środa, 4 maja 2011

Hummus


Majowy weekend juz za nami. Spedzilismy go chodzac po gorach. Pogode mielismy dosc kaprysna. Jednak na szlaku - jak na specjalne zamowienie - zawsze swiecilo slonce :)
Az sie prosi, zeby powiedziec: musi zasluzylismy :)))
Wczoraj, w drodze powrotnej, "zalapalismy sie" na straszna sniezyce. Bylismy w szoku, ze pogoda potrafi zmienic sie w jednej chwili, i to tak diametralnie. Po drodze mijalismy drzewa, ktore polamaly sie pod ciezarem sniegu i zatarasowaly droge. Naprawde ciezko bylo w to uwierzyc, zwlaszcza ze dzisiaj znow za oknem wiosna, przyjemne ciepelko i slonce. Czlowiek zaczyna sie zastanawiac, czy nie ulegl zbiorowej halucynacji ;)


Kuchnia w hotelu, w ktorym sie zatrzymalismy, byla bardzo dobra i niczego nam nie brakowalo. Moze dlatego moi synkowie zaczeli snuc rozwazania, czy po powrocie mama moglaby "machnąć jakis hummusik".
No to mama "machnela", no bo czemu by nie?
Hummus robi sie raptem 5 minut i wszyscy za nim przepadamy. Smarujemy nim pieczywo - idealnie byloby podac hummus z chlebkami pita, ale wiadomo ze nie zawsze sa pod reka. Dlatego na codzien polecam razowy lub biały chleb, ewentualnie grzanki. Mozna tez wykorzystac go jako dip ("maczanke") do swiezych lub marynowanych warzyw. W krajach arabskich, podaje sie go rowniez do mies, za czym jednak nie przepadam, poniewaz dla mnie taka kombinacja jest zdecydowanie zbyt... tresciwa i tlusta.
Ale juz do falafela - kotlecikow z ciecierzycy - pycha!


Co do pochodzenia hummusu... nie bede sie rozpisywac - od czego w koncu sa wyszukiwarki internetowe ;)
Powiem tylko, ze przepisow jest mnostwo, poniewaz robi sie go w wielu krajach. Prym wiedzie Liban (generalnie kraje arabskie) i Izrael. Podstawowe skladniki sa zawsze takie same: ciecierzyca, tahini (pasta sezamowa), oliwa, sok z limonki/cytryny, czosnek. Czasami dodaje sie jeszcze cos dla zaostrzenia smaku (ostra papryke, harisse) i/lub natke pietruszki.

Z doswiadczenia wiem, ze warto opracowac sobie wlasny przepis, a ten powstaje zwykle po kilku lub kilkunastu probach.
Dla ulatwienia podziele sie z wami wynikiem moich prob, jednak nie gwarantuje, ze kazdemu "moj" hummus bedzie smakowal :)

Skladniki:

mala puszka ciecierzycy
1 lyzka tahini (pasty sezamowej)
1 lyzka soku z cytryny/limonki
duzy zabek(lub dwa) czosnku
szczypta soli
oliwa z oliwek
opcjonalnie (do dekoracji):
ostra, mielona papryka
posiekana natka pietruszki
oliwa z oliwek

Sposob przygotowania:

Ciecierzyce odcedzic, zachowujac plyn. Czosnek obrac i posiekac. Wszystkie skladniki zmiksowac. Jezeli pasta jest zbyt gesta, dolac troche plynu, w ktorym byla ciecierzyca.
Gotowe :)

Zwykle nie dodaje oliwy, poniewaz tahini jest wystarczajaco (jak dla mnie) tlusta. Po przygotowaniu wkladam do szczelnie zamykanego pojemniczka (moze byc sloik) i trzymam w lodowce (mozna przechowywac ok. tygodnia).
Jednak kiedy robie hummus na jakas impreze, nakladam go do miseczki, posypuje papryka i polewam oliwa (tak, jak na zdjeciach). Obok stawiam chlebki pita, posiekana natke pietruszki, swieze warzywa pokrojone w slupki (marchewke, seler naciowy, rzodkiew itp.)  i/lub pikle.

Smacznego :)

Przepis dodaje do akcji Grummkow  "Z widelcem po Azji".

11 komentarzy:

  1. Stęskniłam się już mocno za Tobą, a tymczasem jesteś i z potrawą, na którą już od jakiegoś czasu mam wielką chrapkę.
    Oj chyba będzie nawet szybciej, niż myślałam.:)
    Jeśli to Twój ulubiony przepis, to chętnie się skuszę.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hummus chodzi za mną od dłuższego czasu. Nie mam jakoś siły na robienie domowej pasty tahini, a w sklepach jakoś nie mogę jej wypatrzeć. ja od kilku dni z radością powróciłam do klimatów arabskich w mojej kuchni- facet cieszy się jak dziecko;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki humos do chlebkow pita bardzo lubie. Z miesem jeszcze nie probowalam, ale pewnie sprobuje, jesli bede miala okazje.
    Dobrze, ze wrocilas!

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja rodzina chyba jest lekko uzalezniona od hummusu. Jak tylko sie skonczy, zaraz robie kolejna porcje :-)

    Lekka, tak, to moj ulubiony przepis. Eksperymentowalam z iloscia tahini i soku cytrynowego i doszlam do takich proporcji, jak podaje wyzej. Ale zawsze mozna doprawic wg. wlasnego gustu.
    No to do dzieła :)

    Malwinnko ja kupuje tahini w sklepie ze zdrowa zywnoscia. Jesli masz jakies w okolicy, to tam poszukaj. Mozna tez zmielic podprzony sezam, ale wg. mnie to juz nie to samo...
    Musze do ciebie zajrzec w wolnej chwili i zobaczyc te twoje pysznosci :-)

    Maggie ja tez uwielbiam z chlebkami pita, ale jednak nie kupuje i nie pieke ich na codzien... Moje chlopaki smaruja nim chleb, tak zamiast masła. Ja bardzo lubie grzanki z hummusem, na to pomidorek z cebulka - niebo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham hummus:) ze wszystkim:)

    OdpowiedzUsuń
  6. I'm so glad you enjoyed your holiday. The hummus you've prepared looks wonderful and sounds delicious. This is my first visit to your site so with the help of the google translator I've been browsing through your earlier posts. You have created a lovely spot for your readers to visit and I really enjoyed the time I spent here. I'll definitely be back. I hope you have a great day. Blessings...Mary

    OdpowiedzUsuń
  7. oj, muszę w końcu ten hummus zrobic.
    robię i robię, a jakoś go nadal nie zrobiłam xd

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj dziewczyny... kompletnie nie mam czasu ostatnio, az mi glupio, ze tak zaniedbuje bloga... Mam jednak nadzieje, ze wkrotce troche mi sie "rozluźni" i nadrobie zaleglosci...

    Mary Thank you very much, I'm really glad you like my blog, you're always welcome :)
    If you had a problem with the translation just let me know.
    Greetings

    Karmelitkazrob, bo warto :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię hummus, choć też nie zawsze jem wraz z chlebkami pita, to i tak jest pyszny :):) No cóż...tak to jest przy klasyce gatunku ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Staroświecki Zakątek ja tez lubie - jak i wszelkiego rodzaju pasty do pieczywa :)

    Escapade Gourmande witaj wsrod milosnikow hummusu :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz :) Chętnie odwiedzę też twój blog/stronę