sobota, 13 grudnia 2014

czwartek, 4 grudnia 2014

Minestrone, która zezuje na wschód ;)





To najlepsza warzywna zupa jaką ostatnio zrobiłam. Doskonała na jesienno-zimowa, sycąca i rozgrzewająca. Lekka, ponieważ nie zawiera mięsa - została ugotowana na wywarze z warzyw i ziół. Zdrowa, bo oprócz ogromnej ilości warzyw, zawiera też kaszę jaglaną, która wspomaga odporność. Jest mocno pomidorowa i pachnie kolendrą.

To nie pierwsza taka zupa, którą pokazuję na blogu. Wcześniej publikowałam już przepis na minestrone, chociaż był trochę inny, bardziej tradycyjny.

Dzisiaj skład zupy został podyktowany zawartością lodówki, a że było do wykorzystania kilka nietypowych składników (chińska kapusta pak choi, korzonki kolendry, samotny, słodki ziemniak), powstała polska minestrone, z jaglanką, która zezuje na wschód ;)



Jak zrobić minestrone?

Składniki zupy:
1 papryka
1 duża cebula
3 duże ząbki czosnku
1/2 niedużej cukinii
1/2 pora
3 marchewki
2 pietruszki
1/4 średniego selera
1 słodki ziemniak
1 kapusta pak choi (lub 1/4 kapusty pekińskiej)
2 słoiczki domowego przecieru pomidorowego (lub dwie puszki krojonych pomidorów)
posiekane korzonki i łodyżki z małego pęczka kolendry
2 czubate łyżki pasty z suszonych pomidorów (lub 6 posiekanych, suszonych pomidorów w oleju)
3 łyżki dowolnego tłuszczu (u mnie oliwa z oliwek) do smażenia

Kasza jaglana ugotowana na sypko - ok. 1 szklanki na 4 osoby

Przyprawy:
sól, pieprz, zioła prowansalskie, cukier lub inne słodzidło do smaku
1 po 1 łyżece słodkiej papryki i kurkumy
płaska łyżeczka curry
coś do zaostrzenia smaku, u mnie oliwa chilli, ale może być świeża lub suszona papryczka chilli, pieprz cayenne albo sos chilli

Pęczek ziół:
kilka gałązek świeżego tymianku*
kilka gałązek oregano
1 gałązka szałwi
2 gałązki selera (lub kilka gałązek pietruszki)

* świeże zioła można zastąpić suszonymi

Warzywa (marchew, pietruszkę, seler, ziemniak) obrać i pokroić w kostkę. Cebulę i czosnek obrać i drobno posiekać. Kapustę i por pokroić w paski. Zioła niezbyt mocno związać w pęczek.
W garnku o grubym dnie rozgrzać oliwę, dodać cebulę i czosnek. Lekko zrumienić, po czym ostrożnie (zrobi szszsz! ;-) wlać przecier pomidorowy lub pomidory z puszki razem z zalewą i ok. 1 szklanki wody.

Dodać pokrojone warzywa (oprócz cukinii i kapusty), pęczek ziół, posiekane korzonki kolendry, sól, cukier do smaku, pieprz i przyprawy (papryka, kurkuma, curry, chilli). Gotować aż warzywa zmiękną, po czym dodać łodyżki kolendry, kapustę, cukinię i pastę z suszonych pomidorów.
Gotować jeszcze ok. 10 min  i doprawić (kapusta i cukinia szybko się ugotują, ale jeśli lubisz bardzo miękkie warzywa, gotuj wszystko dłużej). Na koniec posypać świeżą kolendrą lub natką.

Smacznego :)

środa, 3 grudnia 2014

Pasta z suszonych pomidorów z czosnkiem i ziołami



Ta pasta, to proste i smaczne samrowidło, ale nie tylko.
Może być również dobrym dodatkiem do różnych potraw. To wspaniała i prosta przyprawa, którą warto mieć zawsze w lodówce.
Przygotowuje się ją zaledwie kilka minut, a można z niej korzystać przez wiele dni.

Bardzo cenię sobie wszelkie, domowej roboty, pasty i smarowidła. A ta pasta, w połączeniu ze świeżym, domowym chlebem, lub tostami z domowego chleba, to dla mnie idealna baza śniadania lub kolacji (baza do której dodaję zwykle trochę warzyw, plasterek dowolnego sera, pieczonego mięsa lub domowej szynki... Marzenie :)

Kilka moich ulubionych chlebów: 







Pasta przechowywana w lodówce może stać bardzo długo. Tak naprawdę, to nie wiem jak długo, ponieważ u nas znika w przeciągu kilku dni. Ale jeśli chcesz przedłużyć jej trwałość, dbaj aby ścianki naczynia, w którym ją przechowujesz zawsze były czyste (wycieraj dokładnie papierowym ręcznikiem), a wierzch warto zalać oliwą, żeby odciąć dopływ tlenu.

Baza tej pasty, to suszone pomidory w oliwie. Natomiast reszta, to już wolna amerykanka ;)
Można dodać przeróżne zioła, czosnek, suszone śliwki, świeżą lub marynowaną papryczkę chilli, korniszony, grzybki, zrumienioną cebulkę lub inne podsmażone czy pieczone warzywa (np. pieczoną dynię, bakłażan, paprykę ---> pasta z suszonymi pomidorami i pieczona papryką), wyraziste, twarde sery (Bursztyn, parmezan, twardy ser kozi itp.), pestki, orzechy, tuńczyka z puszki
---> pasta z tuńczyka

Można też dodać świeże warzywa (paprykę, cebulę, pomidor), gotowane jajka, miękkie sery, gotowane mięso, wędzoną rybę, zioła mniej trwałe (np. koperek, czy bazylia), awokado (pasta z suszonych pomidorów z awokado), ale wtedy pasta będzie mniej trwała i najlepiej zjeść ją w ciągu 1-2 dni.

Najprostszą, bazową pastę, jak ta poniżej, wykorzystuję nie tylko na kanapki, ale też jako dodatek do pieczonych warzyw, czy mięs, oraz do "dosmaczania" zup i sosów.
Zdziwilibyście się, jak potrafi podkręcić smak :)



Jak zrobić pastę z suszonych pomidorów?

Składniki:
mały słoik suszonych pomidorów w oliwie
1 łyżka posiekanych, swieżych ziół (tym razem tymianek)
duża szczypta suszonej mieszanki ziół prowansalskich
2 posiekane ząbki czosnku (lub więcej jeśli lubicie)
pół niezbyt ostrej papryczki chilli lub łyżeczka oliwy chilli
dobrej jakości oliwa (lub oliwa w której były pomidory)
świeżo zmielony pieprz

Wszystkie składniki wrzucić do blendera i zblendować do ulubionej konsystencji. Ja lubię kiedy pasta nie jest całkiem gładka.
Warto wcześniej posiekać czosnek i zioła, wtedy łatwiej zapanowac nad konsystencją pasty.

Smacznego :)

niedziela, 23 listopada 2014

Pierogi z kaczką i grzybami


Jak zrobić ciasto na pierogi pisałam już wielokrotnie, nie będę się więc powtarzać. Z resztą jestem pewna, że każdy, kto kiedykolwiek robił pierogi, ma też swój ulubiony i niezawodny przepis na ciasto.
Nie jestem wyjątkiem i też mam swój niezawodny przepis na ciasto pierogowe :) Jedyna modyfikacja dzisiaj, to "chlupek" oliwy zamiast masła i użycie robota, zamiast rąk własnych, bo jeśli można ułatwiać sobie życie, to czemu nie?

Inspiracją do farszu był... barszcz. Ugotowałam czysty, czerwony barszczyk i przyszło mi na myśl, żeby zrobić do niego uszka z grzybami. I nawet zaczęłam to robić, ugotowałam grzyby, wszystko przygotowałam, ale pomyślałam, że skoro jutro wyjeżdżamy, zmarnuje mi się mięso z rosołu. A ja strasznie nie lubię marnowac jedzenia, ba, za punkt honoru stawiam sobie nie wyrzucanie jedzenia.
Grzyby, kaczka, warzywa - pasuje :)

Tak to u mnie działa - jedna rzecz pociąga za sobą drugą, druga trzecią, zaczynam kombinować i tak powstaje nowa potrawa, czy nowa wersja potrawy (nowa w moim mniemaniu, bo być może w przepastnym internecie już ktoś, gdzieś, kiedyś coś... ;)
To jak z remontem ;) Zmienisz drzwi, dochodzisz do wniosku, że trzeba by pomalować ściany. Pomalujesz ściany, przestaje ci się podobać podłoga... Coś dodasz, coś wyrzucisz, coś czymś zastapisz i juz masz coś nowego.

Te pierogi świetnie pasowały do barszczu, ale ponieważ zrobiłam ich ok. 100 szt. i sporo zostało, wykorzystałam wywar z grzybów, który mi pozostał i zrobiłam sos grzybowy.
Pierogi z sosem grzybowym to po prostu... szał ciał i uprzęży ;) Rewelacja!


Tak sobie pomyślałam, ze to byłaby fajna wersja pierogów na święta Bożego Narodzenia...

Jak zrobić pierogi z kaczką i grzybami?

Farsz:
ok. 30 dag gotowanego mięsa z kaczki (może być z rosołu)
gotowane warzywa (mogą być z rosołu): duża marchewka, pietruszka, por, kawałek selera
ok. 2 szklanki suszonych grzybów
1 duży ząbek czosnku
1 cebula
łyżeczka posiekanej szałwi
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
1 łyżeczka majeranku
sól, pieprz

Grzyby zalać zimną wodą i zostawić na ok. 15 min, po czym dokładnie wypłukać, kilka razy zmieniając wodę. Następnie zalać wrzątkiem (tyle, żeby woda zakryła grzyby), odrobinę posolić i gotować na małym ogniu przez ok. pół godziny.
Odcedzić zachowując wywar.
Cebulę i czosnek pokroić w kostkę i podsmażyć na klarowanym maśle, pod koniec dodając posiekaną szałwię, sól i pieprz.
Mięso oddzielić od kości i zmielić razem z grzybami i podsmażoną cebulką.
Farsz doprawić wg. własnego gustu, dodać posiekaną natkę, majeranek i świeżo zmielony pieprz. Dokładnie wszystko wymieszać i już można nadziewać pierogi :)

Smacznego :)

wtorek, 18 listopada 2014

Polędwica z dorsza z 'rumianym' czosnkiem


Kolejne, bardzo proste danie, które broni się smakiem. To mój ulubiony sposób podawania ryby.
Chrupiąca, złocista skórka, gruby, soczysty środek i aromatyczna "posypka" z czosnku.
Nawet mój syn, który nie przepada za rybami, taką rybkę wciąga jak odkurzacz :)


Tym razem podałam ją z puszystym, ugotowanym na sypko, ryżem jaśminowym i potrawką z pieczarek, ale wspaniale smakuje też z ziemniakami puree, pieczonymi, czy nawet z kaszą.

Ps. A jeśli nie dorsz, bo nie lubicie dorsza, to może... przepyszny łosoś z pesto?


Jak przygotować polędwicę z dorsza?

Składniki :
(na 4 porcje)

60 dag polędwicy z dorsza bez skóry (to ta grubsza część fileta)
mąka ziemniaczana do panierowania
główka czosnku
masło klarowane, oliwę do smażenia lub olej
ok. 1 łyżki świeżych listków tymianku
gruba sól (np. himalajska), świeżo zmielony pieprz

Polędwicę umyć, dokładnie osuszyć i pokroić na 4 porcje. Lekko posolić, posypać tymiankiem, oprószyć pieprzem i obtoczyć w mące ziemniaczanej. 

Na patelni rozgrzać 2-3 łyżki klarowanego masła, dodać obrany czosnek pokrojony w grubą kostkę i odrobinę soli. Delikatnie podsmażyć na złoto, cały czas mieszając (trzeba to robić na niezbyt dużym ogniu i uważać, bo czosnek łatwo przypalić, a wtedy robi się gorzki i nie nadaje się do jedzenia). Przy pomocy łyżki cedzakowej wyjąć czosnek i odłożyć do wykorzystania później. Gotowy czosnek powinien mieć lekko złoty kolor i być miękki w środku. 

Na ten sam tłuszcz włożyć porcje dorsza. Kiedy ryba zmieni kolor do połowy grubości, przewrócić ją na drugą stronę, posypać listkami tymianku i dosmażyć (ja smażę polewając tłuszczem w trakcie smażenia, żeby ryba była soczysta). Po usmażeniu odsączyć filety na papierowych ręcznikach.
Przed podaniem posypać zrumienionym czosnkiem i świeżym tymiankiem.

Smacznego :)


poniedziałek, 17 listopada 2014

Komosa ryżowa z kaszą gryczaną

 solo, moja ulubiona wersja

Mogłabym to jeść na okrągło. Zrobiłam dzisiaj po raz pierwszy i... zakochałam się na potęgę :)
Nie wygląda? A jednak... ;) Mimo, a może właśnie dlatego, że to dzieło przypadku.

...i jako dodatek do obiadu

Kiedy zajrzałam do szafki z myślą co by tu ugotować, mój wzrok padł na torebeczki z resztkami komosy i kaszy gryczanej. Coś mi powiedziało, że będą świetnie do siebie pasować.
No i kolejny raz intuicja mnie nie zawiodła (nawet kiedy podpowiedziała mi, żeby dodać trochę musztardy ;)) Powstało coś prostego i pysznego...

A że, nie mam dzisiaj weny do pisania, więc może od razu chodźmy do kuchni...


Jak zrobić komosę ryżową z kaszą gryczaną?

Składniki (dla 4 osób):
pół szklanki komosy ryżowej (ok. 150 ml)
pół szklanki niepalonej kaszy gryczanej
3 szalotki (albo 1 duża cebula)
1 ząbek czosnku
3 suszone grzybki
kawałeczek kory cynamonowej (wielkosci 1/2 małego palca)
1/4 łyżeczki mielonego kuminu
1 czubata łyżeczka musztardy (u mnie Bawarska)
2 łyżki oleju lub masła klarowanego
sól, pieprz


Sposób przygotowania:
Na patelni rozgrzać tłuszcz, dodać pokrojone w drobną kostkę szalotki i czosnek, cynamon i kumin. Chwilę podsmażyc i dodać kaszę i komosę. Smażyć ok. 5 min na średnim ogniu, ciągle mieszając, po czym zalać 2 szklankami wrzątku. Dodać pokrojone drobniutko (najlepiej nożyczkami) grzybki, musztardę, sól i pieprz. Wymieszać, zmniejszyć płomień na bardzo mały i dusic pod przykryciem, aż ziarna zmiękną i woda się wchłonie. 

Smacznego :)

środa, 12 listopada 2014

Błyskawiczne, dietetyczne curry z kurczaka


To curry, to takie moje danie na szybko. Ratuje sytuację, kiedy na zrobienie obiadu mam pół godziny. Jest mega pyszne, naprawdę proste w przygotowaniu i sami przyznacie, że nie wygląda na błyskawiczne. Dodałabym jeszcze, że jest dość... urodziwe :)

Dodatkowym plusem jest fakt, ze jest też dietetyczne. Mleczko kokosowe zastępuję jogurtem naturalnym, a tłuste mięso często wykorzystywane do curry, zastepuję chudym drobiem.
Curry nic nie traci na smaku, powiedziałabym wręcz, że zyskuje nowe życie ;)

Dużą zaletą jest to, że można je przygotować naprawdę błyskawicznie. Jeśli w przeddzień zamarynujemy sobie mięso, to uwiniemy się ze wszystkim góra w pół godziny.
Jeśli się bardzo śpieszymy, nie ma co panikować w temacie marynowania - wystarczy choćby 15 min.

Jednak jeśli nie zależy nam na czasie, warto przygotować marynatę dzień wcześniej i zostawić zamarynowane mięso w lodówce na całą noc. Robi się wtedy wyjątkowo mięciutkie i delikatne i nie wymaga długiej obróbki.

Można to podać z ryżem na sypko, indyjskim pieczywem, np. chapati, czy z chlebkami pita


Możecie spróbować również:
curry z kurczaka z mlekiem kokosowym, cytryna i mietą


Jak zrobić najlepsze, dietetyczne curry z kurczaka?


Składniki:
ok. 80 dag dowolnego mięsa z kurczaka (ja używam piersi bez skóry)
1 duża cebula pokrojona w piórka
1 czerwona papryka pokrojona w paski
20 pomidorków koktajlowych
2 posiekane ząbki czosnku
masło klarowane do smażenia
1 mały, gęsty jogurt naturalny
1 łyżeczka mąki ryżowej (lub pszennej, jeśli jecie gluten)
świeża bazylia lub kolendra

1 łyżeczka utartego imbiru
pół łyżeczki mielonego kuminu
1 łyżka indyjskiej mieszanki curry
sok z połowy cytryny/limonki
1 świeża, niezbyt ostra papryczka chilli (lub mniej)
1/4 łyżeczki asafetidy (można pominąć)

Marynata:
2-3 łyżki dowolnego jogurtu naturalnego
2 duże ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
1 łyżeczka kurkumy
pół łyżeczki soli
pół łyżeczki cukru
duża szczypta chilli w proszku lub w płatkach


Mięso pokroić w poprzek włókien na spore, ale niezbyt grube kawałki (można tez pokroic je w paski - nie ma to większego znaczenia). Przełożyć do miski, dodać składniki marynaty i dokładnie wszystko wymieszać. Przykryć i odstawić do lodówki na tyle czasu, ile mozecie - najlepiej na całą noc.

Na patelni z grubym dnem roztopić masło klarowane, dodać imbir, posiekaną drobno papryczkę i przyprawy. Lekko podsmażyć cały czas mieszając, dodać mięso razem z marynatą, cebulę, czosnek i paprykę. Smażyć aż mięso zacznie się lekko rumienić.
Pomidorki nakłuć widelcem i dodać do mięsa. Zmniejszyć płomień i smażyć cały czas mieszając, aż mięso będzie prawie miękkie (jesli nie macie pomidorków koktajlowych, może byc duży pomidor pokrojony w kostkę, ale wtedy curry będzie bardziej pomidorowe).
Dodać jogurt wymieszany z mąką i gotować dalej, aż sos się zagotuje i zgęstnieje. Trzeba mieszać ostrożnie, żeby nie rozgnieść pomidorków, bo ładnie wyglądaja w całości :)
Po zagotowaniu od razu zdjąć z ognia, żeby sos sie nie zważył. Spróbować i jeśli trzeba, dodać trochę soli lub soku z cytryny (sok z cytryny często lepiej poprawia smak niz sól).
Posypać posiekaną bazylią lub kolendrą.

Smacznego :)


wtorek, 11 listopada 2014

Gołabki - tradycyjne, najlepsze :)



Te gołąbki, to takie moje danie popisowe, z gatunku "domowa kuchnia" :) Oczywiście dla mnie i mojej rodziny, to najlepsze gołąbki na swiecie, chociaż to zwykłe (chyba ;)) gołąbki.
Założę się, że w każdym domu przygotowuje się je troche inaczej. Ja robię je tak, jak opisałam to poniżej, z drobnymi modyfikacjami dotyczącymi sosu. Czasami są to pomidory z puszki, a czasami mój własny przecier pomidorowy, do którego zawsze dodaję trochę cukru i sporo czosnku. Masło też jest obowiązkowe :)
Mięso zawsze kupuję najlepsze i sama mielę. Staram się przestrzegać proporcji mięsa do ryżu. Korzystam ze świeżych ziół, kiedy jest na nie sezon, a zimą używam suszonych.

A gdybyście mieli ochotę na hwarskie gołąbki i pęczek wspomnień lub goląbki z łososiem w liściach kapusty pekińskiej, czy zupę gołąbkową, to śmiało ;)



Jak zrobić najlepsze, tradycyjne gołabki z mięsem i ryżem?


Składniki:

Składniki farszu:
1 kg mielonej wieprzowiny (łopatka, karkówka)
1 szklanka ryżu (po ugotowaniu ok. 60 dag)
2 duże cebule
2 łyzki posiekanej natki
1 duży ząbek czosnku

Składniki sosu:
3 duże ząbki czosnku
puszka krojonych pomidorów
1 łyżka koncentratu pomidorowego
1 łyżka masła
ok.1 łyżki cukru
litr dowolnego rosołu
po kilka gałązek oregano i tymianku (zimą moga być suszone zioła)
masło klarowane lub smalec do podsmażenia cebuli
sól, pieprz, 4 listki laurowe, 6-8 kulek ziela angielskiego

1 duża kapusta włoska (ok. 18-20 liści)

Sposób przygotowania:
Ryż ugotować na sypko i ostudzić.
W międzyczasie zmielić mięso i przygotować cebulę z czosnkiem do farszu.
Cebulę i czosnek obrać, drobno posiekać i podsmażyć na maśle klarowanym. Pod koniec smażenia posolić i podlać odrobiną rosołu, żeby "zebrać" wszystko z patelni. Ostudzić.
Sparzyć kapustę. Ja to robię w kuchence mikrofalowej - tak jest mi najwygodniej - nie sposób ich rozgotować, idealnie się zwijają, no i nie trzeba brudzić kolejnego garnka. Trzeba ostrożnie wykroić głąb, w powstały otwór wlać kilka łyżek wody i gotować 5 min na najwyższej mocy. Zdjąć z wierzchu ugotowane liście, a resztę ponownie gotować kilka minut. Powtarzać, aż "rozbierzemy" całą główkę. Z przygotowanych liści ściąć wypukłą część głównego nerwu od nasady.
Połączyć mielone mięso z cebulą i ryżem, i dobrze wyrobić.
Liście rozłożyć na płaskiej powierzchni (powinny być jeszcze ciepłe, żeby się nie rozrywały), na każdym położyć porcję farszu i zwinąć bardzo ściśle, zakładając boki do środka.

Gotowe gołąbki ułożyć dość ciasno w garnku o grubym dnie (ja uzywam żeliwnego, ciężkiego garnka, który długo utrzymuje ciepło), przekładając gałązkami tymianku i oregano. Podlać rosołem, dodać przyprawy, cukier i posiekany czosnek.
Gotować pod przykryciem na średnim ogniu, przez ok. 45min.
Po tym czasie dodać pomidory z puszki, świeżo zmielony pieprz, łyzke masła i rozmieszany w odrobinie rosołu koncentrat pomidorowy.
Przykryć i gotować na małym ogniu przez mniej więcej godzinę - do miękkości (zawartość garnka powinna tylko lekko "pyrkotać").

Przed podaniem usunąć twarde łodyżki z ziół. Można podawać z ziemniakami (my lubimy z tymiankowym puree), lub z chlebem posmarowanym masłem (to ulubiony sposób naszego młodszego syna :-)

Smacznego :)

poniedziałek, 3 listopada 2014

Apple crumble, czyli jabłka pod migdałową kruszonką





Kolejny "jabłkowy" przepis i kolejna porcja jabłek zniknęła ze skrzynki :)
Prosta, owocowa zapiekanka z kruszonką. Pyszna, a dodatkowo błyskawiczna w przygotowaniu. Mozna wykorzystać dowolne owoce - zawsze wyjdzie pyszna.
Niezastąpiona, kiedy goście w drodze, rodzina w potrzebie, albo opanuje nas nagła ochota na coś słodkiego :)
Można przygotowac ją w większym naczyniu (kroić się nie da, nakładamy łyżką) lub w małych, "jednoosobowych" kokilkach.


Jak zrobić apple crumble/jabłka pod kruszonką?

Składniki:
10 średnich jabłek
sok z połowy cytryny
cynamon
2 łyżki cukru (opcjonalnie)

Kruszonka migdałowa:
2 garści migdałów
ok. 100g masła
1 łyżka smalcu
1/2 szkl mąki pszennej (w diecie bezglutenowej mąka owsiana bezglutenowa, mąka ryżowa, lub płatki owsiane bezglutenowe)
1/2 szkl cukru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii


Jabłka obrać, przekroić na ćwiartki, wykroić gniazda nasienne i pokroić w plasterki (ja używam do tego malaksera i tarczy do krojenia w plasterki). Skropić sokiem z cytryny i, jesli są bardzo kwaśne, posypać cukrem. Dodać dowolną ilość cynamonu i wymieszać.

Do pojemnika malaksera wsypać migdały i dość drobno je zblendować (nie na mąkę). Dodać pozostałe składniki kruszonki i pulsując, połączyć wszystko tak, zeby powstały grudki.

Naczynie żaroodporne wysmarowac masłem, wyłożyć jabłka (powinno ich być dużo, co najmniej do pełna, a najlepiej z lekką górką). Nabierać po garści kruszonki i zgniatać ja w dłoniach w większe grudki. Rozsypać po całej powierzchni zapiekanki.

Piec w temp. 180-200 stopni przez ok. 40 min (to zależy od jabłek - powinny się ładnie rozpadać, w żadnym razie nie powinny się ciągnąć). Pod koniec pieczenia zwykle sprawdzam łyżką, czy da się bez problemu odkroić i nabrać zapiekankę na łyżkę.

Można podawać na zimno i na gorąco. Doskonale pasują do niej lody.

Smacznego :)


sobota, 1 listopada 2014

Śmietankowa szarlotka z goździkowym lukrem



Upieczona wczoraj wieczorem, dzisiaj już jej nie ma, więc mogę wam przedstawić jedynie wspomnienie ;) 
Pachnie tak jak trzeba, waniliowo, śmietankowo, cynamonowo i goździkowo, czyli odpowiednio do pory roku. Smakuje wspaniale i chociaż nie jest tradycyjną szarlotką, niczego jej nie brakuje :)



Może zainteresują was też inne moje przepisy:
szarlotka z połówkami jabłek i śmietankowym lukrem
szarlotka z orzechami, rumem i pomarańczą
szarlotka na twarogowym cieście
szarlotka mojej mamy




Jak zrobic najlepszą szarlotkę?

Składniki: 
300g mąki pszennej
200g drobnego cukru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
100g zimnego masła pokrojonego w kostkę
100g oleju
100g serka smietankowego
150g gęstej, kwasniej śmietany 18%
3 jajka
1,5 kg jabłek obranych i pokrojonych w plastry (najlepiej antonówki lub renety)
sok z połowy cytryny
1 cukier z prawdziwą wanilią
3 goździki zmielone lub roztarte w moździerzu 
1 łyżka cynamonu
kilka kropli olejku śmietankowego

Lukier goździkowy:
4 łyżki cukru zmielone z 1 goździkiem, roztarte z czubatą łyżką śmietany 18%

Sposób przygotowania:
Do malaksera wsypać sypkie składniki. Zrobic klika pulsów malakserem, żeby wszystko się wymieszało. Dodać masło i olej i znowu zrobić kilka pulsów malakserem, aż ciasto zacznie się łączyć i stanie sie podobne do kruszonki. 

Dodac ser, smietanę i jajka i włączyc robot, aż składniki dobrze sie połączą (ciasto jest dość gęste, więc trzeba miksować z przerwami, żeby nie spalic urządzenia). 
Ciasto powinno być podobne do ciasta ucieranego, może trochę gęściejsze. Jednak na pewno nie da się wałkować i trzeba je nakładać na blachę łopatką lub łyżką.

Jabłka obieramy, usuwamy gniazda nasienne, kroimy w ćwiartki, a następnie w poprzek, w plasterki. Skrapiamy sokiem cytrynowym, posypujemy cynamonem i cukrem waniliowym, wymieszanym z mielonymi goździkami. Jesli jabłka są bardzo kwaśne, przyda sie dodatkowa łyżka cukru.  

Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni. 

Ciasto dzielimy na dwie części. Pierwszą część (mniej więcej 2/3) wykładamy na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę, o wymiarach 22x35 cm. Rozsmarowujemy łopatką lub mokrymi dłońmi. Ciasto się klei, więc jest z tym troche zabawy.

Na warstwie ciasta rozkładamy jabłka. Powinno ich być tyle, żeby sięgały do brzegów foremki. Następnie rozkładamy drugą część ciasta na warstwie owoców, układając tu i ówdzie małe kopczyki. Nie staramy się zbytnio, ponieważ w trakcie pieczenia rozpłyną się, tworząc małe łatki.  

Pieczemy szarlotkę przez ok. 45-50 min, aż ciasto na wierzchu ładnie się zrumieni. 

Kiedy trochę przestygnie, ale nadal jest ciepła, polewamy ją goździkowym lukrem.

Smacznego :)


piątek, 31 października 2014

Najlepszy barszcz czerwony z pulpecikami


 Jutro zapowiada się zimny, mglisty dzień... 1 listopada, Święto Zmarłych... Nostalgiczne, budzące wiele wspomnień o tych, którzy odeszli... Jest klimatycznie i pięknie, zwłaszcza wieczorem, kiedy na grobach migoczą tysiące światełek. Kiedyś nie lubiłam tego swięta, podświadomie trochę się go bałam, unikałam przywoływania wspomnień - to było takie moje tabu. Teraz już je oswoiłam i uważam, że to piekne święto, pozwalajace nam powspominać najlepsze chwile z tymi, których już z nami nie ma, znów ich przywołać w naszych myślach, chociaż na parę chwil. Pogodzić sie z ich odejściem, bo taka jest kolej rzeczy...


Pomyślałam sobie, że kiedy odwiedzimy groby bliskich i wrócimy do domu, dobrze byłoby zjeść coś dobrego :) Pewnie nie tylko ja tak myslę, więc jestem pewna, że w większości domów panuje teraz gorączka przygotowań, bo przecież często spotykamy się przy stole w szerszym, rodzinnym gronie.

Ja postanowiłam m.in. przygotować czerwony barszcz z klopsikami. Jestem pewna, ze taka gorąca, aromatyczna i sycąca zupa, która łatwo odgrzać, na pewno przypadnie wszystkim do gustu.
Chociaż... tradycyjną to bym jej nie nazwała, jednak jest naprawdę pyszna.
Klopsikom nadałam smak chińskich pierożków (to taka ich leniwa wersja, bez ciasta) i odrobinę orientalnie podkręciłam sam barszczyk. 
Całość smakuje naprawdę bosko, więc śmiało moge go wam polecić


Robię tę zupę nie pierwszy raz, dlatego wypróbowałam kilka wariantów. Jeśli chcecie żeby była bardziej sycąca, podajcie ją z drobniutkim makaronem, np. nitki, mini muszelki, czy gwiazdki, albo (dla nie jedzących glutenu) makaronem sojowym lub ryżowym.


Jak zrobić barszcz czerwony z pulpecikami?


Składniki pulpetów:
po 30 dag mielonego mięsa z indyka i z szynki wieprzowej (moze byc sama wieprzowina)
1 duże jajko
1 łyżka świeżo utartego imbiru
3 goździki rozgniecione w moździerzu lub zmielone
2 rozgniecione ząbki czosnku
2 szalotki (lub mala cebulka) bardzo drobno posiekana
1 łyżka sosu rybnego
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżka posiekanego szczypiorku
pieprz, sól, pół łyżeczki cukru pudru

Składniki barszczu:
2 litry wywaru z warzyw lub rosołu ugotowanego na dowolnym mięsie
1 duży burak czerwony
kilka suszonych grzybków
1 duże, kwaśne jabłko, przekrojone na 8 części
3 goździki
2 ząbki czosnku pokrojone w cieniutkie plasterki
3 listki laurowe
5 kulek ziela angielskiego, rozgniecionych w moździerzu
pół szklanki koncentratu z buraczków (najlepiej domowy, lub dobry koncentrat "sklepowy")
świeżo zmielony pieprz, ocet i cukier do smaku

Do podania: świeży majeranek albo posiekana dymka, ewentualnie drobny makaron


Składniki pulpetów przełożyć do miski i dobrze wyrobić. Ręce zwilżyć wodą i formowac malutkie klopsiki, wielkości orzechów wloskich. Układać na zwilżonej tacy.
W dużym garnku zagotować przygotowany wczesniej wywar (rosół) i ugotować w nim klopsiki. Następnie je odcedzić, zachowując wywar (gotowanie klopsików w rosole wzbogaci wywar, a także poprawi smak klopsików).

Do wywaru dodać pokrojonego w zapałkę buraczka, grzybki, ziele angielskie, listki laurowe, goździki i łyżkę octu (ta odrobina octu nie przeszkodzi w ugotowaniu buraka, a jednocześnie pozwoli zachować jego kolor). Gotować do miękkości, dodając pod koniec gotowania jabłko i plasterki czosnku. Na koniec uzupełnić wyparowany płyn wrzatkiem, doprawić barszcz świeżo zmielonym pieprzem, cukrem i octem. Dodać koncentrat buraczany i wyłączyć gaz.
Dobrze byłoby, żeby barszczyk postał pod przykryciem jeszcze co najmniej 15 min. Zapewniam, że nabierze jeszcze lepszego smaku.
Na talerz wyłożyć kilka klopsików, zalać barszczem i posypać (opcjonalnie) posiekaną dymką lub świeżym majerankiem.

Smacznego :)

środa, 29 października 2014

Potrawka pieczarkowa z gotowanym mięsem i szynką parmeńską - sposób na wykorzystanie resztek


Bardzo proste i bardzo smaczne danie, w dodatku na jego przygotowanie nie potrzeba wiele czasu. Pozwala też wykorzystać mięso z rosołu, z którym zazwyczaj nie wiadomo co zrobić.
No bo ileż można robić naleśniki z mięsem, sałatkę czy pierogi?


Mój patent, to malutkie pieczarki, które są głównym składnikiem tego dania.
Można je kupić w supermarkecie, bo z nieodgadnionych dla mnie powodów, większość ludzi wybiera te większe, a małe zazwyczaj zostają.
Tymczasem małe pieczarki są znacznie prostsze "w obsłudze". Wystarczy je umyć, nie trzeba ich nawet kroić. Mimo, że małe, jeszcze się skurczą w gotowaniu, dzięki temu będą w sam raz na jeden kęs. Poza tym musicie przyznać, że takie małe grzybki wyglądają uroczo :)


Na potrawkę nadaje się każde mięso. Można też zamiast gotowanego mięsa wykorzystać podsmażoną wcześniej pierś kurczaka, wytrybowane udka, czy paseczki schabu lub polędwicy.
W przepisie podałam groszek jako opcjonalny składnik, ponieważ lubię go dodawać jeśli akurat mam go w zamrażarce.
Jako dodatek polecam gotowany makaron, kaszę, kluski, ryż, ziemniaki lub placki ziemniaczane.




Jak zrobić potrawkę z gotowanego mięsa (z rosołu)?


Składniki (co najmniej 8 porcji):
30 - 50 dag gotowanego mięsa (np. to, które zostanie z rosołu lub resztki pieczeni)
ok. kilograma małych pieczarek 
ok. 80g szynki parmeńskiej, szwarcwaldzkiej (lub chudego, wędzonego boczku)
1 duża cebula
3-4 ząbki czosnku
2 łyżki serka (np. Ulubiony, Almette, albo Mascarpone)
łyżka klarowanego masła 
płaska łyżka mąki (pszennej lub - dla nie jedzących glutenu - ryżowej)
pół szklanki mleka
ok. szklanki rosołu (wywaru warzywnego, a ostatecznie wody)
kilka gałązek tymianku (można zastąpić suszonym)
łyżka listków tymianku lub pół pęczka natki 
sól, pieprz

opcjonalnie: pół szklanki mrożonego groszku

Mięso z rosołu oddzielić od kości, usunąć skórę i podzielić na mniejsze kawałki (u mnie ostatnio były to 2 skrzydełka z indyka i 1 indycza golonka. Każde mięso będzie równie dobre, jednak nam najbardziej smakuje drobiowe). 
Pieczarki umyć i dokładnie odsączyć na sicie lub ściereczce. Cebulkę i czosnek obrać, drobno posiekać, dodać pokrojoną w paseczki szynkę i wszystko lekko podsmażyć na maśle (połowę czosnku odłożyć, żeby dodać pod koniec gotowania).
Dodać pieczarki (małe, o średnicy kapeluszy ok. 3-4 cm, dodajemy w całości. Większe kroimy na pół lub na cztery części).  Smażymy bez przykrycia, aż pieczarki leciutko się zarumienią (najpierw puszczą sok, później ten sok odparuje, a grzyby zaczną się robić lekko złote). To jest dobry moment, żeby dodać trochę soli, pieprzu, sporą gałązkę tymianku (lub pół łyżeczki suszonego), rosół i groszek (jeśli zamierzamy go użyć). Przykryć patelnię i dusić na małym ogniu ok. 10 min.
Po tym czasie wyjąć gałązkę tymianku, dodać mięso, ok. łyżki samych listków świeżego tymianku, resztę czosnku, drobniutko posiekaną natkę, a na koniec wlać serek rozmieszany z mlekiem i mąką..
Zagotować i ciągle mieszając, gotować jeszcze 1-2 min (jeśli potrawka jest zbyt gęsta, można dolać trochę rosołu).
Spróbować i jeśli trzeba ponownie doprawić. Jestem pewna, że trzeba będzie dodać więcej świeżo zmielonego pieprzu :)

Smacznego :)

piątek, 17 października 2014

Roladki z suszonymi pomidorami


Przypomniałam sobie o nich przegladając przepisy na blogu i postanowiłam, że dzisiaj znów zrobię je na obiad. 
Zdecydowanie muszę częściej wracać do swoich dawnych przepisów, bo jak sie okazuje, sama o nich zapominam, a szkoda... 
Roladki w kolorach jesieni ;) wyszły przepyszne. 
Jeśli macie ochotę spróbować, to tutaj jest



Roladki, które znajdziecie na moim blogu:


roladki z indyka z wędzonym serem

rozmarynowe roladki wieprzowe z szynką i parmezanem

roladki z kurczaka faszerowane salsą pomidorowo-oliwkową i serem brie

roladki z kapusty pekińskiej z łososiem

gotowana rolada z piersi indyka ze szpinakiem

roladki na zimno, z szynki i sera


No to smacznego :)

poniedziałek, 29 września 2014

Sałatka z brązowego ryżu, czerwonej fasoli i pieczarek


Pyszna, prosta, zdrowa, dietetyczna i bezglutenowa. 
Ma tyle zalet, a jest niczym innym, jak potrawą z resztek :) 
Macie ochotę?



Jak zrobić sałatkę z brązowego ryżu?

Składniki (na 1 porcję):

2-3 łyżki brązowego ryżu ugotowanego na sypko
1 łyżka ugotowanej, czerwonej fasoli (może być z puszki)
1 pieczarka przekrojona na pół i pokrojona w plasterki
1 cebulka szalotka lub mały kawałek dowolnej cebuli

1 mały ogórek małosolny, pokrojony w półplasterki
pół pomidora pokrojonego w niedużą kostkę
plasterek cebuli pokrojony w kostkę
odrobina startego czosnku
kawałeczek posiekanej, zielonej chilli
świeża kolendra, koperek
sól, pieprz, oliwa, odrobina soku z cytryny, esencja balsamiczna (zagęszczony ocet balsamiczny) lub ciemny ocet balsamiczny

Cztery pierwsze składniki to nic innego, jak resztka z obiadu: ryż z fasolą i pieczarkami. Bardzo smaczna, szybka w przygotowaniu potrawa - też możecie sobie zrobić :)
Zrobiłam to tak: na patelni zeszkliłam ryż, dodałam pokrojone pieczarki z cebulką, doprawiłam i podlałam wodą. Ugotowałam pod przykryciem, od czasu do czasu uzupełniając płyn. Po ugotowaniu dodałam do ryżu ugotowaną osobno fasolkę kidney. To wszystko oczywiście w proporcjach odpowiednich dla całej rodziny.

Z reszty tego dania zrobiłam dzisiaj sałatkę, ale oczywiście można ją zrobić od podstaw. Bedzie to wymagało tylko trochę więcej pracy.
Trzeba ugotować i ostudzić ryż. Posiekaną pieczarkę podsmażyć z cebulką i ostudzić. Ryż, fasolkę (może być z puszki) i pieczarki połączyć z warzywami, surową cebulą, czosnkiem i ziołami. Doprawić solą, pieprzem, oliwą i octem. Posypać świeżą kolendrą i koperkiem.

Smacznego :)

niedziela, 28 września 2014

Migdałowo-kokosowy chlebek bananowy /bezglutenowy/


Bardzo dobry chlebek. Dobry tak po prostu :)
Nie zawiera glutenu, mleka ani masła. Na pewno jest zdrowy i bardzo bogaty w smaku, ze względu na migdały i wiórki kokosowe. Pokusiłabym się nawet o twierdzenie, że jest lepszy niż ten tradycyjny, z białą, pszenną mąką (tutaj przepis na tradycyjny chlebek bananowy).
Lubię w nim to, że ma lekko ziarnistą strukturę, a to dlatego, że blendowane migdały są raczej śrutą niż mąką. Oczywiście można je zmielić na gładko, w młynku do kawy, ale ja akurat lubię takie nie do końca gładkie ciasto, w którym coś się dzieje, nie tylko w kwestii aromatu, ale też różnych faktur.
A co do smaku, to można powiedzieć, że ja nie do końca jestem obiektywna, bo nie jem niczego, co zawiera gluten i lubię każdy bezglutenowy wypiek (no... prawie każdy ;-))
Jednak mój syn (wielbiciel wypieków z bananami), który kolejny raz jadł ten bezglutenowy chlebek, stwierdził wczoraj, że mogę sobie darować pieczenie tradycyjnego chlebka, bo ten jest zdecydowanie najlepszy. No to sobie daruję. Dla mnie łatwiej, bo nie muszę piec dwóch różnych ;)

Ostatnio, piekąc to ciasto, dodałam 6 bananów (3 zmiksowane, 3 pokrojone) i chlebek był jeszcze lepszy. Jeśli lubicie mocno bananowy smak, też tak zróbcie.

Jak zrobić bezglutenowy chlebek bananowy ?

Składniki:
pół szklanki mąki ryżowej
pół szklanki wiórków kokosowych
1 szklanka całych migdałów
1/3 szklanki nasion lnu złocistego (siemię lniane)
6-8 miękkich daktyli pokrojonych drobno
4 banany (w tym 2 bardzo dojrzałe, z brązowymi kropkami)
2 łyżki oleju kokosowego
3 jajka
1 płaska łyżka sody oczyszczonej
2 łyżki miodu gryczanego
1 łyżka karobu (jeśli nie masz karobu, dodaj dodatkową łyżkę miodu)
1 czubata łyżka kakao
szczypta soli


Migdały, siemię i wiórki kokosowe jak najdokładniej zblendować lub zmielić w młynku do mielenia kawy. Dodać daktyle, olej kokosowy, jajka i dwa bardzo dojrzałe banany. Następnie dodać szczyptę soli, sodę, miód, kakao i karob.
Zmiksować na jednolitą masę. Dodać pozostałe banany pokrojone w kostkę i wymieszać łopatką. Jeśli masa będzie zbyt zbita, dodać trochę wody (gęstość ciasta zależy od wielkości jajek i bananów, stopnia zmielenia migdałów i wiórków).
Piec w piekarniku nagrzanym do 180-200oC przez ok. 45-50 min - to zależy od piekarnika (przed wyjęciem sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest suche).

Smacznego :)


sobota, 27 września 2014

Kotleciki z cukinii, soczewicy i szpinaku


Właściwie, to miały być kofty z soczewicy i cukinii, wg. przepisu z jednego z blogów, ale jak to często u mnie bywa, wyszły takie... bardziej kotleciki niż kofty i bardziej moje niż według przepisu. Cóż, życie ;)

przepis na ten chleb juz wkrótce :)

Kiedyś robiłam podobne placki z cukinii z ziemniakami, też fajne, bo masę nakłada się na patelnię łyżką. Jednak kotlet, to kotlet, czyli jak mówi mój syn - konkret :)

Te kotleciki są miękkie, ale jednocześnie zwarte i dobrze utrzymują kształt.
Są delikatne i aromatyczne i, co ważne, równie dobrze smakują na ciepło jak i na zimno.
Zamiast smażyć, można je upiec w piekarniku - wtedy na pewno będą mniej kaloryczne.
Ale z tymi kaloriami, to tak... coś za coś ;) Mniej kalorii w zamian za chrupiąca skórkę.
Wiem, że decyzja trudna, ale musicie zdecydować sami :)


Można je podać na obiad (polecam też wersję z sosem pomidorowym  lub  grzybowym), ale równie dobrze można taki kotlecik położyć na kromce chleba, na to plastry ogórka małosolnego lub pomidora i mamy niebanalną kanapkę.


Doskonale się sprawdzą jako

 lunch w pracy


wystarczy włożyć do pudełka jeden, dwa kotleciki, uzupełnić sałatką, dołożyć trochę pieczywa i... czego chcieć więcej :)



Jak zrobić wegetariańskie kotlety z cukinii, soczewicy i ziemniaków?


Składniki:
1 młoda cukinia (ok. 80 dag)
pół szklanki czerwonej soczewicy
3 garści świeżego, posiekanego szpinaku (ok. 20 dag)
4 nieduże ziemniaki (lub dwa nieduże bataty)
4-5 łyżek mąki kukurydzianej lub z ciecierzycy
1 jajko (opcjonalnie, bo bez jajka też dobrze się trzymają)
3 ząbki czosnku
1/2 łyżeczki chilli w proszku (lub mniej jeśli wolisz)
sól i pieprz do smaku


Soczewicę i ziemniaki ugotować (gotuję wszystko w jednym
garnku: najpierw ziemniaki pokrojone w kostkę. Kiedy są prawie miękkie dodaję soczewicę i gotuję wszystko jeszcze kilka minut - czerwona soczewica gotuje się błyskawicznie). Odcedzam lub nie, w zależności od tego, czy woda się wygotuje, czy nie (ale staram się, żeby się wygotowała, trzeba tylko bardzo uważać, żeby się nie przypaliło).

Jeszcze ciepłe ziarenka z ziemniakami przepuszczam przez praskę do ziemniaków i studzę.

W międzyczasie można utrzeć cukinię (na małych oczkach tarki) i dokładnie odcisnąć sok.
Dodać przestudzone ziemniaki z soczewicą, szpinak, jajko (niekoniecznie), mąkę, utarty lub posiekany czosnek, oraz przyprawy. Wyieszać dokładnie i odstawić na kilka minut. Masa powinna być niezbyt zbita, ale gęściejsza niż na placki.
Po uformowaniu powinna utrzymywać kształt.

Z przygotowanej masy uformować nieduże kotleciki (ja nabieram czubatą łyżkę masy, przekładam na rękę, formuję kulkę, kładę na rozgrzany tłuszcz i od razu lekko spłaszczam).
Smażyć z obu stron na rumiano. Najlepiej podawać od razu, z sosem pomidorowym, ale na zimno też są pyszne.

Smacznego :)

inspiracja