Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fasola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fasola. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 stycznia 2019

Smalec z fasoli ze skwarkami z tofu - pyszny, vegański


Nie bardzo podoba mi się nazwa "smalec wegetariański", ale równie mocno nie lubię nazwy "smarowidło".  Jednak jakoś trzeba to nazywać ;)
Ten przepis, to ostatnio mój numer jeden w kategorii smarowideł do pieczywa. Wygląda jak smalec, smakuje, jeśli dobrze pamiętam, bardzo podobnie. W kategorii zamienników, jak dla mnie, śmiga w peletonie :)
Jest... zaskakująco dobry! Pięknie pachnie majerankiem, a chrupiące kawałeczki tofu przyjemnie urozmaicają jego gładką konsystencję. Stanowi doskonałe trio ze świeżym pieczywem i ogórkiem kiszonym. Połączenie idealne.

Równie łatwo uwieść nim wegetarian/vegan, jak i mięsożerców.
A jeśli dzięki niemu można sprawić, by ci drudzy jedli mniej mięsa, to naprawdę warto go zrobić.




Składniki:
czubata miarka (250 ml) ugotowanej, białej fasoli + trochę wody, w której się gotowała
1 duża cebula drobniutko posiekana
1 posiekany ząbek czosnku
kostka wędzonego tofu, 180 g
2 łyżki oleju lub oliwy
1 łyżeczka mąki
1 łyżeczka granulowanego czosnku
1 łyżeczka granulowanej cebuli (można pominąć, ale daje fajny smak)
1 łyżka suszonego majeranku
3 kulki ziela angielskiego
1 duży listek laurowy
5 kulek pieprzu
2 gożdziki
sól, pieprz, suszona ostra papryka lub płatki - chilli do smaku

Cebulkę podsmaż na 1 łyżce oleju do miękkości i lekkiego zrumienienia, dodając pieprz, ziele angielskie, listek laurowy i gożdziki.  Pod koniec lekko posól i dodaj majeranek. Odstaw do ostygnięcia.

Tofu dobrze odciśnij w ręczniku papierowym i pokrój w drobną kosteczkę (max 0.5 x 0.5 cm). Posyp mąką i strząśnij nadmiar na sitku. Podsmaż na chrupko na oleju. Ostódź.

Odcedzoną, zimną fasolę przełóż do blendera. Zmiksuj niezbyt gładko, dolewając stopniowo, ostrożnie pozostawioną z gotowania wodę. Nie wlewaj za dużo na raz. Tylko tyle, żeby dało się miksować, jednak żeby smalec nie wyszedł zbyt rzadki.

Połącz wszystkie składniki, dodaj granulowany czosnek, cebulę i przyprawy. Dobrze wymieszaj. Przełóż do szczelnego pojemnika i wstaw do lodówki.
Można jeść od razu, ale lepiej smakuje schłodzony, po co najmniej 2 godzinach w lodówce.
Najlepszy z kiszonym ogórkiem.

Smacznego bardzo :)

poniedziałek, 7 stycznia 2019

Pasta z żółtej soczewicy z orzechami, suszonymi pomidorami i wędzonym twarogiem




Wczorajszy wieczór spędziłam w ulubionej restauracji z przyjaciółkami. Jadłyśmy tam naprawdę dobrą pastę z soczewicy z wędzonym twarogiem, z kromkami pysznego, świeżego chleba.
Zainspirowało mnie to do zrobienia takiej pasty w domu.
Już w taksówce, wracając, zastanawiałam się, czy mam w domu wszystko, czego będę potrzebowała, bo wiadomo, nie ma co liczyć na szybkie zakupy w supermarkecie (chyba nie muszę nikomu tłumaczyć dlaczego - jakiś czas temu wszyscy zostaliśmy odgórnie "uszczęśliwieni" niehandlowymi niedzielami).
Cóż, systemu nie zmienię, a już na pewno nie w tej chwili ;) więc do rzeczy!


Soczewicę zawsze mam w spiżarni, bo uwielbiam wszystko co "soczewicowe". A twaróg wędzony kupuję bardzo często. Tym razem na szczęście kupiłam.
Jednak, jak to u mnie bywa, kiedy zaczęłam gotować, poniosła mnie fantazja i wyszło mi coś zupełnie innego, chociaż - żeby nie było - posypałam to wędzonym twarogiem 😉

Ale spokojnie. Śmiało mogę wam polecić to smarowidło, bo jest po prostu BOSKIE i naprawdę proste do zrobienia. Powiedziałabym, kulinarne przedszkole :)

Pasta jest pyszna ze świeżym i tostowanym pieczywem. Jako deep z warzywami też świetnie smakuje. Może nie powinnam tego pisać, ale wyjadana paluchem wprost z miseczki, (po kryjomu, w nocy), po prostu ambrozja 😄

Sama pasta jest bezglutenowa, jeśli zjecie ją z bezglutenowym pieczywem lub warzywami, cały posiłek będzie bezglutenowy.


❤️Jeśli lubicie suszone pomidory, spróbujcie też pasty z suszonych pomidorów



Składniki:
2 szklanki ugotowanej soczewicy (szklanka przed ugotowaniem)
10 suszonych pomidorów
garść drobno posiekanych orzechów włoskich
3 ząbki czosnku
łyżeczka suszonych ziół prowansalskich
pół łyżeczki kuminu (lub mniej, jeśli nie przepadacie za tym smakiem)
3-4 łyżki oliwy z oliwek (ze słoika, w którym były pomidory)
łyżka (lub mniej) marynowanych papryczek jalapeno (hapalenio)
kilka listków świeżej bazylii
3-4 łyżki wędzonego twarogu
sól, pieprz, suszone chilli do smaku
opcjonalnie (można pominąć, ale dodaje smaku): 1 łyżka satay z orzeszkami arachidowymi*

Soczewicę kilka razy wypłukać w zimnej wodzie, zalać 2 szklankami zimnej wody, dodać trochę soli i obrane ząbki czosnku. Zagotować bez przykrycia na dużym ogniu. Po zagotowaniu zmniejszyć płomień pod garnkiem do minimum, usunąć powstałą na wierzchu pianę, przykryć garnek i gotować do miękkości (ok. 15 minut). Soczewica powinna wchłonąć całą wodę. 
Dodać drobno pokrojone orzechy i pomidory. Wymieszać i zostawić do ostygnięcia (orzechy i pomidory zmiękną w gorącej soczewicy).

Marynowane papryczki drobno pokroić. Dodać do soczewicy, razem z oregano, kuminem, chilli, solą, oliwą i satayem z orzeszków. Wymieszać.
Całość przez chwilę miksować ręcznym blenderem (nie miksujemy dokładnie, tylko częsciowo - chyba że chcemy uzyskać bardzo gładką pastę). Po zmiksowaniu spróbować i jeśli trzeba, jeszcze odrobinę doprawić.
Jeśli pasta wydaje się zbyt sucha, można dodać odrobinę ciepłej wody.

Przełożyć do małych kokilek, posypać słodką, mieloną papryką, pokruszonym, wędzonym twarogiem. Skropić oliwą i udekorować listkiem bazylii.
Przed jedzeniem schłodzić w lodówce co najmniej godzinę.

Smacznego bardzo :)


piątek, 29 grudnia 2017

Gęsta zupa z małży, czyli clam chowder



Chowder (czyt.: czałder), to gęsta zupa (potrawka/gulasz) z ryb, małży, czy kukurydzy - z ziemniakami, mlekiem i/lub śmietaną czy serem, zagęszczona zasmażką.
Ma brytyjskim rodowód, chociaż popularna jest też w Stanach, Australii i Nowej Zelandii. Rewelacyjna na chłodne dni, rozgrzewająca i sycąca.


Od razu uprzedzam, że nie mam pojęcia na ile (i czy w ogóle) ten przepis pasuje do jakiegokolwiek tradycyjnego przepisu na clam chowder, pomimo że istnieje wiele odmian tej potrawy.
To po prostu moja "wariacja na temat", powstała pod wpływem chwili i uwarunkowana dostępnością składników (Mądrze brzmi! Równie mądrze, jak "budowanie smaku", zamiast "wrzucania do gara czego popadnie" :-D).

A tak serio-serio, to myślcie sobie co chcecie (z góry uprzedzam krytyczne głosy, że to żaden chowder). Dla mnie liczy się tylko produkt finalny, a tego "kuzyna" nie powstydziłby się żaden oryginalny wujek chowder ;)
I pomimo tego, że moja wariacja nie jest klasyczną, białą zupą, to niczego jej nie brakuje - a już najmniej smaku ;)

A smak jest bogaty, wyrazisty... słodko-kwaśny, przyjemnie ostry (choć "moc" możecie regulować sami).
Na coś takiego właśnie miałam ochotę. Do tego stopnia, że wyszłam z domu specjalnie po świeże bułki, nie zwykłe, ale takie najbardziej pasujące :D


Przepis jest mój, bo nie inspirowałam się niczym. Gotowałam jak zawsze, czyli jak mi w duszy grało, i "budowałam smak" stopniowo (albo, jak wolicie, wrzucałam do gara co popadnie :D).
W związku z tym, w razie czego wszelkie zażalenia biorę "na klatę" (czy raczej na pierś - wszak jestem kobietą ;)

Jak zrobić chowder z małży, czyli clam chowder?


Składniki:
duży garnek

1 kg mrożonych małży bez skorupek
3-4 duże ziemniaki
1 średnia cebula
2 ząbki czosnku
2 posiekane pomidory
1 łyżka koncentratu pomidorowego
1 szklanka białego, wytrawnego lub półwytrawnego wina
1 szklanka mleka
1.5 litra wywaru warzywnego (rybnego, albo z kurczaka)
1/2 - 3/4 szklanki kwaśnej śmietany 12%
3-4 łyżki sosu słodko-kwaśnego (gotowego, np. chińskiego sosu z butelki)
1 czubata łyżka masła
1czubata łyżka ghee (lub innego tłuszczu do smażenia, np. oleju)
ok. 1 łyżka mąki
garść posiekanej natki i szczypiorku
przyprawy: 1 łyżeczka ziół prowansalskich, po pół łyżeczki mielonego kuminu z kolendrą i kurkumy,
dowolny ostry sos do smaku, sól, pieprz
opcjonalnie cukier do smaku (zwłaszcza jeśli dodaliśmy wytrawne wino).


Cebulę i czosnek drobno posiekać i podsmażyć na klarowanym maśle (nie rumienić). Dodać ziemniaki pokrojone w kostkę, podlać wywarem (tylko tyle, żeby się zanurzyły) i gotować pod przykryciem do miękkości.
Dodać małże przepłukane na sicie pod bieżącą, zimną wodą, wlać wino i doprowadzić do wrzenia (nie przykrywać garnka).
Dodać resztę wywaru, przecier pomidorowy, sos słodko-kwaśny, przyprawy i mleko.
Gotować na małym ogniu ok. 8-10 minut.

Mąkę wymieszać z niewielką ilością wody, stopniowo wlewać do zupy, cały czas mieszając (do uzyskania właściwej konsystencji).
Zagotować, zdjąć z ognia, dodać śmietanę, zieleninę i masło. Wymieszać (jeżeli zupa będzie zbyt gęsta, można dodać jeszcze trochę wywaru, mleka ewentualnie przegotowanej wody; zupa powinna być taka gęsta, jak tradycyjny gulasz).
Jeśli chcecie, możecie dodać więcej przypraw, ostrego sosu, soli, cukru - dopasujcie smak do własnego gustu.

Podawać z chrupiącą bułką lub świeżym chlebem.
Na drugi dzień smakuje jeszcze lepiej!

Smacznego bardzo :)







czwartek, 6 października 2016

Pyszna pasta fasolowo-pieczarkowa z dymką i kolendrą

Bardzo lubię wszelkie pasty i smarowidła do pieczywa, dlatego ciągle szukam nowych. Moje poszukiwania ciekawych i niebanalnych zestawień kończą się... różnie ;-) Ale czasami uda mi się wymyślić coś naprawdę dobrego, coś do czego mam ochotę wracać.

Tak właśnie było z tą pastą, która jest mega prosta, a powstała, tak naprawdę, przez absolutny przypadek. 
Przypadkiem było, ze smażyłam pieczarki, do wykorzystania "do czegoś-tam, na później".Przypadkiem spadła mi na stopę puszka fasolki, kiedy sięgałam po coś innego. 
I (pewnie też "przypadkiem) dostałam w głowę genialnym pomysłem, jak Pomysłowy Dobromir ;-)

I oto jest: prosta, zdrowa, niezbyt urodziwa, ale przepyszna <3

 A sałatka, która powstała po to, żeby ubarwić zdjęcie, okazała się (przypadkiem ;-)) bardzo dobra .
fajnie smakuje również jako farsz w naleśnikach, zwłaszcza gryczanych




Jak zrobić pyszną pastę do pieczywa?

Składniki:
ok. 25 dag małych pieczarek*
1 średnia cebula
1 duży ząbek czosnku
puszka białej fasoli
1 łyżka oliwy (lub ghee)
1 drobno posiekana dymka
1 łyżka grubo posiekanej kolendry
sól, świeżo zmielony pieprz
szczypta ksylitolu (lub cukru)
sok z cytryny do smaku, lub (lepiej "dosmacza") 2 łyżki najprostszego sosu vinegrette**

Sałatka ze zdjęcia:
Po kilka plasterków ogórka, pieczarek i słodkiego, czerwonego jabłka (u mnie champion) + sos vinegrette i świeżo zmielony pieprz.

Pieczarki umyć pod bieżącą wodą (starając się zrobić to jak najszybciej, żeby nie nasiąknęły), osuszyć i pokroić na cienkie plasterki* Cebulę i czosnek obrać i pokroić w drobną kostkę. Fasolę odcedzić i przepłukać na sicie, pod bieżącą wodą, dobrze odsączyć i rozgnieść widelcem.
Na patelni rozgrzać tłuszcz, dodać cebule i czosnek, lekko je zrumienić, dodać pieczarki, sól i pierz.
Smażyć dość krótko. Kiedy zmiękną, wyłączyć gaz, dodać rozgniecioną fasolę, dymkę, kolendrę, szczyptę ksylitolu i sos vinegrette lub sok z cytryny. Dobrze wymieszać i od razu nakładać na kromki pieczywa.
My najbardziej lubimy te pastę na ciepło, ale na zimno tez daje radę. Najlepsza jest na grzankach z dobrego, żytniego chleba, z plasterkami ogórka, rzodkiewki lub pomidora, ale wybór pieczywa i dodatków zostawiam wam.

Najsmaczniejszego :)


*czasem uda się kupic naprawdę małe pieczarki, które genialnie wyglądają w takiej paście. Jeśli jednak takimi nie dysponujecie, pokrójcie wasze pieczarki w ćwierć plasterki, lub zetrzyjcie na grubych oczkach tarki.

**to jeden z moich patentów, o którym nie raz już pisałam. Robię cały słoiczek sosu i trzymam go w lodówce. Przydaje się naprawdę często, nie tylko do sałatek. Poprawia smak past, sosów, zup - jest naprawdę uniwersalny.

wtorek, 24 marca 2015

Warzywa z fasolką mung i jajkiem


To jest coś, co bardzo często pojawia się na naszym stole. Polecam np. jajka sadzone w sosie pomidorowym czy fasolę z pieczarkami. Albo ratatujkę, czy ziemniaki pieczone z pieczarkami, cebulką i szałwią... Pycha!

Nie ma co kryć - uwielbiamy takie jedzenie, chociaż za każdym razem jest trochę inne, bo... takie życie ;) Tu coś dodam, tam dosypię, jedno zastąpię drugim, posiekam, doprawię, zamieszam... W zależności od nastroju i zasobności lodówki.
Ale punktem łączącym te potrawy jest fakt, że jest to mix warzyw z sadzonym jajkiem. Czasem z kaszą, czasem z grzybami - albo jak dziś, z fasolką.
I koniecznie wszystko musi się gotować w jednym rondlu/patelni (duży plus!), najwyżej pół godziny (drugi duży plus!).
Smacznie, zdrowo, kolorowo. Serio-serio :)


Przy okazji parę informacji o fasolce mung. Jest to bogate źródło białka (podobnie jak inne strączkowe). Zawiera też sporo żelaza, magnezu, wapnia i wiele innych witamin i minerałów.
Doskonale nadaje się do kiełkowania (kiełkuje ok. 4 dni) i w takiej postaci jest najlżej strawna.
Kiełki można jeść na surowo, gotować, smażyć, dorzucać do zup, czy sosów.


Mój syn wczoraj, po zjedzeniu tego dania, powiedział: "Świetne jest to coś, co zrobiłaś, i bardzo mi smakuje ta kasza, którą tam dodałaś" ;) Kasza ;)
Po zastanowieniu przyznaję, że ta fasola nie smakuje jak fasola, a raczej jak... kasza. Może ze względu na mały rozmiar?
Nieważne. Najważniejsze, że smakuje :)


Jak zrobić warzywa z fasolką mung i jajkiem?

Składniki (dla 4 osób):
4 jajka
pół szklanki suchej fasolki mung
pół niedużej cukinii
pół bakłażana
1 czerwona lub żółta papryka
1 średnia cebula (lub 3 szalotki)
2 duże pomidory i 1 łyżeczka pasty pomidorowej (lub puszka krojonych pomidorów)
5 liści boćwiny (zamiast niej można dodać odpowiednio: kapustę pekińską albo seler naciowy, czy szpinak)
2-3 ząbki czosnku
2 łyżki posiekanej natki lub szczypiorku
1 łyżeczka posiekanego rozmarynu lub tymianku (lub niecałe pół łyżeczki suszonego)
1 listek laurowy, 2 kulki ziela angielskiego, sól, pieprz
masło klarowane


Fasolkę umyć, zalać odrobiną wody (nie trzeba jej wcześniej namaczać)  i postawić na kuchence (mały płomień). W tym czasie zagotować troche więcej niż szklankę wrzątku , zalać nim fasolkę, dodać liść laurowy i ziele angielskie, zwiększyć płomień i ugotować do miękkości (ja gotuję tak, żeby prawie cała woda się wygotowała). Pod koniec gotowania lekko posolić.

Pomidory sparzyć, zanurzając na minutę we wrzatku, a następnie w zimnej wodzie. Obrać je ze skórki i pokroić w kostkę. Czosnek i cebulę posiekać. Resztę warzyw umyć i pokroić dość drobno - boćwinę i paprykę w paski, cukinię i bakłażan w kostkę.

W głębokiej patelni lub rondlu rozgrzać czubatą łyżkę masła, dodać cebulę, czosnek, paprykę, bakłażan i cukinię, a następnie podsmażyć krótko, mieszając od czasu do czasu. Dodać pomidory i przecier (lub pomidory z puszki), fasolkę i przyprawy. Podlać odrobiną wody, przykryc i dusić wszystko na małym ogniu, aż warzywa zmiękną.

Na koniec zrobić 4 wgłębienia, odsuwając warzywa na boki i w każdy dołek wbic jajko. Posolić, posypać pieprzem, zmniejszyć płomień na minimalny i dusić pod pokrywką, aż jajka się zetną.
To, jak bardzo ścięte mają być jajka, zależy od was. My lubimy, kiedy żółtko jest płynne, ale nie surowe.
Przed podaniem koniecznie posyp posiekaną natką lub szczypiorkiem.

Smacznego :)

poniedziałek, 16 lutego 2015

Fasola z pieczarkami - śniadanie bez pieczywa

 Dla mojego syna - z grzankami z domowego, żytniego cheba

Pojęcia nie mam, jak nazwać to danie. Nie jest gulaszem, bo nie ma w nim sosu, nie jest fasolka po bretońsku, bo nie ma w nim pomidorów, ale są grzyby.
To jest taka moja baza śniadaniowa. Robi się błyskawicznie, o ile mamy w zamrażarce gotowaną fasolę (co bardzo wam polecam, bo bardzo to skraca czas przygotowania posiłków).
Patrzysz na zdjęcie i myslisz sobie, że przygotowanie tego dania zabierze dużo czasu. Ale jeśli swoje posiłki zaplanujesz wcześniej i przygotujesz sobie mrożone półprodukty, przygotowanie zajmie ci najwyżej 10 minut.

Polecam wam też inne wersje. Powyższe danie można potraktować jako bazę i urozmaicać według własnego gustu, smaku i tego, co akurat mamy pod ręką.
Można dodać posiekane pomidory lub/i pomidory z puszki, czy sam przecier (passatę). Można dodać sadzone jajko, lub zalać wszystko rozbełtanymi jajkami i usmażyć omlet lub jajecznicę z dodatkami. Można dodać świeże i suszone zioła,  pieczone lub gotowane mieso, kiełbasa chorizo, kabanosy, różne sery, warzywa. Jest to również świetny farsz do  tortilli, czy naleśników.
Po prostu róbcie tak, jak wam fantazja podpowiada :)


Bardzo polecam hurtowe gotowanie i mrożenie różnych strączkowych (różne rodzaje fasoli, groch, bób, ciecierzyca, soczewica). Jednorazowo gotuję np. 1-1.5 kg fasoli "Jaś" i 1 kg żółtego grochu lub ciecierzycy. Po ostudzeniu dzielę na porcje różnej wielkości, w zależności od tego, do czego zamierzam je wykorzystać. Paczuszki robię w ten sposób, żeby były jak najbardziej płaskie, wtedy szybciej sie rozmrażają. Przygotowuje np. dużą paczka fasoli na fasolkę po bretońsku dla całej rodziny, mniejszą paczkę na zupę fasolową, kilka małych na takie dania jak to, które wam dzisiaj proponuję. To samo z grochem - część do kapusty, część na zupę, itp. Wszystko opisuję wodoodpornym markerem i wykorzystuję w przeciagu kilku tygodni. 


Dzisiaj, do przygotowania śniadania, wykorzystałam małą paczuszkę fasoli, mniej wiecej 1 szklankę.

Jak zrobić fasolę z pieczarkami?

Składniki na 2 porcje:
1 szklanka ugotowanej, dowolnej fasoli (u mnie "Jaś")
3 brązowe pieczarki (moga być białe lub inne grzyby, np. boczniaki)
3 szalotki (lub średnia cebula)
pół małej, dobrej gatunkowo, czosnkowej kiełbaski (ok. 20 plasterków)
czubata łyżka posiekanego szczypiorku
1 łyżeczka oleju kokosowego (lub dowolnego, używanego przez ciebie, tłuszczu)
sól, pieprz, suszony cząber (ewentualnie majeranek, tymianek, zioła prowansalskie)

Grzyby i szalotki posiekać. Kiełbasę pokroić w cienkie plasterki. 
Na patelni rozgrzać tłuszcz, podsmazyć kiełbasę, dodać pieczarki i cebulę. Smażyć kilka minut. Dodać fasolę, przyprawy i szczypiorek. 
Można podać z grzankami (u mnie grzanki z domowego, żytniego, wieloziarnistego chleba na zakwasie) lub jajecznicą/jajkiem sadzonym i warzywami.

* Jeśli chcecie uzyć mrożonej fasoli, to dobrze byłoby ją wcześniej rozmrozić, ale jeśli o tym zapomnicie, bez problemu możecie dodać mrożoną. Wtedy jednak danie trzeba podlać odrobiną wody, przykryć pokrywką i dusić na malutkim ogniu, aż fasola się odmrozi i ogrzeje.

Smacznego <3



poniedziałek, 29 września 2014

Sałatka z brązowego ryżu, czerwonej fasoli i pieczarek


Pyszna, prosta, zdrowa, dietetyczna i bezglutenowa. 
Ma tyle zalet, a jest niczym innym, jak potrawą z resztek :) 
Macie ochotę?



Jak zrobić sałatkę z brązowego ryżu?

Składniki (na 1 porcję):

2-3 łyżki brązowego ryżu ugotowanego na sypko
1 łyżka ugotowanej, czerwonej fasoli (może być z puszki)
1 pieczarka przekrojona na pół i pokrojona w plasterki
1 cebulka szalotka lub mały kawałek dowolnej cebuli

1 mały ogórek małosolny, pokrojony w półplasterki
pół pomidora pokrojonego w niedużą kostkę
plasterek cebuli pokrojony w kostkę
odrobina startego czosnku
kawałeczek posiekanej, zielonej chilli
świeża kolendra, koperek
sól, pieprz, oliwa, odrobina soku z cytryny, esencja balsamiczna (zagęszczony ocet balsamiczny) lub ciemny ocet balsamiczny

Cztery pierwsze składniki to nic innego, jak resztka z obiadu: ryż z fasolą i pieczarkami. Bardzo smaczna, szybka w przygotowaniu potrawa - też możecie sobie zrobić :)
Zrobiłam to tak: na patelni zeszkliłam ryż, dodałam pokrojone pieczarki z cebulką, doprawiłam i podlałam wodą. Ugotowałam pod przykryciem, od czasu do czasu uzupełniając płyn. Po ugotowaniu dodałam do ryżu ugotowaną osobno fasolkę kidney. To wszystko oczywiście w proporcjach odpowiednich dla całej rodziny.

Z reszty tego dania zrobiłam dzisiaj sałatkę, ale oczywiście można ją zrobić od podstaw. Bedzie to wymagało tylko trochę więcej pracy.
Trzeba ugotować i ostudzić ryż. Posiekaną pieczarkę podsmażyć z cebulką i ostudzić. Ryż, fasolkę (może być z puszki) i pieczarki połączyć z warzywami, surową cebulą, czosnkiem i ziołami. Doprawić solą, pieprzem, oliwą i octem. Posypać świeżą kolendrą i koperkiem.

Smacznego :)

niedziela, 30 grudnia 2012

Barszcz z kiszonych buraków z fasolą lub z uszkami

 

W domu rodzinnym mojej Mamy jednym z dań, które gościły na wigilijnym stole, był barszcz z gotowaną fasolą. Ponieważ w domu mojego Taty nie jadało się takich "wynalazków" (dopuszczalny był tylko barszcz z uszkami), jako dziecko nie miałam okazji tego spróbować (a jeśli nawet próbowałam - przy czym obstaje Mama - to ja tego po prostu niepamiętam).
Mama tyle razy, z tesknotą w głosie, wspominała tamten barszcz, że w końcu w tym roku postanowiłam go zrobić po raz pierwszy. Jednak nie jako danie wigilijne, ale bożonarodzeniowe.
Przepis na barszcz jest bardzo prosty - to mój sprawdzony, postny barszcz wigilijny na kiszonych burakach. A fasola, to ulubiony, dorodny jaś (chociaż może to być jakakolwiek biała fasola).

Mamuś, to dla Ciebie :*

Co potrzeba, żeby zrobić barszcz z kiszonych buraków?

1 kg kiszonych buraków
zakwas z buraków (tutaj mój przepis na buraczany zakwas)
bulion warzywny  
parę listków laurowych i kilka kulek ziela angielskiego
1 duzy, surowy burak
1 twarde, winne jabłko (np. reneta)
ok. 1/2 szklanki soku jabłkowego
kilka suszonych grzybków
3 suszone śliwki z pestkami (nie wędzone)
1 duży ząbek czosnku
sól, pieprz, cukier, ocet z marynowanych grzybów - do smaku

Do podania: gotowana, biała fasola (oczywiście można podać ten barszcz z uszkami z grzybami, makaronem, czy nawet pierogami z kapusta i grzybami)

Jak zrobić barszcz z kiszonych buraków?


Kiszone buraki odcedzić. Płyn (zakwas) zachować, a buraki przełożyć do garnka, dodać ok. litr wody i gotować przez mniej więcej godzinę. Odcedzić.
Surowe buraczki obrać, pokroić w kostkę, dodać listki laurowe i ziele angielskie, bulion warzywny i gotować na małym ogniu, do miękkości. Pod koniec gotowania dodać wywar z gotowania kiszonych buraków, jabłka ze skórką, pokrojone w ćwiartki, śliwki, czosnek i suszone grzyby.
Gotować kolejne 20 min i doprawić: dodać zakwas buraczany, sok jabłkowy, sól, cukier i pieprz. podgrzać, ale nie dopuścić do zagotowania. Odstawić na kilka godzin w chłodne miejsce (najlepiej na noc).

Po tym czasie zupę przecedzić. Przecedzoną ponownie postawić na ogniu, ostrożnie podgrzać. Ponownie spróbować i, jeśli to konieczne, jeszcze doprawić.

Sposób przygotowania fasoli:
Fasolę opłukać, zalać ciepłą, przegotowaną wodą i odstawić na kilka godzin, żeby zmiekła. Po tym czasie wodę odlać, zalać fasolę wrzątkiem i ugotować do miękkości (przez pierwsze 10 min gotować na dużym ogniu bez przykrycia - dlaczego? O tym napisałam TUTAJ)
Po ugotowaniu lekko posolić, dodać odrobinę majeranku i łyżeczkę masła.

Na talerze wyłożyć 2-3 łyżki fasoli i zalać barszczem.

Smacznego :)