środa, 20 marca 2013

Jestem w "Claudii" :)



Żyję sobie ostatnio w jakimś dziwnym zawieszeniu. Niby czegoś chcę, niby cos tam powinnam, ale słowo klucz, to: "NIE MOGĘ". Nie mogę się do niczego zebrać. Nie mogę, bo sił brak, bo za oknem zamiast zieleni, biel po horyzont. Nie mogę, bo ciągle choruję. No nie mogę i już!
Z tego "nie mogę" wzięła się też niechęć do pisania, i chociaż jakiś chochlik za uchem ciągle mnie szturcha i szepcze: "no zrób coś!", to ja ciągle znajduję jakieś wykręty.
Ale żeby zadowolić i siebie, i jego (chochlika zwanego wyrzutem na sumieniu ;)) niniejszym przełamuję swój, prawie miesięczny, odwyk od bloga.


Na początek o nagrodzie za wygrany "łososiowy" konkurs.
Tą nagrodą była m.in. publikacja w miesięczniku "Claudia", który to jest w sprzedaży już od kilku tygodni, ale... ( ach ten chochlik...) i warsztaty z bardzo znanym szefem kuchni, z których niestety nie mogłam skorzystać :(((
Żeby nie pisać za długo. Jest tam cała strona poświęcona mnie i mojemu przepisowi.
Prawdę mówiąc bardziej tam chodzi o przepis, a jeszcze bardziej o logo "łososia" niż o mnie, jednak kilka słów o moim blogowaniu jest ;)

Niestety nie ma ani słowa o tym, skąd wziął się tam ten przepis. Równie dobrze mogłam się dopominać publikacji w "Claudii" (plizzz, pliiiiiz, mnie, MNIE wybierzcie!!!).
W związku z tym, o wygranym konkursie wiem tylko ja i organizatorzy. Ewentualnie, jeśli ktoś się dopytał, to teraz też już wie ;-)


Żeby było śmieszniej, myślałam, że nikt tego nie czyta, a tymczasem zaraz po publikacji otrzymałam mnóstwo gratulacji "udanej publikacji" ;) Własna kuzynka mnie nie rozpoznała (chociaż zdjęcie bez retuszu), a znajoma znajomej, która ledwo kojarzę i sąsiadka, z którą znam się tylko na "dzień dobry" - owszem ;) I, jak to w życiu bywa, byli też tacy, którzy widzieli, ale tylko zacisnęli zęby, nie mówiąc ani słowa. Widocznie jakoś nie chciało przejść przez gardło. Rozumiem ;)
Tak, czy owak, dziękuje wszystkim :)
I cieszę się, że jednak ci pierwsi byli w zdecydowanej przewadze :D 


Póki co, tylko tyle. Obiecuję, że w najbliższym czasie znów pojawia się przepisy.

12 komentarzy:

  1. gratuluję świetnie wyróżnienie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję!:) To bardzo przyjemne uczucie czytać siebie w prasie:) A takich co to zaciskają zęby, jest bardzo dużo na tym świecie, i to jest przykre:( Ale masz racje, zdecydowanie więcej jest takich, którym przechodzi przez gardło gratuluję:) Coś tam o tym już wiem:)
    Pozdrawiam i życzę dalszych publikacji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuję :) Wiem, ze ludzie są różni, dlatego luz i peace ;)

      Usuń
  3. Gratuluję serdecznie! Nie przejmuj się tymi "życzliwymi" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, nie przejmuje się :)

      Usuń
  4. Gratuluję i tutaj :-)))))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam, mam ten numer Claudii:) Moje gratulacje:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twój komentarz :) Chętnie odwiedzę też twój blog/stronę