poniedziałek, 20 lutego 2012

Zupa z pieczonych warzyw



Bardzo prosta i bardzo smaczna zupa, do ktorej wykorzystalam warzywa, ktore zostaly mi z wczorajszego obiadu. Polecam, bo robi sie sama :)

Skladniki:
2-3 szklanki warzyw pieczonych z tymiankiem i rozmarynem (u mnie: marchew, ziemniaki, pietruszka, rzepa, bataty, dynia, czerwona papryka, czosnek, cebula)
czubata łyzka koncentratu pomidorowego
swiezy rozmaryn i tymianek
garsc ryzu parabolicznego (lub innego)
sol, pieprz
Sposób przygotowania:
Pieczone warzywa: obrac, pokroic, doprawic sola i pieprzem, polac oliwa, posypac ziolami i wymieszac. Piec ok. godziny w piekarniku.
Warzywa zalac wrzatkiem (tyle, zeby woda siegala kilka cm ponad warzywa) dodac koncentrat i ryz, doprawic i gotowac na malym ogniu ok. 20 min.
Przed podaniem lekko rozgniesc warzywa tluczkiem do ziemniakow (zwlaszcza, jesli byly pieczone w duzych kawałkach) i posypac swiezymi ziolami.
Smacznego :)

12 komentarzy:

  1. super pomysl! Uwielbiam paste z pieczonych warzyw (baklazana,pomidora i papryki) wiec zupe koniecznie sprobuje;)

    Krysia- zapraszam na sniadanie:

    http://codziszjemnasniadanie.tumblr.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno smaczna, a do tego zdrowa! Zima juz sie wprawdzie konczy, ale przeciez nic nie stoi na przeszkodzie, by ja zrobic mimo wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Krysiu, dziekuje. Sprobuj koniecznie :)

    Maggie, taka zupa smakuje nie tylko zima. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam zupę z pieczonych warzyw! :-))
    Dobrze znowu Cię czytać :-))

    ps. matko, te kody do przepisania są dla mnie nie czytelne, aaa! ale moze uda mi się wysłać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pyszna musi być ta zupka. Pieczone warzywa - oj tak!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tego typu zupy. Prześliczne mają kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Agnieszka, ja tez mam problem z tymi kodami...

    Majanko, naprawde pyszna ta zupa :)

    Aciri, juz same pieczone warzywka przyprawiaja o slinotok ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Alicjo! cudowne zdjęcia, insprująca zupa.

    kupiłam marcowe wydanie gazety "moje gotowanie" i co tam znalazłam? Ciebie!
    jeju, gratuluję, kochana!

    OdpowiedzUsuń
  9. nie ma Twego w gazetce przepisu, jest za to notka o Tobie. dokładnie na stronie...15. jest krótka notatka na beżowym tle o Tobie, jako o blogu miesiąca! gratuluję Gosiu ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Karmelitko, dziekuje :*
    Gdyby nie ty, nawet bym o tym nie wiedziala... Szkoda, ze redakcja nie zawiadomila mnie o wyroznieniu...
    Ale fakt - ładnie napisali i Poczułam sie dumna (a chyba jeszcze bardziej dumny poczul sie moj maz ;))

    Aga, dziekuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Koniecznie muszę spróbować! Wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz :)