Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 grudnia 2019

Sałatka warzywna z mango i awokado, z orientalnym sosem


Bardzo lubię sałatki zastępujące cały posiłek - wszystko w jednej misce. Można zjeść w domu, można zabrać do pracy, czy w podróż. W zasadzie, to nie wiem, czy to jeszcze sałatka, czy już pełnowartościowy posiłek. Jak zwaqł, tak zwał - grunt że pyszna i szybko się robi.
Jeśli tak jak ja macie zwyczaj przygotowywać sobie wcześniej półprodukty, zrobienie tej sałatki zajmie wam góra pół godziny. A jeśli jesteście kuchennymi wymiataczami, góra 15 minut :)))

Pisząc "półprodukty" mam na myśli np. ugotowaną wcześniej kaszę, makaron, ziemniaki... Umytą, podzieloną, wymieszaną (różne gatunki) sałatę... Podsmażone mięso, jakaś rybka, ugotowane jajka, upieczone warzywa... Placki, naleśniki, tortille przeznaczone do faszerowania, itd., itp.
Poza tym zamrożone warzywa (tak, korzystam z mrożonek), takie jak dynia, szpinak, groszek, fasolka szparagowa, itp. Sosy, zupy, podsmażone pieczarki... Gotowe mieszanki do smoothie...
Lubię te swoje zapasy, bo niesamowicie ułatwiają szybkie przygotowanie posiłku.


W lodówce staram się zawsze mieć bazę do szybkiego skomponowania posiłku: przynajmniej jeden gatunek ugotowanej gatunek kaszy, ugotowane jajka, albo ziemniaki. Zawsze mam słoik domowego winegretu. Zawsze mam hummus lub jakąś inną pastę, np. z fasoli, czy z tofu. Zawsze też mam mix prażonych pestek/orzechów (jak np. taka posypka). I słoiczek z mielonym siemieniem lnianym, którym posypuję co się da (może stać w lodówce 2-3 dni, ale zwykle mielę jedną porcję, tyle ile wchodzi do młynka, i kiedy się kończy, od razu robię kolejną).


Do sałatki, którą chcę wam dzisiaj polecić, wykorzystałam kaszę bulgur, ale możecie ją zastąpić praktyczne każdą kaszą (albo ciecierzycą, czy soczewicą). Możecie też wykorzystać makaron z poprzedniego dnia (bardzo dobrze pasuje tutaj razowy makaron penne, czyli te skośnie ścięte rurki).

----------> Jeśli jecie mięso, możecie dodać podsmażoną pierś z kurczaka/indyka.


Co jeszcze...? Naprawdę warto poszukać w sklepie kolendry, bo robi w tej sałatce BARDZO dobrą robotę (tak samo jak ten "orientalny" sos z dodatkiem imbiru).
Jednak jeśli nie lubicie kolendry, można zastąpić ją natką pietruszki.


Składniki:
100 g kaszy bulgur (waga przed ugotowaniem)
pół mango
pół awokado
pół czerwonej cebuli (lub 1 mała)
12 pomidorków koktajlowych
10 cm kawałek ogórka
10 cm kawałek cukinii
pęczek rzodkiewek
mała garść dowolnych orzechów (dodałam trochę pistacji i trochę orzeszków pinii)
garść posiekanych ziół (u mnie kolendra i natka)

Dressing:
1 łyżka musztardy (ulubionej, ja dodałam miodową)
1 łyżka miodu
1 łyżka octu jabłkowego
2-3 łyżki oliwy
płaska łyżeczka utartego imbiru
utarty ząbek czosnku
pół drobno posiekanej papryczki chilli (może być mniej, albo więcej - ile lubicie)
1/3 utartej pestki z awokado
sól, pieprz

Do wersji z kurczakiem:
1 mała, pokrojona w paski pierś z kurczaka usmażona na łyżce oleju, z solą, pieprzem i papryką w proszku


Składniki sosu wymieszać dokładnie w małym słoiczku lub innym zakrywanym pojemniku, żeby wszystko dobrze się połączyło. Następnie przelać do dużej miski, w której będziemy mieszać sałatkę *
Dodać do niego pokrojoną w piórka cebulę (zamarynuje się w sosie, w czasie gdy będziemy przygotowywać pozostałe składniki).

Kaszę bulgur ugotować na sypko (2 części zimnej wody na 1 część kaszy), przełożyć do miski i przestudzić.

Mango i awokado obrać i pokroić w kostkę. Ogórek i cukinię pokroić w ćwierćplasterki.
Rzodkiewki pokroić w plasterki.
Mango i awokado pokroić jako pierwsze i od razu wymieszać z sosem, żeby nie ściemniały (resztki mango, które zostały na pestce "wycisnąć" do sosu). Dodać kaszę - wymieszać z sosem, mango awokado i cebulą (ciepła kasza wchłonie trochę sosu i nabierze smaku). Na kaszę wyłożyć podsmażonego, przestudzonego kurczaka - jeśli wybieramy wersję z mięsem.
Na wierzchu położyć resztę warzyw, posypać orzeszkami i odstawić. W tej postaci sałatka może czekać do obiadu.
Przed obiadem warzywa odrobinę solimy, posypujemy "zieleniną" i orzechami, po czym wszystko delikatnie mieszamy i podajemy.
W wersji do pudełka układamy wszystko warstwowo, zaczynając od kaszy, na którą kładziemy mango, awokado i resztę warzyw (zwykle przykrywam wszystko 2-3 listkami sałaty rzymskiej lub lodowej). Posypujemy orzechami, oraz posiekaną natką i kolendrą.
Sos zabieramy osobno i mieszamy z sałatką tuż przed jedzeniem.


* jeśli przygotowujemy sałatkę do zabrania ze sobą do pracy, sos po wymieszaniu zostawiamy w pojemniczku. Polewamy nim sałatkę dopiero tuż przed jedzeniem.

Smacznego bardzo :)


piątek, 21 grudnia 2018

Śledzie w pomidorach, z rodzynkami i migdałami


W ubiegłym roku "przypadkiem" zrobiłam pyszne śledzie z migdałami. Bez konkretnego przepisu, po prostu pod wpływem chwili i natchnienia ;) Pyszne!
Jednak nie zapisałam przepisu i niestety nie potrafię go odtworzyć, chociaż naprawdę bardzo bym chciała.

W tym roku też zrobiłam kilka rodzajów śledzi. Nie wiem jeszcze jak smakują, bo za każdym razem coś zmieniam w przepisie. Ale na wypadek gdyby okazały się tak dobre jak tamte, przepisy zamierzam wrzucić na blog, dla potomnych ;)


Na pierwszy ogień śledzie w pomidorach. Nie muszę chyba pisać, że najważniejsze są dobre śledzie, więc poświęćcie trochę czasu, żeby wybrać najlepsze.

Przepis na te śledzie krąży po internetach od dawna, w przeróżnych wersjach. Ja robiłam je już wiele razy i zdecydowanie są to jedne z naszych ulubionych. Lekkie, słodko-kwaśne i niebanalne - dzięki sporym kawałkom migdałów, które przyjemnie chrupią podczas jedzenia (jednak dzięki moczeniu we wrzątku nie są zbyt twarde). Ja je uwielbiam w takiej postaci.

Tutaj podaję własną, dostosowaną do naszych upodobań, wersję. Najlepiej jest zrobić je kilka dni przed jedzeniem, ale... w razie wielkiej potrzeby, można jeść już następnego dnia ;)




Składniki:
ok. 0.7 kilograma solonych śledzi (mniej więcej 8 dużych płatów)
4 średnie cebule
duża garść rodzynek
duża garść migdałów
3 łyżki koncentratu pomidorowego (mały słoiczek)
1 łyżka oleju
sól, świeżo zmielony pieprz, cukier do smaku

Śledzie wymoczyć (byłoby dobrze co najmniej dwukrotnie zmienić wodę, ale wszystko zależy od śledzi - ja moczę, zmieniam wodę i co jakiś czas próbuję, czy wystarczy) i pokroić na niewielkie kawałki.
Rodzynki i migdały namoczyć we wrzątku, w osobnych miseczkach.
Cebule obrać, pokroić w cienkie półplasterki i lekko przesmażyć na oleju z solą i pieprzem. Nie powinna się zrumienić, jedynie zeszklić i pozostać jędrna.
Dodać koncentrat pomidorowy, cukier, sól, pieprz i smażyć jeszcze 2-3 minuty.
Dodać ok 1/3 szkl wody, żeby wszystko nie było "suche", dodać odcedzone rodzynki, migdały obrane ze skórki* i lekko posiekane, wymieszać, zagotować i ostudzić.

Układać naprzemiennie śledzie i farsz (górna warstwa farsz) w szklanym pojemniku, zamknąć szczelnie i wstawić do lodówki.
Mogą tak sobie stać przez wiele dni, ale nie sądzę, żeby dały radę, bo nadspodziewanie szybko znikają.

Smacznego bardzo :)

*zostaw migdały zalane wrzątkiem na 10 minut, odcedz, ponownie zalej wrzątkiem, zostaw na kilka minut, ponownie odlej wodę. Jeszcze ciepłe obierz ze skórki i posiekaj.


sobota, 23 grudnia 2017

Super proste RAFAELLO nie wymagające pieczenia


Dzisiaj chciałabym wam zaproponować przepis na pyszne i szybkie w przygotowaniu ciasto, takie na ostatnią chwilę.
Wygląda na bardzo pracochłonne, a wcale takie nie jest.

Wiem, że teraz, przed świętami ciśnienie rośnie, chcemy jak najszybciej zrobić jak najwięcej, więc postanowiłam przypomnieć wam (i sobie) ten przepis.
Pomysł podsunęła mi jedna z czytelniczek bloga, Nobilla, która wyszukała ten przepis na moim blogu. Bardzo jej za to dziękuję i... idę po herbatniki i białą czekoladę ;)

Pozdrawiam śiątecznie i życzę Wam najmilszych świąt, nawet jeśli za oknem, jak u mnie, deszcz zamiast śniegu :) Trzymajcie się, nie dajcie się i wygospodarujcie w przedświątecznym zamieszaniu chociaż chwilkę dla siebie. To ważne, jeśli chcecie w tym całym szaleństwie zachować zdrowy rozsądek ;)
To piszę ja (Jarząbek Jan :D), siedząc z kawą na kanapie, z laptopem na kolanach, rozkoszując się krótką przerwą pomiędzy karpiem a ciastem :)


*
**
***
****
*****
******
*******
********
*********
**********
***********
************
*************
**


Jak zrobić  rafaello bez pieczenia?

herbatniki maślane (ilość zależy od wielkości ciasta, ja zużyłam 48 sztuk)
2 i 3/4 szklanki mleka
3 żółtka
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
2 czubate łyżki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru + szczypta soli
1 laska wanilii (można zastąpić 1 łyżką esencji waniliowej lub nawet cukrem waniliowym)
25 dag masła śmietankowego
20 dag wiórków kokosowych
5 dag płatków migdałowych
pół białej czekolady (50g)
kieliszek likieru kokosowego lub amaretto (opcjonalnie)*

Ok. 3/4 szklanki mleka przelać do większego garnuszka, dodać żółtka, cukier, sól i oba rodzaje mąki. Dokładnie rozmieszać (a najlepiej zmiksować). 
Resztę mleka zagotować z wanilią (laskę wanilii trzeba najpierw przeciąć na pół) lub cukrem waniliowym. Jeżeli zamierzacie dodać esencję waniliową, trzeba ją dodać na koniec, podczas ubijania kremu z masłem.
Do gotującego się mleka dodać mleko z cukrem, żółtkami i mąką. Powstanie coś w rodzaju bardzo gęstego budyniu. Trzeba cały czas intensywnie mieszać, ponieważ łatwo go przypalić (jak najmniejszy płomień). Gotować mieszając, aż masa straci posmak surowej mąki (ok. 4-5 min).
Ostudzić.

Utrzeć masło na puch i stopniowo, cały czas ucierając, dodać ostudzony budyń, większość wiórków (ok. 1/4 zostawić do posypania wierzchu), startą na drobnych oczkach czekoladę i likier. 

Na płaskiej deseczce (może też być foremka) wyłożonej papierem do pieczenia rozsmarować odrobinę kremu lub masła. Zapobiegnie to przesuwaniu się pierwszej warstwy ciastek podczas smarowania. Ułożyć pierwszą warstwę herbatników (u mnie 3x4 ciastka), na nich rozsmarować 1/4 kremu, ułożyć kolejna warstwę ciastek - i tak aż powstaną 4 warstwy. Ostatnią warstwę powinien stanowić krem.

Ciasto (wraz z deseczką) zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na co najmniej 6 godzin, a najlepiej na całą noc.

Na suchej patelni uprażyć (kolejno) wiórki kokosowe i płatki migdałowe, aż nabiorą lekko złotego koloru. Od razu zdjąć z patelni i ostudzić.

Przed podaniem posypać wierzch prażonymi wiórkami i płatkami migdałowymi.

Smacznego Bardzo :)


* Alkohol, wiadomo, tylko jeśli ciasta nie będą jadły dzieci :)




piątek, 22 grudnia 2017

Ciasteczka migdałowe



poranne planowanie...



Zawsze na święta staram się upiec kilka rodzajów ciastek. Lubię tę świąteczną obfitość, lubię kiedy jest dużo różności do wyboru, nawet jeśli jest tego wszystkiego zbyt dużo.
Cóż, taki już urok naszych polskich świąt... A ja czuję się bezpiecznie, kiedy otacza mnie obfitość ;)

Dzisiejszy przepis pochodzi ze starego zeszytu, który należał do mojej Mamy. Przynajmniej "do połowy należął", bo kiedy ja go przejęłam, sama zaczęłam uprawiać w nim swoją radosną twórczość - i to w dosłownym tego słowa znaczeniu ;)
Tak, tak... Ta zamierzchła przeszłość, kiedy nie było komputerów, telefonów komórkowych io innych gadżetów, a przepisy skrzętnie zbierane wśród rodziny i znajomych,  zapisywało się w zeszytach, albo wycinało z gazet czy kalendarzy. Książki kucharskie były pełne przepisów, ale nie było w nich apetycznych zdjęć... Tak to było :)

Mój zeszyt jest tą pamiątką, która budzi wiele wspomnień... Uwielbiam go trzymać w rękach, przeglądać, wąchać :) Zauważyłam, że niektóre wpisy niestety zaczęły się zacierać. Nic dziwnego, mają ponad 40... albo i więcej lat...
Zdecydowanie będę musiała coś z tym zrobić, ten zeszyt jest dla mnie bezcenny.

Ciasteczka migdałowe, o których dzisiaj piszę, piekę od bardzo dawna. Przepis niewiadomego pochodzenia, ale sprawdzony tak wiele razy, że mogę go wam polecić bez wahania. Doskonale sprawdzi się jako

przepis na ciasteczka na ostatnią chwilę.

Robi się je naprawdę szybko, nie ma żadnego wałkowania,  ani wykrawania.ciastek.
Z ciasta robi się wałek i kroi się go na plasterki. Kilka minut pieczenia - i gotowe!


Jak zrobić najprostsze, kruche ciasteczka migdałowe?

Składniki:
1 szkl mąki
1/2 kostki masła (125g)
10 dag mielonych migdałów
1 jajko (białko i żółtko osobno)
1 łyżka cukru
1 łyżka cukru pudru

Mąkę, masło i 3/4 migdałów posiekać nożem (jak na kruche ciasto), dodać żółtko i cukier puder. Szybko zagnieść i uformować w wałek o średnicy ok. 4 cm.
Zawinąć w folię spożywczą i wstawić na 2-3 godziny do lodówki.

Resztę migdałów wymieszać na talerzu z łyżką cukru. Białko lekko roztrzepać na drugim talerzu.

Ciasto po schłodzeniu odwinąć z folii i pokroić ostrym nożem w krążki grubości ok. 0.5 cm.

Każde ciastko zanurzać jedną stroną w białku, a następnie w cukrze migdałowym.
Układać na blasze (można układać dość ciasno, bo bardzo nie urosną) i piec aż się zezłocą (180 - 200 stopni przez ok. 10 - 12 minut).
Po wystudzeniu przełożyć do puszki/słoja na ciastka. Można je długo przechowywać, ale nie sądzę, żeby nie zostały zjedzone w ciągu kilku dni ;)

Smacznego bardzo :)






wtorek, 19 grudnia 2017

Kruche ciasteczka z cukrem - uwielbiane przez dzieci i nie tylko

Zdjęcie pożyczone z mojego poprzedniego postu, bo o tej porze już zdjęcia nie zrobię ;)

Boże Narodzenie tuż, tuż...


Więc dzisiaj coś, co na pewno Wam sie przyda: przepis na moje ulubione - najlepsze ciastka ever!
:)))
Wersja ulepszona przez Mamę (trochę też zmodyfikowana przeze mnie) i moim zdaniem są jeszcze lepsze niż poprzednie, na które przepis pokazywałam TUTAJ.
Zdjęcie pożyczone z mojego poprzedniego postu, bo o tej porze już zdjęcia nie zrobię ;)

Mała uwaga: jeśli chcecie, żeby były rumiane z wierzchu, to przed zanurzeniem w cukrze, musicie je posmarować roztrzepanym jajkiem.
Jeśli tego nie zrobicie, będą bledsze, bo jakoś tak... nie lubią się rumieni z góry. Taka  ich uroda :)


Jak zrobić bardzo kruche ciastka?



1 kg mąki pszennej tortowej
1 duży kubek jogurtu greckiego (+ trochę zimnego mleka/wody w razie potrzeby)
4 duże jajka
1 łyżka ekstraktu waniliowego (lub cukier z prawdziwą wanilią)
125 g zimnego masła
125 g oleju
200 g zimnego smalcu
3 łyżki cukru
1 proszek do pieczenia 15 g
cukier kryształ do dekoracji

Mąkę z cukrem, wanilią i proszkiem "posiekać" z masłem i smalcem za pomocą noża. Zrobić wgłębienie, dodać jajka, wanilię, olej i jogurt, i szybko wszystko zagnieść.
Uformować kulę i schłodzić w lodówce przez ok. 3 godziny (lub zostawić na noc).

Po tym czasie podzielić na części, wałkować partiami na grubość ok. 3-4 mm i wykrawać dowolne kształty. Mąkę podsypywać bardzo oszczędnie i tylko od spodu ciasta, tak żeby jedna strona pozostała dość lepka.

Na talerzyk wysypać cukier i zanurzać w nim każe ciastko od "lepkiej" strony. Lekko dociskać i układać na blasze do pieczenia. Nie trzeba zachowywać dużych odstępów, bo ciastka bardzo nie urosną.

Piec ok. 10 - 12 min w 200 stopniach, i zdejmować z blachy, kiedy tylko lekko zarumienią się od spodu.



wtorek, 15 marca 2016

Najlepsza marynata do mięs - pieczeni, karkówki, steków, warzyw


Marynata, którą lubię najbardziej, bo wspaniale podkreśla smak mięsa, ale tego smaku nie dominuje. Jest delikatna, lekko słodka i kwaśna, czosnkowo - ziołowa, taka w sam raz :)

Można w niej zamarynować zarówno duży kawałek mięsa przeznaczonego na pieczeń, jak i pojedyncze, mniejsze porcje (steki wołowe, polędwicę wieprzową, karkówkę itp.) z przeznaczeniem "na patelnię" lub na grill.

Czy w ogóle warto marynować mięso?
Warto. Zyskuje bowiem na soczystości, miękkości, aromacie i smaku.

Czas marynowania zależy od różnych czynników, m.in. od tego, jak duży kawałek mięsa marynujemy. Duży (1.5 - 2.0 kg) warto zamarynować na ok. 5-6 godzin, a nawet na całą noc.
Małe kawałki (kotlety ze schabu, karkówki, polędwiczki wieprzowe, czy wołowinę na steki) marynuję krócej, zwykle ok. 2 - 3 godzin, ale...
Jeśli mam mało czasu, 30 - 45 min w zupełności wystarczy. A idąc dalej tym tropem ;) nawet 5 - 10  minut marynowania jest lepsze niż nic, więc daj swoim kotletom tyle czasu, ile masz :)

Ja jestem zwolenniczką marynowania mięsa (ale nie bezpośrednio wyjętego z lodówki, tylko takiego, które chwilę poleżało w temperaturze pokojowej) w temperaturze pokojowej. Mam wrażenie, że takie "ciepłe" mięso lepiej chłonie marynatę i przechodzi jej smakiem.
Oczywiście jeśli mam w planie całonocne marynowanie - a robię tak z dużymi kawałkami mięsa, zwłaszcza tego twardszego, jak np. wołowina; albo kiedy mam go dużo, np. przed planowanym grillowaniem na kilkanaście osób - wstawiam je do lodówki.
Wiadomo - nigdy nie zostawiamy mięsa zbyt długo poza lodówką, bo to po prostu grozi zatruciem.


Jak zrobić najlepszą marynatę do mięsa?

Składniki:
do zamarynowania 1.0 - 1.5 kilogramowego kawałka mięsa

5 - 6 łyżek oliwy (w zależności od ilości mięsa)*
2 łyżki octu winnego
3 łyżki octu balsamicznego 6%
1 - 2 łyżki musztardy Dijon
1 łyżka miodu rzepakowego
2 duże, posiekane ząbki czosnku
kilka gałązek świeżego rozmarynu lub tymianku (albo to i to) 
3 łyżki jasnego sosu sojowego
sól i dużo świeżo mielonego pieprzu

Wymieszać trzepaczką składniki marynaty, aż do rozpuszczenia miodu i soli (wszystkie oprócz oliwy, czosnku i ziół). Dodać oliwę i mieszać, aż wszystko się ładnie połączy. Wtedy dodać posiekany czosnek i zioła (można je pokroić, ale ja zazwyczaj dodaje całe gałązki). 
Mięso włożyć do marynaty i dobrze je nią pokryć, a nawet wmasować. 
Marynować odpowiednią ilość czasu (patrz opis nad przepisem), odwracając i masując co pewien czas.
Przed przystąpieniem do pieczenia mięso oczyścić ze stałych fragmentów marynaty, żeby się nie przypaliły w czasie pieczenia. 
Szczegóły pieczenia mięsa w kolejnym wpisie.

* jeśli zależy wam na ograniczeniu ilości kcal ilość oliwy można zmniejszyć do 1 łyżki lub całkowicie z niej zrezygnować.

Smacznego :)

środa, 30 grudnia 2015

Sałatki na Sylwestra - sałatka z tortellini, szynką, ananasem i kukurydzą

Uwielbiamy tę sałatkę :) Najlepsza i niezawodna na wszelkie imprezy. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby komuś nie smakowała, albo żeby nie brał dokładki. Ile by nie zrobić, zawsze jest jej za mało. Do tego błyskawicznie się ją robi, a to wielka zaleta :)



Kilka sałatkowych propozycji na Sylwestra:



Jak zrobić sałatkę z pierożków tortellini?


Składniki:
1 opakowanie jak najmniejszych pierożków tortellini (farsz dowolny)
1 puszka ananasa
1 por (biała i jasnozielona część)
1 puszka kukurydzy
ok. 15 dag białej, niewędzonej szynki

Sos:
2-3 czubate łyżki majonezu
2 czubate łyżki jogurtu greckiego
1 łyżeczka ulubionej musztardy
sól, pieprz, szczypta cukru
opcjonalnie: 2-3 łyżki posiekanej natki

Pierożki ugotować wg. przepisu na opakowaniu, odcedzić, przelać zimną wodą i ostudzić.
Ananasa odcedzić i drobno pokroić. Kukurydzę odcedzić z zalewy. Z pora usunąć zewnętrzne liście i odciąć ciemnozieloną część. Przeciąć wzdłuż na pół, dobrze wypłukać, przekroić wzdłuż na cztery części i cienko pokroić w poprzek. Szynkę pokroić w plasterki, a następnie w niezbyt grube paseczki.
Składniki sałatki połączyć ze składnikami sosu, dodać natkę, wymieszać i odstawić na co najmniej 2 godziny, żeby się "przegryzła".

Smacznego Bardzo :)


wtorek, 29 grudnia 2015

Najlepsza na Sylwestra, sałatka z kurczakiem, ananasem, kukurydzą i porem


Ta sałatka, to imprezowy klasyk. Miała w naszym domu swoje złote lata, jednak przez ostatnie miesiące, a może i lata, poszła w zapomnienie. Postanowiłam zdmuchnąć kurz z przepisu i przygotować ja na Sylwestra :)
Przepis jest banalny, a wykonanie błyskawiczne, bo potrzebujemy zaledwie kilku składników i większość jest z puszki.
Najlepsza jest, kiedy postoi kilka godzin w lodówce (a najlepiej przez całą noc, więc można przygotować ja wcześniej).

Bardzo smaczną wersja tej sałatki, którą gorąco polecam, jest moja ulubiona wersja dla wegetarian, bez kurczaka. Jeśli nie jecie mięsa, koniecznie jej spróbujcie.


Mój wkład w ten przepis, to marynowane kiełki sojowe, pyszne i chrupiące - dodają sałatce charakteru.

Może spróbujesz też innych moich sałatek:
Sałatka z pierożkami tortellini
Tradycyjna sałatka jarzynowa
Lekka i zdrowa sałatka z komosy ryżowej
Z brązowego ryżu, fasoli i pieczarek
Panzanella
Nicejska
Sałatka ze shawarmą


Składniki: 
2 puszki ananasa w kawałkach (po 565 g każda)
1 słoiczek kiełków fasoli mung (lub soi) w zalewie (350 g)
1 duża puszka kukurydzy
biała i jasnozielona część dużego pora
1 cała pierś z kurczaka
3 łyżki majonezu
sól, pieprz, słodka mielona papryka, ocet jabłkowy
niewielka ilość oleju do smażenia.

Jak zrobić sałatkę z kurczakiem, ananasem i kukurydzą?


Pierś kurczaka umyć, osuszyć i pokroić w paseczki. Wymieszać z solą, pieprzem i papryką, a następnie usmażyć i ostudzić (w wersji wegetariańskiej oczywiście pomijamy ten krok).
Ananasy i kukurydzę odcedzić, i przełożyć do większej miski. Kiełki odcedzić, przepłukać zimną wodą i dobrze odsączyć. Por opłukać, przekroić i drobno posiekać. Przełożyć do miseczki, zalać wrzątkiem, zamieszać i odcedzić. Dobrze odcisnąć i dodać do reszty składników.
Ostudzonego kurczaka połączyć z kukurydzą, porem i kiełkami, dodać majonez, doprawić pieprzem i octem jabłkowym (mniej więcej 1 łyżka), a następnie dokładnie wymieszać.
Przed podaniem odstawić na co najmniej godzinę, żeby smaki się połączyły.

Smacznego :)

sobota, 5 grudnia 2015

Co przygotować na Wigilię i Boże Narodzenie? I bonus: jakie ryby (i jak) podać?


Jakie dania podać na wigilijną wieczerzę?

"Co kraj, to obyczaj" i jestem pewna, że każdy z was ma dania, bez których nie wyobraża sobie tej wyjątkowej kolacji. I w każdym domu są przepisy na najlepsze to, czy najlepsze tamto. Ja też mam swoich faworytów, i mnie tez wydaje się, że robię najlepsze to i tamto ;) 
Czy tak jest rzeczywiście? Cóż... ja jestem przekonana, że tak (jak pewnie każdy ;)

Wesołych świąt!

W tym roku zaplanowałam (choć nie wszystko zapewne zrobię ;))
1. Barszcz czerwony na zakwasie z kiszonych buraków
2. Uszka z grzybami z mieszanych grzybów leśnych
3. Karpia po żydowsku w słodko-kwaśnej galarecie 
4. Ziemniaki faszerowane pieczarkami i jajkami
5. Kapustę z grochem
6. Smażoną rybę (sandacz lub sola)
7. Pierogi ruskie
8. Śledzie (w śmietanie lub inne)
9. Chleb makowy
10. Kompot z suszonych owoców
11. Makiełki
12. Domową sangrię (zwana u nas, nie wiedzieć czemu, mazagranem)
13. Makowiec
14. Szarlotkę i/lub sernik
15. Pierniczki

To nie wszystko. Zastanawiam się mocno nad  naleśnikami ze śledziem, daniu które zawsze na Wigilię robiła moja teściowa. Bardzo je lubimy, ale najlepiej smakują nam następnego dnia :) Ale jak zrobię naleśniki, to pewnie zrezygnuję z czegoż z mojej listy.
Teściowa robiła też zupę grzybową (oprócz barszczu), jednak przyznam, że się waham, bo dla nas dwie zupy, to zawsze było za dużo. Na jednej szali tradycja, na drugiej przejedzone brzuchy ;) Jeszcze nie wiem co zwycięży.

Myślę też nad kapustą z grzybami i... biorę pod uwagę panierowane podgrzybki.
Ale to tak... powiedzmy, że na razie tylko tak sobie myślę ;-) W ubiegłym roku zrobiłam i nie zjedliśmy ich w święta, bo wszystkiego okazało się za dużo, ale nie ma tego złego... Sporo zostało na "po świętach" i na Sylwestra, więc zjedliśmy wszystko z wielkim smakiem :)

Zamiast uszek z grzybami, dla tych którzy za nimi nie przepadają, polecam pyszny kulebiak z farszem grzybowym albo kapuściano-grzybowym. Warto "za jednym zamachem" zrobić więcej ciasta i wykorzystać je do zrobienia pasztecików z mięsem.
Można też zrobić przepyszne rolowane chlebki. Do barszczu na święta będą jak znalazł.



Co do śledzi, to najczęściej robię śledzie w śmietanie, ale zdarza się, że jest to inny rodzaj śledzi (np. po kaszubsku, z rodzynkami na słodko, albo z grzybami). Zdarza się też, że robię sałatkę śledziową (np. warstwową, z burakami), albo wręcz kilka rodzajów śledzi (z przeznaczeniem "na później"). Wszystko zależy od tego ile mam czasu i przede wszystkim siły, bo tego najczęściej podczas przygotowań brakuje.

A wracając do przygotowań... Wiele rzeczy można zrobić dużo wcześniej, nawet na kilka tygodni przed świętami. Zakwas na barszcz, pierogi, uszka, wszelkie kapusty, niektóre rodzaje śledzi, pierniki i pierniczki. Ostatnio (z wiarygodnego źródła ;-) dowiedziałam się że bez uszczerbku dla smaku i struktury można mrozić makowce (inne ciasta podobno też). Dla mnie to jak objawienie! Dlatego w tym roku wszystkie makowce zamierzam upiec dużo wcześniej. Na ostatnia chwilę zostawię tylko lukrowanie i ozdabianie.

Ja swoje przygotowania zaczęłam w ub. tygodniu, kiedy to zaczęłam piec różne pierniki.
Wczoraj zrobiłam uszka i pierogi. Zamroziłam je rozłożone pojedynczo na plastikowych tacach. Po zamrożeniu przełożyłam do torebek foliowych (lubię porządek, więc torebki są opisane: data, zawartość, ilość) i czekają już w zamrażarce na "godzinę zero" ;-) Gotuje się je w ostatniej chwili, wrzucając zamrożone wprost do osolonego wrzątku. Można też ugotować je kilka godzin wcześniej, wtedy jednak trzeba je dokładnie "obtoczyć" w rozpuszczonym maśle, rozłożyć w jednej warstwie i po ostudzeniu zakryć szczelnie folią spożywczą.

Dzisiaj kolejny etap przygotowań, robię kapustę z grochem i kapustę z grzybami, które zamierzam zamrozić. Makowce upiekę w najbliższy weekend. Barszcz zwykle robię dzień wcześniej, bo najlepszy jest, kiedy postoi dobę w chłodnym miejscu.
Zawsze robię wielki gar, ponieważ bardzo lubimy wigilijny barszczyk i jemy go przez kolejne dni z innymi dodatkami: kulebiakiem, fasolą, domowymi łazankami, pierogami z kapustą i grzybami.



Poniżej zebrałam (chyba wszystkie) swoje 

ulubione, najlepsze potrawy wigilijne:

A jeszcze niżej proponuję jakie ryby można podać na Wigilię/święta. Może znajdziecie tam coś, co wam przypadnie do gustu :)


Zakwas buraczany


Uszka z grzybami


Ruskie pierogi


Pierożki z soczewicą i grzybami


Domowe łazanki


Domowy makaron


Barszcz czerwony z kiszonych buraków


Kulebiak w kształcie ślimaka z farszem grzybowym


Karp w galarecie


Ziemniaki faszerowane pieczarkami i jajkami


Kapusta z grochem


Sandacz smażony 


Chleb makowy


Makiełki (przepis wkrótce)


Najlepszy makowiec zwijany z rumowym lukrem


Strucla makowa pięciokrotnie zwijana


Kandyzowana skórka z pomarańczy


Szarlotka z rumem


Pyszny, pięciowarstwowy sernik


Przepyszne ciasto marchewkowe z rumowym lukrem


Pierniczki



I obiecany bonus:

jakie ryby podać na Wigilię i święta?

Najlepszy smażony pstrąg


Karp w galarecie


Przepyszny, smażony sandacz


Polędwica z dorsza z rumianym czosnkiem


Filety z dorsza w bardzo chrupiącej panierce


Sola w panierce z parmezanem


Łosoś w sosie z pigwówką - maga świąteczny :)


Owsiane babeczki z łososiem


Delikatne gołąbki z łososiem


Łosoś w sosie pieczarkowo-porowym


Łosoś na szpinaku z pomidorami i pieczarkami



Mam nadzieję, że znajdziecie tu coś dla siebie i zaplanujecie przygotowania tak, żeby móc w pełni cieszyć się świętami z rodziną :)

Smacznego :)