał z potrzeby chwili, po to by wykorzystać reszki. Długo mnie nie było, bo najpierw półtora miesiąca w Indiach, potem 10 dni na Maderze... Chłopaki radzili sobie, jak mogli, ale ponieważ codziennie na śniadanie jest owsianka z bananami, to... mrożonych bananów w zamrażarce mamy na kilka miesięcy. To samo się tyczy owsiankowych dodatków (na szczęście zasuszone "na kamień" migdały, rodzynki i jagody goji da się uratować).

Tak się składa, że nie ma u nas amatorów zbyt dojrzałych bananów, a że te bardzo szybko stają się "piegowate",  zazwyczaj pokrojone w plasterki trafiają do zamrażarki. Później sukcesywnie fundujemy im recycling, przerabiając na placki, lody, ciasto czy koktajle.
Resztki "wszelkiej maści" - warzyw, owoców, ziół, płatków, mąki, pestek, orzechów, kasz, itd., itp. też wykorzystujemy do ostatniego kawałeczka, do ostatniego ziarenka, czy... czego-tam-jeszcze-ostatniego 😉 Nic nie ma prawa sie zmarnować.

Moja rodzina od wielu lat stara się żyć w myśl idei less waste. Jedzenie się u nas nie marnuje, a jeśli już tak się zdarzy, resztki trafiają do kompostownika, gdzie dżdżownice pracowicie przerabiają wszystko na kompost. Ten trafia do skrzyń na warzywa i tak obieg się zamyka :)

Taki styl życia jest bliski mojemu sercu już od wielu lat, dlatego z wielką radością obserwuję, że stał się bardzo modny (nie lubię tego słowa, ale tutaj akurat wcale mi nie przeszkadza).
Ludzie wreszcie zaczynają dostrzegać, jak wiele jedzenia się marnuje, jak szkodzimy środowisku, ile mamy wokół siebie niepotrzebnych rzeczy... To swego rodzaju trend, który popieram całym sercem.

Wierzę, że nawet najmniejsza zmiana w stylu życia każdego z nas, może mieć ogromny wpływ na środowisko. Od czegoś trzeba zacząć, więc jeśli jeszcze nic nie robisz, jeśli na pytanie o to, czy wierzysz w zmiany klimatyczne spowodowane przez ludzi odpowiadasz: nie mam zdania, to może najwyższy czas zacząć o tym myśleć i dołożyć swoją małą "cegiełkę" do ratowania świata 💚
Brzmi patetycznie? Być może, ale jeśli choć jedna osoba zastanowi się nad tym, co napisałam, to było warto się produkować ;)

Wszystkie składniki

pyszny, bieszczadzki miód 

obrane migdały

miód wymieszany z pastą sezamową
może też służyć jako polewa do ciasta



Składniki:
3 dojrzałe banany
1 szklanka płatków owsianych
1 szklanka mąki kokosowej
1 szklanka płatków jaglanych
3 duże jajka
1 duży kubek jogurtu naturalnego (maślanki lub kefiru)
garść migdałów
3 łyżki dowolnego miodu
1 czubata łyżka tahini*
50 g rodzynków
100 g jagód goji
1 łyżka cynamonu
1czubata łyżka proszku do pieczenia

Płatki owsiane zblendować na niezbyt gładką mąkę. Migdały namoczyć we wrzątku i obrać ze skórki. Rodzynki namoczyć we wrzątku przez pół godziny, odcedzić i ostudzić. Jagody goji zalać wrzątkiem, zostawić na minutę, odcedzić i ostudzić. Banany obrać i rozgnieść widelcem. Miód wymieszać w osobnej miseczce z tahini, aż do całkowitego połączenia.

Wszystkie składniki wymieszać w dużej misce, stopniowo dodając wodę (ilość wody zależy od tego, jak gęsty będzie jogurt, oraz od tego, czy dodacie jogurt, czy może maślankę/kefir). Ja początkowo mieszam łyżką, później delikatnie wszystko zagniatam, żeby nie rozgnieść jagód.
Ciasto powinno być dość gęste, można je swobodnie "zagniatać".

Dwie nieduże foremki wyłożyć brązowym papierem do pieczenia, przełożyć ciasto, udekorować plasterkami banana i migdałami. Moje foremki mają wymiar 19 x19 cm, ale ciasto można upiec w dowolnej formie
Piec ok. 45 min w temp. 200 stopni Celsjusza.

*pasta sezamowa

Smacznego bardzo :)


środa, 14 czerwca 2017

Ciasto dyniowo-marchewkowe, z lukrem z serka waniliowego



Baaardzo dawno nie piekłam ciasta. Tak dawno, że... już zdążyłam zapomnieć, jak smakuje takie "własnopieczone". 
Nie piekłam, ale nie dlatego, ze nie lubię ciast. Problem w tym, że uwielbiam! 
Domowe ciasta, to mój jedyny nałóg, więc z nim walczę.

Ale wczoraj podczas zakupów wpadła mi w ręce śliczna, malutka dynia piżmowa. Moja wyobraźnia natychmiast wykreowała to ciasto. 
Dziwne, że nie pomyślałam o  zupie dyniowej, falafelach, czy plackach, ale o cieście. Ciekawe dlaczego... ;)

Ja wiem, że teraz jest sezon na ciasta z owocami, ale przecież mamy też sezon na marchewkę - teraz jest najlepsza, więc dlaczego nie?
Mam swój ulubiony przepis na ciasto marchewkowe, i właśnie na jego bazie zrobiłam to dyniowo-marchewkowe cudo.

Pogoda wydaje się idealna, w sam raz na filiżankę herbaty i kawałek ciasta. Nie znam lepszego sposobu na ponury, deszczowy dzień.
Za oknem wieje i pada, a ja siedzę sobie wygodnie po drugiej stronie szyby, jak Alicja po drugiej stronie lustra i skubię pyszne ciasto, popijając herbatą.
Na kolanach ciekawa książka, z głośników sączy się ulubiona muzyka...
To się nazywa raj, albo jakoś tak ;) 

 
ciacho :)


Jak zrobić ciasto marchewkowo-dyniowe?

Składniki:
200 g marchwi (waga po obraniu)
200 g dyni (waga po obraniu)
1 dojrzały banan
3 łyżki pokruszonych płatków migdałowych
3/4 szklanki cukru trzcinowego 
300 g mąki (lub bezglutenowej migdałowo-kokosowej)
3/4 szklanka (200 ml) oleju
1/2 szklanki wody gazowanej (lub więcej w razie potrzeby)
5 jajek
3 łyżeczki bg proszku do pieczenia
2 łyżeczki cynamonu
duża szczypta soli

Lukier z serka waniliowego:
10 dag serka homogenizowanego bg
3/4 szklanki cukru pudru
pół łyżeczki ekstraktu lub miąższ z jednej laski wanilii
sok z cytryny i szczypta soli do smaku



Jak zrobić ciasto marchewkowo - kokosowe?

Marchew i dynię utrzeć na tarce, na małych oczkach (można użyć blendera, będzie szybciej). Wymieszać z płatkami migdałów i cynamonem. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia.
Jajka ubić z cukrem i solą na puszystą masę. Cały czas ubijając dodawać na przemian, porcjami mąkę, olej i wodę. Ubijać, aż w cieście pojawią się pęcherzyki powietrza. 
Na koniec dodać marchewkę z wiórkami i dobrze wymieszać łopatką.

Prostokątną blaszkę (moja ma wymiary 32x26) lub dużą tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia, wylać ciasto i wstawić do nagrzanego, do 200-220 stopni, piekarnika. 
Piec ok. 50 min (trzeba sprawdzać patyczkiem, jeśli po nakłuciu ciasta patyczek jest suchy, ciasto gotowe; jeśli nie, dajemy mu jeszcze chwilę).
Po upieczeniu ciasto trzeba całkowicie wystudzić i dopiero wtedy polukrować.

Jak zrobić lukier waniliowy?

Serek zmiksować z solą i cukrem, dodać ekstrakt waniliowy, sól i sok z cytryny Wymieszać i schłodzić przez godzinę w lodówce (albo 20 min w zamrażarce). Rozsmarować na wystudzonym cieście. 

Smacznego Bardzo :)

środa, 28 września 2016

Dyniowe falafele



Sezon dyniowy trwa, dynie dojrzewają w ogródku, a nawet jeśli nie, to można je kupić niemal wszędzie. Aż się prosi, żeby wymyślać nowe, dyniowe przysmaki.
Inspiracją do dzisiejszych kotlecików były po prostu składniki.


Weszłam do kuchni, przypomniałam sobie, ze mam kawałek dyni, więc pierwsza myśl: placki!
Spojrzałam na puree z ziemniaków z wczorajszego obiadu, i pomyślałam, że warto by wykorzystać.
Ale mąki pszennej nie znalazłam - musi wyszła ;) Przejrzałam zapasy, wyjęłam na stół, to co mi pasowało do tego "ogólnego zarysu", który mi się właśnie w głowie klarował i... tak powstały dyniowe falafele.



Chłopakom bardzo smakowało, zjedli na obiad, dokończyli na kolacje i słowa skargi nie usłyszałam, chyba tylko to, że zrobiłam za mało :)

Myślę, że to wystarczająca rekomendacja, a jeśli nie, to dorzucę jeszcze jeden argument: one są po prostu śliczne :)

Zapraszam.



Jak zrobić dyniowe falafele?


Składniki:
dynia utarta na dużych oczkach tarki - ok. 3 szklanki
3-4 łyżki mąki z ciecierzycy
ok. 1/2-3/4 szklanki pure z ziemniaków (moje było z domieszką batatów)
1 jajko (dodałam całe, ale wystarczy białko)
1 drobno posiekana cebula
2 posiekane ząbki czosnku
2 łyżki orzeszków piniowych (lub pestek dyni, czy słonecznika)
drobno posiekana żółta papryczka chilli (kolorystycznie idealna, ale może być każda - w dowolnej ilości)
przyprawy: po pół łyżeczki mielonego kuminu, kurkumy, imbiru
1 łyżeczka czarnej gorczycy (ostatecznie można pominąć)
sól, pieprz
tłuszcz do smażenia (u mnie masło klarowane)
opcjonalnie: kilka łyżek mleka roślinnego (lub zwykłego) lub wody gazowanej


Utartą dynię wymieszać z resztą składników. Wyrobić dokładnie (masa powinna być miękka, ale dać się formować w kotleciki). Jeśli dynia jest mocno wilgotna, być może trzeba będzie dodać więcej mąki (jednak nie śpieszcie się z jej dodawaniem, żeby placki nie były zbyt "mączyste"). Jeśli dynia będzie zbyt sucha, wtedy dodajcie trochę mleka lub gazowanej wody.
Z wyrobionej masy formujemy (mokrymi dłońmi) małe, okrągłe kotleciki i od razu kładziemy na rozgrzany tłuszcz i smażymy z obu stron na złoto. Można je również upiec w piekarniku.
Podajmy jako dodatek do obiadu, lub z warzywami i sosem, z listkami kolendry, zawinięte w tortille.
Na zimno też dają radę :)
Z podanej ilości składników wyszło mi 18 falafeli.

Smacznego :)


niedziela, 17 maja 2015

Hamburger w plastrach dyni i sałatka z kaszy jaglanej


Hamburger wcale nie musi być "cichym zabójcą" nasączonym tłuszczem kotletem,  jadanym w towarzystwie białej, pszennej bułki i ociekających tłuszczem frytek. Z rachitycznym listkiem sałaty i przezroczystym plasterkiem kwaszonego ogórka, dla stworzenia pozoru zdrowego posiłku.
No bo przecież w bułce są warzywa. Są? No to proszę się nie czepiać ;)

Hamburger cieszy się złą sławą, bo kojarzy się z fast foodem, czyli szybkim daniem, ze zdrową kuchnią nie mającym nic wspólnego. A przecież fast food wcale nie musi oznaczać podłej jakości jedzenia - zwłaszcza ten przygotowany w domu.

Wcale nie trzeba rezygnować z hamburgerów, tylko dlatego, że są otoczone złą sławą.
Wystarczy zmienić kilka rzeczy i można się nimi zajadać bez wyrzutów sumienia :)

Po pierwsze: pieczywo. Zamieniamy pszenną bułkę na zdrowszy, razowy odpowiednik, lub tak jak ja dzisiaj, na warzywa. Odpowiednie będzie każde warzywo, które da sie pokroić na duże plastry (dynia piżmowa, cukinia, bakłażan, kabaczek, patison, słodkie ziemniaki itp.).

Po drugie: mięso. Tutaj też mamy duże pole manewru. Można wykorzystać dobrej jakości wołowinę, chudą wieprzowinę lub drób. Polecam mięso z udźca indyczego lub kurzych udek (oczywiście bez skóry).

Po trzecie: zdrowe dodatki. Duża ilość warzyw i - zwłaszcza jeśli nie używamy pieczywa - dobre węglowodany w postaci zdrowej kaszy, brązowego ryżu, czy komosy. Mogą też być pieczone ziemniaki ze skórką, lub bataty.

Po czwarte: pieczenie lub grillowanie, a nie smażenie w dużej ilości tłuszczu.

Mój dyniowy hamburger z sałatką.

Jak zrobić dietetycznego hamburgera?


Składniki hamburgera (1 porcja):
150-180 g mielonego mięsa z udźca indyka
1 drobno posiekana dymka
1 łyżeczka posiekanej mięty (opcjonalnie)
kawałek ostrej papryczki (ilość zależy od ciebie)
mały ząbek czosnku przeciśnięty przez praske
2 plastry dyni piżmowej (bez skórki)
liść sałaty
plaster pomidora
białko z 1 jajka
łyżeczka szczypiorku
sól, pieprz, szczypta kuminu

Opcjonalnie: plasterek żółtego sera, jajko sadzone lub (jak u mnie) smażone białko jajka.

Składniki sałatki:
pół szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
garść małego szpinaku (lub roszponki)
1 mały pomidor malinowy
1 łyżeczka posiekanej mięty
1 łyżeczka oliwy
sok z cytryny


Do mięsa dodać dymkę, miętę, drobno posiekaną papryczkę, czosnek, sól, kumin i pieprz. Dokładnie wyrobić. 
Mokrymi dłońmi uformować płaski kotlet (wielkość dopasować do plastrów dyni) i położyć na silnie rozgrzanej patelni grillowej* (patelnię można, ale nie trzeba, posmarować olejem przy pomocy pędzelka). 
Odwrotną stroną ostrza noża zrobić na kotlecie kratkę, co dodatkowo spłaszczy mięso i sprawi, że kotlet nie wybrzuszy się podczas smażenia. 
Usmażyć z obu stron, po czym zdjąć z patelni, przykryć odwrócona miseczką, żeby mieso odpoczęło.

W miedzyczasie na drugiej patelni położyć plastry dyni posmarowane lekko olejem i posypane przyprawami. Krótko podsmażyć z obydwu stron, po czym wlać trochę wody (tylko tyle, żeby dynia zmiękła, a woda odparowała), przykryć pokrywką i poddusić, aż zmiękną. Powinny jednak pozostać lekko twarde i nie rozpadać się. Trwa to krótko, zaledwie kilka minut, więc trzeba je mieć cały czas na oku. 

Przygotować smażone białko jajka. Na jak najmniejszej patelni rozgrzac odrobinę oleju lub masła klarowanego, wylać białko, starajac sie nadać mu okragły kształt. Dodać sól i pieprz. Odwrócić i dosmażyc z drugiej strony.

Przygotowac sałatkę. Składniki połączyć, doprawić, polać łyżeczką oliwy i skropic sokiem z cytryny. 

Na talerzu ułożyć sałatkę. Obok położyć plaster dyni posmarowany sosem pomidorowym, na to liść sałaty, mięso, sos czosnkowy, smażone białko, pomidor, szczypiorek (może być jeszcze odrobina sosu pomidorowego). Przykrywamy drugim plastrem dyni, który można oprószyć pieprzem. 
Gotowe :)

*mięso i dynię można też upiec w piekarniku.

Smacznego :)


środa, 9 lipca 2014

Kremowa zupa brokułowo-dyniowa

Wczoraj udało mi się kupić na targu świeżą dynię. Wcześnie jakoś, ale dynia wygląda pięknie, jest pomarańczowa, pachnąca i miękka. 
A kiedy zobaczyłam piękne brokuły (od "rodzimego" producenta ;)) wiedziałam już, że z tej pary będzie pyszna, choć prosta, warzywna zupa.

Taka gęsta zupa jest doskonałym pomysłem zarówno na jesienne chłody, kiedy za oknem szaro i ponuro, siąpi drobny deszczyk, i nic się nie chce... Ale równie dobra jest na upały, lekko ciepła, lub całkiem schłodzona - aromatyczna i pyszna.
W dodatku robi się ją błyskawicznie, więc nawet największy leń sobie z nią poradzi ;) A żeby zupa nabrała wyjątkowego wyrazu, można zrobić do niej pietruszkowe pesto.




A tutaj kilka innych przepisów na smaczne zupy:

*zupa-krem z cukinii i pietruszki

*kremowa zupa z kukurydzy z mlekiem kokosowym

*fioletowa zupa

*pikantna i kremowa, indyjska zupa z dyni

*zupa koperkowo-serowa

*zupa kurkowa

*zupa-krem paprykowo-pomidorowy, z wędzoną papryką


Jak zrobić zupę brokułowo-dyniową?

na ok. 2.5 - 3 litry zupy:

1 nieduży brokuł
1 marchewka
1 pietruszka
nieduży kawałek selera
1 duży ziemniak
10 cm kawałek pora
ok. 25 dag dyni (waga po obraniu); może też być pieczona dynia
szklanka mleka + łyżka kwaśnej śmietany 12%

przyprawy:
2 liście laurowe
5 rozgniecionych kulek ziela angielskiego
1 łyżeczka kurkumy
sól, pieprz, bio-jarzynka (suszone warzywa z solą), olej z chilli i czosnkiem (lub szczypta chilli)

Sposób przygotowania:

Brokuł podzielic na rozyczki i ugotowac w slonej wodzie (lodyge obrac z łyka, drobno pokroic i rowniez ugotowac). Odcedzic zachowujac wywar.
Ugotowane rozyczki i lodyge zmiksowac w blenderze.
Reszte warzyw obrac, umyc i pokroic w kostke. Podsmazc na lyzce oleju, dodac przyprawy (oprocz jarzynki i oleju) i koncentrat pomidorowy. Wrzucic wszystko do wody, w ktorej gotowal sie brokul (mozna ewentualnie dolac troche wody.)
Gotowac do miekkosci warzyw. Na koniec dodac mleko wymieszane ze smietana, oraz zmiksowanego brokula, doprawic olejem z chilli  i bio-jarzynka - i gotowe.

Smacznego :)

poniedziałek, 23 września 2013

Wspaniała zupa dyniowa z imbirem, marchewką i mlekiem kokosowym

blogger dziś nie chce przesłać zdjęć, więc na razie tylko jedno...

Nie mam ochoty nic pisać... Nic, ponad to, że ta zupa, to... coś wspaniałego!
Powiem tylko, że użyłam dyni hokkaido, która jest wg. mnie wyjątkową odmianą dyni.
Ma przepiękny kolor, zwarty miąższ, w zasadzie nie trzeba jej obierać, i rozgotowuje się na najbardziej aksamitny krem, jaki można sobie wyobrazić. Hokkaido, to takie połączenie smaku dyni i jadalnych kasztanów, co sprawia, że wyróżnia się wśród swoich dyniowych koleżanek.
Po upieczeniu zachowuje kształt i nabiera wyjatkowej słodyczy - do tego stopnia, że można ją upiec z cynamonem i cukrem, ot tak, na deser :)

 A dzisiejsza zupa, to taki substytut słońca, prawdziwa radość dla oczu, w tę pochmurną, deszczową jesień...

 

Składniki zupy dyniowej:

1.7 kg obranej dyni
ok. 1.5l wody (w wersji dla jedzących mięso, dowolny rosół)
1 mała puszka mleka kokosowego
1 duża marchewka
1 pietruszka
mały kawałek, ok. 10 dag, selera
2 ziemniaki (lub kilka ugotowanych, z poprzedniego dnia)
1 łyżeczka startego imbiru
1 cytryna - otarta skórka i sok
1 duży ząbek czosnku
1 łyżka oliwy z chilli
1 łyżeczka cukru
1 posiekana cieniutko w ukośne plasterki dymka
sól, czarny i biały pieprz, 5 kulek ziela angielskiego, 1 łyżeczka kuminu, 1 łyżka słodkiej papryki, ćwierć łyżeczki cynamonu

Sposób przygotowania zupy dyniowej:

Warzywa obrać i pokroić w dowolny sposób (jeśli mamy ziemniaki z poprzedniego dnia, dodajemy je na końcu), zalać wodą, dodać trochę soli, oliwę z chilli, i gotować do miękkości. Pod koniec gotowania dodać imbir i posiekany czosnek, cukier, skórkę cytrynową i przyprawy. Na koniec wlać mleko kokosowe, dodać sok z cytryny i wszystko dokładnie zmiksować.
Zupę najlepiej podawać lekko przestudzoną, posypaną dymką i (jeśli lubisz ostre potrawy) chilli.

Smacznego :)

sobota, 17 sierpnia 2013

Dżem dyniowo - pomarańczowy




Robiłam ten dżem w ubiegłym roku i zrobił w rodzinie i wśród znajomych prawdziwą furorę :)
Już za chwilę dyni będzie pod dostatkiem, dlatego dzielę się tym sprawdzonym, wypróbowanym przeze mnie przepisem. W tym roku zamierzam ponownie zrobić dżem dyniowo - pomarańczowy, dlatego już teraz wrzucam przepis, żeby sezon na dynię nikogo nie zaskoczył ;)

Dżem jest naprawdę bardzo smaczny i aromatyczny. Jesli ktoś obawia się tego, że będzie smakował, jak puree z dyni, muszę powiedzieć, że nic bardziej mylnego :) Ten dżem ma mocno pomarańczowy smak i piękny, pomarańczowy kolor, który przełamują waniliowe "piegi".
Jeśli czegoś żałowałam robiąc ten dżem, to tylko tego, że zrobiłam go za mało... 7 różnowymiarowych słoiczków rozeszło się nie wiadomo kiedy. W tym roku obiecałam sobie zrobić podwójną porcję, zwłaszcza, że ten dżemik jest idealnym wypełnieniem wspaniałej, kruchej tarty dyniowej. Przepis na tartę już wkrótce ;)


Składniki dżemu dyniowo - pomarańczowego:

1,5 kg dyni
2 duże, soczyste pomarańcze
sok z cytryny
0,5 kg cukru
kawałek imbiru

cukier żelujący 1:2
opcjonalnie: laska wanilii

Jak zrobić dżem dyniowo - pomarańczowy?


Dynię obrać ze skórki, rozgotować. Potem miąższ ugnieść tłuczkiem do ziemniaków albo rozdrobnić blenderem.
Pomarańcze dobrze umyć, sparzyc wrzątkiem i otrzeć z nich skórkę. To, co zostanie, czyli białą skórę (tzw. albedo),  zdjąć z pomarańczy i odłożyć. Obrane pomarańcze "wyfiletować"(wykroić miąższ, spomiędzy błonek, wyjąć pestki i drobno pokroić.
Zagotować w rondlu syrop z 1 szklanki wody i 2 łyżek cukru i gotować w nim tę otartą, pomarańczową skórkę, utarty imbir i - jeśli chcemy - rozciętą na pół laskę wanilii, z której wcześniej należy zeskrobać nasionka i również dodać je do syropu. Gotujemy ok.10 minut.
Następnie połączyć rozgotowaną dynię, pokrojone pomarańcze, cały cukier, syrop z otartą skórką i imbirem, sok z cytryny, oraz związane w gazę białe skórki (znajdują się w nich pektyny, które dodatkowo żelują dżem i nadają ten charakterystyczny dla dżemów pomarańczowych, gorzkawy smak.
Gotować na wolnym ogniu około 20-30 min, po czym spróbować. Jeśli dżem jest za mało kwaśny, dodać jeszcze troche soku z cytryny.
Białe skórki w gazie wyjąć, dobrze odciskając. Do dżemu dodać torebkę cukru żelującego i gotować kilka minut. Gorący dżem przełożyć do słoików, odwrócić je do góry dnem, nakryć kocykiem i zostawić aż ostygną. Po wystygnieciu są gotowe do wyniesienia do spiżarni.

Smacznego :)

czwartek, 13 września 2012

Faszerowane kwiaty dyni lub cukinii w cieście, czyli tempura po mojemu

sesja w zieleni ;)

Zawsze mi szkoda ścinac kwiaty dyni, czy cukinii, bo wiem, ze im więcej zetnę, tym mniej owocow zbiorę. Ale teraz nadszedl idealny moment na zbieranie kwiatow. Z tych, ktore teraz kwitna, owoce juz nie zdaza wyrosnac, wiec mozna je zrywac bez wyrzutow sumienia :) Dzisiaj wlasnie zerwalam kilka tych pieknych, intensywnie zoltych kwiatow.

Dynie wysiałam pozno, za pozno, zeby liczyc na zbiory, w zasadzie tylko po to, zeby jej pedy ciasno pokryly kawalek ziemi. Mialam nadzieje, ze ta ekspansywna roslina nie pozwoli wyrastac chwastom, a kiedy zakwitnie, kwiaty wykorzystam w kuchni. Reszta tez sie nie zmarnuje, bo wzbogaci kompost :)

Dzisiaj zrobilo sie troche chlodniej, wiec kwiaty nie byly calkiem rozchylone, przypominaly wielkie, zoltopomaranczowe tulipany. Wreszcie moglam powiedziec, ze to dobra pora na "żniwa" i zebrac troche  kwiatow, bez wyrzutow sumienia ;)

Dla mnie i moich chlopakow, smazone kwiaty dyni, to rarytas i prawdziwy przysmak, pewnie dlatego, ze nie jemy ich zbyt czesto :)


Na koniec mala ciekawostka. Nie wiem, czy wiecie, ze dynie (cukinie tez) maja kwiatostany meskie i zenskie. Do powstania owocu potrzebne sa obydwa rodzaje kwiatow i owady. Owoc zawiazuje sie na kwiatku zenskim. Jesli wiec wykorzystujecie kwiaty w kuchni, musicie pamietac, zeby zawsze zostawic na roslinie po kilka kwiatow z kazdego rodzaju, w przeciwnym razie mozecie zapomniec o zbiorach ;) Najlepiej zbierac wiecej meskich, poniewaz wystarczy ich kilka, zeby dynia (cukinia) wydala owoce. Scinajac kwiaty zenskie pozbawiamy sie owoców (gwoli wyjasnienia: nie pomylilam sie, zarowno dynia, jak i cukinia, to owoce).

Składniki:
kilka kwiatow dyni (lub cukinii)
dobrze odsaczony twarozek, wymieszany z sola i pieprzem
(gdybym miala, wzielabym kozi, ale zadowolilam sie domowym, tlustym, krowim twarozkiem)

ciasto:
bardzo zimna woda (ja wczesniej wstawiam butelke do zamrazarki, na ok. 20 min)
jajko
maka pszenna i ziemniaczana 1:1 (wersja bezglutenowa: mieszanka bezglutenowa uniwersalna i maka ziemniaczana 1:1)
szczypta soli

Sposób przygotowania:
Kwiaty na kilka minut zanuzyc w zimnej wodzie, w celu pozbycia sie ewentualnych lokatorów. Wyjac z wody, delikatnie strzasnac i ulozyc na papierowych recznikach. Dokladnie osuszyc, a nastepnie rozchylic platki i usunac ze srodka slupek, lub precik (w zaleznosci z jakim rodzajem kwiatu mamy do czynienia). Do kazdego kwiatka wlozyc wałeczek uformowany z twarogu, a nastepnie scisle otulic go platkami i na koncu lekko skrecic.

W rondlu lub glebokiej patelni rozgrzac olej do głębokiego smazenia. Mozna sprawdzic, czy jest dostatecznie goracy, delikatnie "wpuszczajac" do rondla krople ciasta. Jesli od razu wyplynie, mozna smazyc reszte.

W miedzyczasie przygotowac ciasto. Do miski wlac ok. 150 - 200 ml lodowatej wody i stopniowo dosypywac, wczesniej wymieszane, obydwa rodzaje maki. Dodac sol i jajko. Dokladnie, ale szybko wymieszac, aby zbytnio nie uwalniac glutenu i aby ciasto nie zrobilo sie kleste. Ciasto nie powinno byc zbyt geste, raczej lejace. Powinno tworzyc na kwiatach delikatna, chrupiaca skorupke (w przeciwienstwie do ciasta nalesnikowego). Dopuszczalne sa niewielkie grudki.

Kwiaty delikatnie zanurzac w ciescie, chwilke przytrzymywac nad miska, aby nadmiar ciasta splynal, a nastepnie ostroznie wkladac do goracego oleju i smazyc z obu stron, na chrupko.
To ciasto raczej sie nie zrumieni, a samo smazenie trwa krotko, wiec trzeba wyczuc moment, kiedy kwiaty sa gotowe.

Ukladamy je na chwile na papierowym reczniku i zjadamy najszybciej, jak to mozliwe - im mniej czasu uplynie miedzy smazeniem, a jedzeniem, tym beda smaczniejsze :)

Jesli zostanie wam troche ciasta, usmazcie w nim inne warzywa (bardzo dobre sa np. zielone pomidory, cukinia, bakłazan, pieczarki, krewetki itp.)


Smacznego :)

środa, 29 lutego 2012

Pieczona dynia.


Trochę dziwną porę roku sobie wybrałam, żeby zacząć snuć rozważania na temat dyni, ale co tam - już prawie mamy wiosnę, więc za chwilę będzie jesień. A ja uważam się za szczęściarę, bo mam jeszcze dwie duże dynie w spiżarni :)

Odkąd zakochalam się w dyni, a będzie tego już chyba więcej niż dekada, szukam przepisów na nowe dania, z użyciem tego kulinarnego złota, bo dynia jest niesamowita i daje tyle możliwości, że tylko gotować :)

Zaczynałam od tego, co najprostsze, czyli od placków. Pewnie każdy, kto pierwszy raz miał dynię w rękach pomyslał o plackach :) 
Poźniej przyszedł czas na zupy, marynaty, sałatki, aż doszłam do dyni na surowo.



Jak wykorzystać pieczoną dynię?

Jeśli tylko mam możliwość, piekę dynię w piekarniku. 
Pieczone kawałki dyni są świetnym dodatkiem do obiadu. Ulubione danie moich chłopaków, to kurczak pieczony w całości, z różnymi warzywami, a wśród nich duże kawałki dyni, o którą wszyscy się biją :)
Można też położyć plastry pieczonej dyni na kanapce z twarożkiem, czy fetą, skropić oliwą i octem balsamicznym. Niebo. 
Pieczona dynia może być dodatkiem do sałatki. Parę listków różnych sałat, pomidorki koktajlowe, jakiś ser, oliwki, orzechy? Proste i pyszne.
Pieczona dynia w marynacie? Pasta z dyni? Dynia na słodko? Czemu nie.
No i zupa. Zupa z pieczonej dyni jest o niebo lepsza niż z tej nie pieczonej. Powiem więcej, jest najlepsza :)



Jak przyprawić dynię przed pieczeniem?

Dynię przed pieczeniem posypuję różnymi ziołami i/lub przyprawami, które dobieram pod kątem tego, do czego będę jej używała.
Przykładowo: jeśli ma być dodatkiem do obiadu (np. ww. pieczonego kurczaka), piekę ją razem z ziemniakami i innymi warzywami, z całymi główkami czosnku i doprawiam solą, pieprzem, odrobiną cukru trzcinowego, gałązkami rozmarynu lub tymianku i oliwą. Jeśli mam zamiar użyć jej do jakiejś orientalnej potrawy, np. zupy, posypuję ją gałką muszkatołową, kardamonem, cynamonem, kuminem, kurkumą albo przyprawą "5 smaków".
Jeżeli wiem, że będę używała jej do deseru, posypuję ją brązowym cukrem i cynamonem, ewentualnie odrobiną gałki muszkatołowej, czy kardamonu. Używam też skórki z cytryny lub limonki i miodu. Ja bardzo lubię wyrazisty miód gryczany, ale oczywiście nadaje się każdy dobry, prawdziwy miód.



Kilka potraw z wykorzystaniem dyni:
zupa z dyni z jabłkiem
faszerowane kwiaty dyni w ciescie
indyjska, kremowa zupa z dyni
zupa dyniowo-brokułowa
dyniowe lub cukiniowe placuszki


Jak zrobić pieczoną dynię?

Składniki:
kawalek dowolnej odmiany dyni
ulubione przyprawy (patrz wyżej)
oliwa lub/i maslo
sól, cukier


Dynię umyć, osuszyć, przekroić na pół i usunąć nasiona. Nastepnie pokroić ją na dowolnej wielkości kawałki (im wieksze, tym dłużej trzeba będzie ją piec).  Jeżeli dynia jest mloda, mozna ja piec i jesc razem ze skorka. Jezeli skorka jest zdrewniala, mamy dwie mozliwosci: piec ze skorka i zdjac ja po upieczeniu, lub obrac przed pieczeniem. Pierwszy sposób gwarantuje, ze dynia nie rozleci sie w trakcie pieczenia. Ma to znaczenie zwłaszcza wtedy, kiedy zależy nam na ładnej prezentacji.
Poza tym skórka ma w sobie mnóstwo dyniowego smaku i aromatu, i dlatego ja wolę piec dynię razem ze skórką.
Po pokrojeniu na cząstki można je ukośnie ponacinać od strony miąższu, zwłaszcza, kiedy jest bardzo gruby, żeby dynia szybciej się upiekła. Kawałki poukładać na dużej blasze (najlepiej, żeby nie stykały się ze sobą), wyłożonej papierem do pieczenia. Posypać wybranymi przyprawami (w zależności od tego, do czego zamierzamy jej użyć), skropić oliwą, lekko posolić i posypać odrobiną cukru, ewentualnie dodać swieże lub suszone zioła i czosnek. 
Dobrze jest wetrzeć wszystkie przyprawy w dynię i dopiero wtedy wstawić do nagrzanego do 200oC piekarnika, na srodkową półkę.
Czas pieczenia zależy od wielkości kawałków dyni, ich ilości, grubości miąższu i od piekarnika. Zazwyczaj zajmuje to ok. 1 godz. Jesli dynia zaczyna się zbytnio przypiekać, a jeszcze nie jest miękka, blachę trzeba luźno przykryć folią aluminiową.

Smacznego :)

poniedziałek, 27 lutego 2012

Indyjska zupa z dyni - pikantna i kremowa


Bardzo prosta i mało pracochłonna zupa, o zdecydowanym smaku. Wymarzona dla zapracowanych miłośnikow dyni i orientalnych, kuchennych klimatów.
Zawiera bardzo typowy dla Indii zestaw przypraw, kumin, cynamon i kolendrę. Przepis bazowy pochodzi ze strony India Curry Recipes.

Robiłam ja już tak wiele razy, za każdym razem coś zmieniając, że stała się moja ulubiona zupą dyniową.
Tym razem użyłam pieczonej dyni, która została mi z wczorajszego obiadu. Dodałam do niej sporo przypraw i kilka plasterków czerwonego chilli, które zdecydowały o wyjatkowym smaku tej zupy.

Niestety zużyłam ostatnią swieżą dynię - wlaściwie to, niedużą, ciemnoczerwoną dyńkę odmiany Hokkaido - która jakimś cudem przetrwała w mojej spiżarni (prawdopodobnie tylko dlatego, że ta odmiana ma dość suchy, zwarty miąższ i gruba skórę).
Od tej pory mogę się "podpierać" li i jedynie zawartością swojej zamrażarki, bo szczerze wątpię, że gdzieś jeszcze można dostać świeżą dynię...
Zupę dyniową gotuję często i mam w tej dziedzinie sporo doswiadczenia, więc nie zawaham się powiedzieć, że ta zupa z pieczonej dyni jest najlepszą zupą dyniową, jaką do tej pory jadłam.
Pieczenie wydobywa z dyni jej naturalną słodycz, a cukier, cynamon, gałka muszkatołowa i chilli, którymi posypałam dynię przed pieczeniem, bardzo podkreśliły jej orzechowo - kasztanowy smak.
Przyprawy w dużym stopniu neutralizują też jej "surowy", dyniowy zapach, który nie wszyscy lubią.


Składniki:
1 łyżka oleju
2 średnie cebule, pokrojone w kostkę
1 łyżeczka mielonego kuminu
1 łyżeczka mielonych nasion kolendry
1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
1kg obranej, pokrojonej w sporą kostkę dyni*
1litr bulionu warzywnego
125 ml słodkiej śmietanki (opcjonalnie)
sol i pieprz do smaku

prażone na suchej patelni pestki dyni

Sposób przygotowania:

W rondlu lub głębokiej patelni rozgrzać olej, dodać cebule i smażyc, az się lekko zeszkli. Dodać przyprawy i smażyc przez chwilę, aż uwolnią aromat. Dodać dynię, wymieszać, przykryć i dusić, az połączy się z przyprawami i lekko zmięknie. Wlać bulion i gotować wszystko na niedużym ogniu, ok. 30 min. Po tym czasie zupę zmiksować, dodając smietankę, sól i pieprz.
   
* Gdyby ktos jeszcze nie zauważył, to tutaj piszę o pieczonej dyni :)



Smacznego :)

sobota, 20 listopada 2010

Zupa z dyni z jabłkiem












Dzisiaj podzielę się z wami przepisem na moją ulubioną zupę z dyni. Przepis powstał jakieś dwa lata temu, kiedy to ogarnęło mnie dyniowe szaleństwo ;) 
Do tamtej pory robiłam tylko placuszki dyniowe.
Jednak dwa lata, to szmat czasu i teraz już robię mnóstwo dań z dynią w roli głównej i... w epizodach ;)


Składniki zupy z dyni:

dla 4-5 osób

ok. kilograma obranej dyni
4 duże ziemniaki
duże, kwaśne jabłko (np. reneta)
5 łyżek kwaśnej śmietany (12%)
duża łycha masła
siekana natka (dużo)
przyprawy: 5 ziarenek czarnego pieprzu, dwa ziarenka ziela angielskiego, 1 liść laurowy, 1/2 łyżeczki kurkumy, 1/2 łyżeczki slodkiej papryki, pół startej gałki muszkatołowej, chilli, sól, pieprz, sok z cytryny.


Jak zrobić zupę z dyni?

Dynię, ziemniaki i jabłko podsmażamy w rondlu, na oleju, dodajemy paprykę i kurkumę i smażymy aż dynia się rozpadnie. Następnie dolewamy tyle wrzatku, żeby woda zakryła zawartość rondla. Dodajemy sól, pieprz, zielę angielskie i listek laurowy. Gotujemy do miękkości warzyw, doprawiamy chilli, gałką i pieprzem z młynka. Zdejmujemy z ognia, dodajemy masło i śmietanę, a następnie dokladnie miksujemy. Na koniec garść drobniutko posiekanej natki pietruszki i gotowe.
Można podać zupę z łyżką gęstego jogurtu i/lub grzankami.


Smacznego :)