Kilka dni temu zmierzyłam się z koniecznością zrobienia obiadu z niczego, na dodatek czas mnie gonił i trzeba sie było sprężać.
Szybki przegląd lodówki i na stole wylądowała ugotowana kasza jaglana (którą prawie zawsze mam w lodówce) i, dość mikrej postury, pieczony pstrąg - sztuk jeden ;) Znalazłam też papryczkę chilli i ostatnią, najostatniejszą cebulkę.
Burza mózgu i powstały z tego kotleciki jaglane. W kolejnym przebłysku inteligencji postanowiłam, że podam je w bułkach, jak fishburgery ;) A to dlatego, że dzieci lubią wszystko, co ma w nazwie "burger", a moje dodatkowo zjedzą każdy kotlet w bułce, pod warunkiem, że będzie w towarzystwie dużej ilosci warzyw i jeszcze większej ilości ketchupu ;)
Pomysł trafiony w punkt - kotlety znikły błyskawicznie, więc polecam, nawet jeśli nie macie stadka do wykarmienia - zróbcie tę przyjemność sobie :)
Żeby były bardziej dietetyczne, zamiast smażyć, można je upiec w piekarniku.
Łatwo też zabrać je w pojemniku do pracy - z sałatką, czy z bułką - smaczny i sycący lanczyk :)
Składniki jaglanych kotlecików:
ok. 2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
ok. 25 dag pieczonej lub gotowanej ryby (u mnie pstrąg)
1 mała cebulka drobno posiekana
1 posiekany ząbek czosnku
1 jajko
1 czerwona chilli (lub kawałek, jesli nie lubicie ostrych potraw)
duża garść posiekanego szczypiorku
sól, pieprz, olej do smażenia
Do podania: dowolne bułeczki, sałata, pomidor, czerwona cebula, ketchup i musztarda dijon
Jak zrobić jaglane kotleciki z rybą?
Rybę obrać (zachować skórę, ponieważ sporo w niej naturalnej żelatyny, która pomaga spoić kotlety) i przełożyć do malaksera. Dodać jajko, cebulę i czosnek, i krótko zmiksować. Przełożyć do miseczki, dodać kaszę, posiekaną chilli, przyprawy i szczypiorek. Dobrze wyrobić i uformować płaskie, okrągłe kotlety. Smażyć z obu stron, na rozgrzanym tłuszczu. Na początku dobrze jest obsmażyć je na silnym ogniu, a następnie zmniejszyć płomień i powoli dosmażyć.Bułeczki przekroić, podpiec na patelni grillowej lub w tosterze, posmarować ketchupem i musztardą, włożyć kotlety i ulubione warzywa.
Smacznego :)
Dodaję do akcji:
Ale fajne te fishburgery, coś wyczarowane z niczego:)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że ci się podobają. Pozdrawiam :)
UsuńO Jezusie, chyba pierwszy raz w życiu miałam ochotę wylizac ekran :-):-):-):-)
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, że się jednak powstrzymałaś ;)
Usuń